środa, 18 maja 2011
wtorek, 10 maja 2011
Fashion Week Poland 2011
Kiedy cała Warszawa wybiera się do Łodzi na Fashion Week, ja zmuszony jestem jechać do niemal pustej stolicy. Dobrze, że ten modowy event ma dwie odsłony w roku. A jeśli nie pojawię się na jesiennej edycji, to niech mnie ziemia pochłonie.
Z pomocą przyszła technika, a właściwie organizatorzy łódzkiego tygodnia mody, dzięki którym mogłem na bieżąco online śledzić to, co działo się na catwalkach. Słowa uznania dla:
MONIKA PTASZEK - Ptaszek for Men
Doskonale pamiętam jej kolekcję prezentowaną w październiku 2010. Pokaz wprawiający w osłupienie i przewracający trzewia. Liczyłem na hardcore i hardcore dostałem. Zacznę od muzyki. Owacje należą się Mikołajowi za dj-ski set. Metaliczne dźwięki i akcent z Björk na początku... Projekty Ptaszek, szczególnie białe, przypominały japońskich poławiaczy pereł - ama divers. Motyw sieci, lekkie tkaniny, różnorodne drapowania, skalnoszare aplikacje. Wytrawna kolekcja.
Z pomocą przyszła technika, a właściwie organizatorzy łódzkiego tygodnia mody, dzięki którym mogłem na bieżąco online śledzić to, co działo się na catwalkach. Słowa uznania dla:
MONIKA PTASZEK - Ptaszek for Men
Doskonale pamiętam jej kolekcję prezentowaną w październiku 2010. Pokaz wprawiający w osłupienie i przewracający trzewia. Liczyłem na hardcore i hardcore dostałem. Zacznę od muzyki. Owacje należą się Mikołajowi za dj-ski set. Metaliczne dźwięki i akcent z Björk na początku... Projekty Ptaszek, szczególnie białe, przypominały japońskich poławiaczy pereł - ama divers. Motyw sieci, lekkie tkaniny, różnorodne drapowania, skalnoszare aplikacje. Wytrawna kolekcja.
FILIP ROTH
Rocznik 85. Projektant mody i twórca instalacji wizualnych. Jedna z najciekawszych postaci Off Out of Schedule - ever. Laborant-eksperymentator designu. Ubrania, które wydają się być sztucznie modyfikowanymi organizmami hodowanymi w white cube'ie trafiają na wybieg w ciemnej, rozkładającej się fabrycznej hali. Sterylnie ubrane postacie stają się dla widowni ekranami, na których pokazywane są projekty Rotha. Obok nich, modele i modelki w płaszczach-kokonach, błękitnych kurtkach, opalizujących bluzach, na koturnach z wysokim językiem. Do tego lakierowane białe i różowe torby. A wszystko to w najlepszych proporcjach.
Rocznik 85. Projektant mody i twórca instalacji wizualnych. Jedna z najciekawszych postaci Off Out of Schedule - ever. Laborant-eksperymentator designu. Ubrania, które wydają się być sztucznie modyfikowanymi organizmami hodowanymi w white cube'ie trafiają na wybieg w ciemnej, rozkładającej się fabrycznej hali. Sterylnie ubrane postacie stają się dla widowni ekranami, na których pokazywane są projekty Rotha. Obok nich, modele i modelki w płaszczach-kokonach, błękitnych kurtkach, opalizujących bluzach, na koturnach z wysokim językiem. Do tego lakierowane białe i różowe torby. A wszystko to w najlepszych proporcjach.
NENUKKO - Darkness requires white spots
Przeglądając uliczną modę z Helsinek nietrudno dostrzec inspiracje płynące z Japonii. Popularne są buty wzorowane na Tabi (dwupalczaste) i cały styl a'la ninja. Nenukko połączyło skojarzenia. Ze Skandynawii wybrało folkowe wzory (rozety, renifery) i oversize'owe dzianiny, z Japonii geometryczne cięcia, chodaki Geta, szarości, umiar oraz... pandy (płaszcz w pandowy deseń). Nenukko rośnie w siłę.
Przeglądając uliczną modę z Helsinek nietrudno dostrzec inspiracje płynące z Japonii. Popularne są buty wzorowane na Tabi (dwupalczaste) i cały styl a'la ninja. Nenukko połączyło skojarzenia. Ze Skandynawii wybrało folkowe wzory (rozety, renifery) i oversize'owe dzianiny, z Japonii geometryczne cięcia, chodaki Geta, szarości, umiar oraz... pandy (płaszcz w pandowy deseń). Nenukko rośnie w siłę.
ZUO CORP.
Czyli duet Bartek Michalec i Dagmara Rosa. Przez kilka ostatnich miesięcy było o nich głośno wszędzie. W telewizji objaśniali tekstylne konstrukcje, a modowe magazyny opiewały ich warszawski pop-up shop. Zasłynęli z niemal bezszwowego krawiectwa, monochromatyzmu, unisexu i "humanitarnych" cen. W Łodzi zaprezentowali kolekcję damską. Naczelną inspiracją, wedle słów męskiej połowy duetu ZUO Corp., była Edith Bouvier Beale - bohaterka Gray Gardens, stąd nakrycia głowy. Dominowała grafitowa paleta barw (przełamana ognistopomarańczową kreską, podkreślającą talię). Zastanawia zdecydowanie niepurystyczny print z motywem palca... mnie nie przekonał (tak jak nie przekonują mnie inne rysunki Kuty). Niemniej, ZUO Corp. znamionuje profesjonalizm i jakość.
f.
(źródło zdjęć: fanpages projektantów Facebook / zdj. ZUO Corp. Magnifique studio.com)
(źródło zdjęć: fanpages projektantów Facebook / zdj. ZUO Corp. Magnifique studio.com)
wtorek, 5 kwietnia 2011
sobota, 26 marca 2011
Maria Stuarda
Fotograf na Kruczej miał takie zdarzenie: pewnego wieczora przychodzi do niego kobieta, która chce portretu, ale nie ma głowy. Fotograf próbuje światłem wydobyć kontur jej twarzy, ale zagląda tylko obiektywem w mrok. Nie zapamiętał jej, no bo jak, no i dokąd może pójść kobieta, która straciła głowę?
Tymi słowami Kasia Nosowska zaprasza do Teatru Wielkiego w Poznaniu na Marię Stuardę - operę w dwóch aktach do libretta Giuseppe Bardariego na podstawie sztuki Schillera. Z operą - w jakiejkolwiek postaci: buffa, seria czy semiseria - znam się nader słabo, dlatego też nie o niej będzie mowa. Mijając neoklasycystyczny gmach poznańskiego Teatru Wielkiego, dostrzegłem plakat Marii Stuardy. Enigmatyczna postać w ciemnogranatowej, niemal czarnej zdekonstruowanej sukni, mimo całkowicie zasłoniętej twarzy zdaje się spoglądać na przechodniów - także i na mnie. Lekko pochylona, wsparta na białej tafli stołu lub balustrady nie jest pozbawiona sił, lecz władcza. Przy bliższym spojrzeniu okazuje się, że sukno spowijające głowę nie podoła ukryć wyrazistego grymasu twarzy. Doskonale widoczne stają się zmarszczone brwi i agresywnie otwarte w krzyku usta. Wyśmienicie zakomponowana fotografia przykuła moją uwagę nie tylko ze względu na swoją warstwę wizualną, ale także na modowe skojarzenia. Zasłonięte oblicze i szerokie ramiona to sygnatura Maison Martin Margiela (fot. u góry). Istnieje także znacząca różnica między postacią z plakatu, a modelką Margieli. Ta ostatnia podporządkowała się osobliwym zasadom panującym w tym parysko-antwerpskim domu mody: anonimowości, puryzmu emocjonalnego, czystej nobliwości. Maria Stuarda nie jest anonimowa. Zdaje się przedrzeć przez maskę, a nawet dalej - przez medium samego plakatu; dać o sobie znać, wykrzyczeć tragiczną historię swojego życia uwieńczoną dekapitacją.
Autorkami tego i innych plakatów promujących spektakle w ramach Roku Kobiet (m.in. Maddalena, The Fairy Queen, Tosca) są Magda Wunsche i Agnieszka Samsel - znakomite fotografki współpracujące z takimi tytuałmi jak Exklusiv, Twój Styl, Wallpaper i K Mag. Wysublimowane stylizacje, przemyślane kadry, doskonała gra światłem - to elementy składowe ich stylu. Poniżej inne prace Wunsche&Samsel, a najbliższa inscenizacja Marii Stuardy
31 marca.
f.
fot. Teatr Wielki w Poznaniu / 76 management / MMM
wtorek, 15 marca 2011
Celebrating diversity
Jak połączyć postać świętego Marcina z modą? Można przywołać pewien motyw z jego hagiografii, kiedy podzielił się płaszczem z zziębniętym żebrakiem. Można też przypomnieć sobie pewną znaną szkołę designu w Londynie, której święty Marcin jest patronem. W Central Saint Martins zaprezentowało swoje kolekcje dwudziestu jeden młodych projektantów. Many men, many minds - każda kolekcja inna od poprzedniej, każda niosąca pewną historię, pewną atmosferę i dużo nadziei. Wybrałem kilka.
Rejina Pyo - między pogaństwem a wschodnią filozofią; wyraźne barwy z wyraźną granicą.
Pier Wu - unowocześnione japońskie samue lub shitagi z odrobiną stylu Rada Hourani. Mogłoby spodobać się Monice Ptaszek.
William Hendry - laserowe cięcia, czernie i szarości akcentowane oranżem - prostota, wygoda i funkcjonalność.
Shaun Samson - bardzo interesujący fason w męskim wydaniu, szkocki tartan, szkocka krata, efektowny oversize.
Bethan Silverwood - tulipanowy krój wśród płaszczy to rzadkość, wszelkie obłości ciemnej materii łamane grafami.
Sasu Kauppi - jak zwykł rapować Mos Def: Cuz it's the B-the-R-the-O-the-O-K-L-Y-N is the place where I stay, The B-the-R-the-O-the-O-K Best in the world and all USA
f.
poniedziałek, 21 lutego 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)













