<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413</id><updated>2012-02-12T18:44:44.363+01:00</updated><category term='moda'/><category term='muzyka'/><category term='film'/><category term='sztuka'/><title type='text'>IMPONDERABILIA</title><subtitle type='html'>imponderabilia rzeczy nieuchwytne, nie dające się zważyć, zmierzyć, 
dokładnie określić, mogące jednak oddziaływać, mieć znaczenie, wpływ.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>70</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-8077366751719833435</id><published>2012-02-09T11:15:00.000+01:00</published><updated>2012-02-09T11:15:05.147+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Hype of the week</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="243" src="http://www.youtube.com/embed/q_JY31w_Vk8" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-8077366751719833435?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/8077366751719833435/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2012/02/hype-of-week_09.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/8077366751719833435'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/8077366751719833435'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2012/02/hype-of-week_09.html' title='Hype of the week'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/q_JY31w_Vk8/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-1235834214295599078</id><published>2012-02-02T01:28:00.005+01:00</published><updated>2012-02-02T23:24:08.940+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><title type='text'>Bluza z frytkami</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-cXUb_qEElXY/TynT7obiBJI/AAAAAAAAAnI/wJnH0zh8VHU/s1600/givenchy+fall2011.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="305" src="http://3.bp.blogspot.com/-cXUb_qEElXY/TynT7obiBJI/AAAAAAAAAnI/wJnH0zh8VHU/s400/givenchy+fall2011.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b style="color: magenta;"&gt;S&lt;/b&gt;woimi właściwościami i popularnością dorównuje małej czarnej, trampkom lub&amp;nbsp; białej koszuli. Jest wygodna, praktyczna, na co dzień nieco grunge'owo niechlujna, ale potrafi być bardzo elegancka. Mowa o bluzie. Niby zwykły ciuch, a jednak bluza przeszła w swoim, jakby nie patrzeć, krótkim życiu (bo liczącym około 90 lat) wiele reform, wykonywana była z przeróżnych materiałów, pełniła niekiedy zaskakujące funkcje i dorobiła się licznych odmian. Znana jest jako pullover, jumper, sweatshirt, tricot, maglione, a różnice między nimi to w rzeczywistości niuanse. Faktem jest, że poczciwa bluza, w ciągu ostatnich miesięcy, znalazła się w centrum zainteresowania. A w szczególności to, co ją zdobi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Who let the dogs out?&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: magenta;"&gt;R&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;ottweilery na wybieg paryskiego tygodnia mody w 2011 wypuścił Riccardo Tisci - dyrektor kreatywny Givenchy. Wówczas, rozwścieczonego psa miał na piersiach Stephen Thompson, model-albinos, o hipnotyzującej urodzie. Od tego momentu, integralnym elementem kolekcji Tisciego będzie bluza z oryginalnym wzorem. Projektant bawi się printami na wszelkie możliwe sposoby. Multiplikuje je jak fraktale, robi z nich bordery i lamówki lub zwyczajne wkleja na środek. Bluzy zestawia ze spódnicą ołówkową, ale też z tą bardziej rozkloszowaną, z pumpami, szerokimi szortami i kiltem. Nadruk raz skupia uwagę widza na samej bluzie, innym razem rozrasta się na całą garderobę. W ciągu kilku sezonów na bluzach Givenchy pojawiły się tropikalne kwiaty (by być dokładnym - strelicja królewska zwana "rajskim ptakiem"), irysy, bratki, pantery, pin-up girls.&lt;br /&gt;Ta mieszanina stylistyk (od sportowej do wieczorowej) i motywów mogłaby trącić kiczem na miarę Versace. Tak jednak nie jest. Tisci z charakterystycznym dla siebie wysublimowaniem przetwarza krzykliwe wzory w zharmonizowane kompozycje, nie ujmując im energetycznego ładunku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-HN7HEw3-OIQ/TynUe1GJ_pI/AAAAAAAAAnQ/AOgJlt3q07o/s1600/Givenchy+sweaters.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="250" src="http://2.bp.blogspot.com/-HN7HEw3-OIQ/TynUe1GJ_pI/AAAAAAAAAnQ/AOgJlt3q07o/s400/Givenchy+sweaters.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;u&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="236" mozallowfullscreen="" src="http://player.vimeo.com/video/29951125?title=0&amp;amp;byline=0&amp;amp;portrait=0&amp;amp;color=ed024d" webkitallowfullscreen="" width="400"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;u style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;u style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Whatever you can imagine!&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b style="color: magenta;"&gt;E&lt;/b&gt;nergii odmówić nie można internetowemu fenomenowi: &lt;a href="http://sexy-sweaters.com/"&gt;Sexy-Sweaters.com&lt;/a&gt;. Ta migocząca, grająca, psychodelicznie kolorowa strona znana jest wśród posiadaczy bloga, tumblra lub/i soupy. Na czym ów fenomen polega? Nie chodzi tu o owo "sexy" w tytule, które pewnie skusiłoby niejednego internautę. Sukces strony polega na arcyprostym pomyśle: zaprojektujmy bluzę z... czymkolwiek! I tak oto powstają jumpery z wizerunkiem cukierkowych kotów, galaktyk, Disney'owskiego Alladyna w wersji podrasowanej, bo z tatuażami. Ponadto hasła życiowe (te mądre i te mniej), hinduscy bogowie, Madonna (obie wersje), wzór z M&amp;amp;Msów, czaszek, frytek i czego zażyczy sobie nasza chora wyobraźnia. Autorzy strony oświadczają, że jeszcze nie produkują i nie sprzedają prezentowanych bluz, ale pracują nad tym. Jeśli tak będzie, wróżę im intratny biznes.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-v6BT8irTwko/TynU4GFzgCI/AAAAAAAAAnY/9Msx_59Wxo8/s1600/sexy-sweaters.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="203" src="http://3.bp.blogspot.com/-v6BT8irTwko/TynU4GFzgCI/AAAAAAAAAnY/9Msx_59Wxo8/s400/sexy-sweaters.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;u&gt; &lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;u&gt;Uhm. Anyway.&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="color: magenta;"&gt;N&lt;/b&gt;a koniec fenomen z rodzimego podwórka. Pod szyldem UHM. ANYWAY. ukrywa się Ada Piekarska. A właściwie wcale się nie ukrywa, bo dzielnie nawiązuje kontakty na facebooku z jej fanami i potencjalnymi klientami, których ilość wzrasta z każdym dniem. A za czym ta kolejka? Za pomysłowymi jumperami. Ada Piekarska wykorzystuje fotografie swoich znajomych z różnych części globu i specjalną technikę druku. Z połączenia tych dwóch powstają efektowne bluzy, do których wzdychają i dziewczyny i chłopaki. Bo któż z nas nie chciałby mieć przy sobie szczytów gór czy rozgrzanej plaży...&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;więcej na: Oficjalny fanpage &lt;a href="http://www.facebook.com/UhmAnyway"&gt;UHM. ANYWAY.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-DE-TznrlRsk/TynVigvlAAI/AAAAAAAAAng/xU3UeDJFld8/s1600/uhm+anyway.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="280" src="http://1.bp.blogspot.com/-DE-TznrlRsk/TynVigvlAAI/AAAAAAAAAng/xU3UeDJFld8/s400/uhm+anyway.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Pm7HWTkV3pw/TynVjs_h9XI/AAAAAAAAAno/XQUzIfC1I8c/s1600/uhm+anyway+2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://4.bp.blogspot.com/-Pm7HWTkV3pw/TynVjs_h9XI/AAAAAAAAAno/XQUzIfC1I8c/s400/uhm+anyway+2.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;f.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;fot.: vogue.fr | sexy-sweaters.com | facebook.com/UhmAnyway&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-1235834214295599078?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/1235834214295599078/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2012/02/bluza-z-frytkami.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/1235834214295599078'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/1235834214295599078'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2012/02/bluza-z-frytkami.html' title='Bluza z frytkami'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-cXUb_qEElXY/TynT7obiBJI/AAAAAAAAAnI/wJnH0zh8VHU/s72-c/givenchy+fall2011.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-1367640844192452982</id><published>2012-02-02T01:01:00.004+01:00</published><updated>2012-02-02T22:47:33.781+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Hype of the week</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="225" mozallowfullscreen="" src="http://player.vimeo.com/video/25353851?title=0&amp;amp;byline=0&amp;amp;portrait=0&amp;amp;color=2eab5a" webkitallowfullscreen="" width="400"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-1367640844192452982?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/1367640844192452982/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2012/02/hype-of-week.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/1367640844192452982'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/1367640844192452982'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2012/02/hype-of-week.html' title='Hype of the week'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-9097346569457805824</id><published>2012-01-20T00:28:00.001+01:00</published><updated>2012-01-20T00:30:27.854+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='film'/><title type='text'>I just like to feel better dressed than other people.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-_IhnBr_5hOc/Txijz4cKKkI/AAAAAAAAAnA/Qmohwp4IWHU/s1600/Advanced+Style+2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="225" src="http://4.bp.blogspot.com/-_IhnBr_5hOc/Txijz4cKKkI/AAAAAAAAAnA/Qmohwp4IWHU/s400/Advanced+Style+2.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;ADVANCED STYLE (2011) by Ari Cohen, Lina Plioplyte&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: magenta;"&gt;J&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;eżeli istnieje w modzie coś, czego nie spróbowaliście, bo baliście się spróbować - bez obawy, jeśli nie teraz, to za jakiś czas. Kiedy w głowie się już ułożyło, prawdziwą miłość do życia poczuło się w całym ciele i kiedy trendy zmieniły się w styl to znak, że najlepsze dopiero przed nami. Dają nam tego świadectwo bohaterki z filmu Liny Plioplyte i Ariego Cohena - "Advanced Style". Ilona Royce Smithkin oznajmia, że ostatnio ma apatyt na kolor, stuletnia Rose zgadza się z tezą, że styl jest wrodzony, a Anne Marie Bullen, bez owijania w bawełnę, stwierdza, że po prostu lubi czuć się lepiej ubraną niż inni ludzie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-kuvyD_w3n4E/Txii6Gnt1OI/AAAAAAAAAmw/Guau-8iJCjs/s1600/Chanel.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-kuvyD_w3n4E/Txii6Gnt1OI/AAAAAAAAAmw/Guau-8iJCjs/s320/Chanel.jpg" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;To właśnie te wspaniałe nowojorczanki pokazują nam, &lt;br /&gt;że świat mody nie kończy się na piętnastoletnich modelkach i ich rówieśniczych szafiarkach. Wypowiedzi, które wydawałyby się truizmami to w rzeczywistości ujęte w proste zdania skomplikowane mechanizmy funkcjonowania mody, np. to, że każdy wzoruje sie na kimś, &lt;br /&gt;a jednocześnie chce zachować swoją indywidualność (paradoks Georga Simmela). Jednak esencją filmu nie są te żelazne, naukowe prawidła, lecz witalność bohaterek i odbrązowienie przez nie mody.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: magenta;"&gt;C&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;ztery minuty zdecydowanie nie zaspokajają. Aby poznać bliżej Tziporah Salamon (córkę węgierskich żydów ocalałych z Holocaustu, projektantkę rowerów i kapeluszy), Jacquie Murdock (legendę teatru tańca i wielbicielkę Versace) lub sławetną Iris Apfel (historyczkę sztuki, filantropkę i dekoratorkę wnętrz Białego Domu) należy udać się na stronę &lt;a href="http://advancedstyle.blogspot.com/"&gt;advancedstyle.blogspot.com&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;f.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-E6w6t9W7dMY/TxiiAfzFTfI/AAAAAAAAAmo/TNF4ZwU3U7c/s1600/IMG_5661.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em; text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://1.bp.blogspot.com/-E6w6t9W7dMY/TxiiAfzFTfI/AAAAAAAAAmo/TNF4ZwU3U7c/s400/IMG_5661.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-_IhnBr_5hOc/Txijz4cKKkI/AAAAAAAAAnA/Qmohwp4IWHU/s1600/Advanced+Style+2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-FpjkNW4ugAY/Txija6gWGDI/AAAAAAAAAm4/1aYBrme70xQ/s1600/Advanced+Style+1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="225" src="http://1.bp.blogspot.com/-FpjkNW4ugAY/Txija6gWGDI/AAAAAAAAAm4/1aYBrme70xQ/s400/Advanced+Style+1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="243" src="http://www.youtube.com/embed/nWKTfqivbRQ?rel=0" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif; font-size: x-small;"&gt;fot. Advanced Style&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-9097346569457805824?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/9097346569457805824/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2012/01/i-just-like-to-feel-better-dressed-than.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/9097346569457805824'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/9097346569457805824'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2012/01/i-just-like-to-feel-better-dressed-than.html' title='I just like to feel better dressed than other people.'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-_IhnBr_5hOc/Txijz4cKKkI/AAAAAAAAAnA/Qmohwp4IWHU/s72-c/Advanced+Style+2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-4477335761278848270</id><published>2012-01-06T22:08:00.004+01:00</published><updated>2012-01-07T01:44:06.864+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><title type='text'>Pjotr przez j</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://a5.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/205973_177158452353824_177120499024286_403906_1710199_n.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://a5.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/205973_177158452353824_177120499024286_403906_1710199_n.jpg" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b style="color: magenta;"&gt;J&lt;/b&gt;ak stworzyć w modzie coś, co adresowane będzie do obu płci, każdej grupy wiekowej, każdej sylwetki, co nadaje się na każdą okazję, co nie straci nigdy na aktualności i się nie przeje? Trzeba wrócić do podstaw. Taką drogę w designie reprezentuje pjotr - tak, przez "j". Na polskim gruncie styl unisex zbiera z roku na rok coraz większe żniwo. Dowodem na to są nie tylko kolekcje z rodzimego tygodnia mody, ale przede wszystkim kiełkujące w internecie butiki. Pjotr, wedle autocharakterystyki, to: "nowoczesny concept linii basic oparty na fascynacji androgynizmem i stylem unisex". I przekonamy się, że nie ma w tym krzty kłamstwa, gdy spojrzymy na lookbook kolekcji. Na jednym ze zdjęć model i modelka kroczą w stronę obiektywu ubrani w ten sam projekt. To jeden produkt, który w zgodzie z upodobaniem noszącego przemienia się w oversize'owy t-shirt, płaszcz, bluzę, sukienkę czy tunikę. A pomyśleć, że jeszcze niedawno szczytem multifunkcjonalnego wzornictwa była &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;dwustronna kurtka&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;. &lt;br /&gt;Zakupów dokonać można drogą mailową (pjotrprzezj@gmail.com), a cena jest jak najbardziej przystępna.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;f.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Oficjalna strona na Facebooku: &lt;a href="http://www.facebook.com/pjotrbasics"&gt;pjotr&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://a1.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/284080_177162555686747_177120499024286_403952_3486923_n.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="305" src="http://a1.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/284080_177162555686747_177120499024286_403952_3486923_n.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://a3.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/226094_177782618958074_177120499024286_406311_7651541_n.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="250" src="http://a3.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/226094_177782618958074_177120499024286_406311_7651541_n.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-lvZs3JDyFd0/TweVSOeW9GI/AAAAAAAAAmg/7JzBLXpcyew/s1600/pjotr.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="296" src="http://1.bp.blogspot.com/-lvZs3JDyFd0/TweVSOeW9GI/AAAAAAAAAmg/7JzBLXpcyew/s400/pjotr.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://www.facebook.com/pjotrbasics"&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;fot. pjotr&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-4477335761278848270?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/4477335761278848270/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2012/01/pjotr-przez-j.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/4477335761278848270'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/4477335761278848270'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2012/01/pjotr-przez-j.html' title='Pjotr przez j'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-lvZs3JDyFd0/TweVSOeW9GI/AAAAAAAAAmg/7JzBLXpcyew/s72-c/pjotr.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-6856176829760670538</id><published>2011-12-29T21:31:00.000+01:00</published><updated>2011-12-29T21:31:30.982+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Hype of the week</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="236" mozallowfullscreen="" src="http://player.vimeo.com/video/29459262?title=0&amp;amp;byline=0&amp;amp;portrait=0&amp;amp;color=f52746" webkitallowfullscreen="" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-6856176829760670538?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/6856176829760670538/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2011/12/hype-of-week.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/6856176829760670538'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/6856176829760670538'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2011/12/hype-of-week.html' title='Hype of the week'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-348344813503131312</id><published>2011-12-07T20:57:00.006+01:00</published><updated>2012-01-23T21:47:35.082+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><title type='text'>We wnętrzu VitkAca</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-a4jWaQAv-Xw/Tt_CjgenjMI/AAAAAAAAAmI/glB_qaTR9IE/s1600/bracka1.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-a4jWaQAv-Xw/Tt_CjgenjMI/AAAAAAAAAmI/glB_qaTR9IE/s320/bracka1.JPG" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: magenta;"&gt;S&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;tawiając pierwsze kroki w jego wnętrzach do nozdrzy dociera dziwny zapach. Dziwny, bo trochę słodki, trochę gorzki, nieco metaliczny, a tak naprawdę sterylnie bezwonny. Chłodne, niebieskawe światło oblewa piętrzącą się wzdłuż przeszklonej fasady klatkę schodową. Sterowani biegiem ruchomych stopni możemy poczuć się jakby prowadziły nas na szczyt Centre Pompidou. Wrażenie to nie jest pozbawione podstaw. Warszawski dom handlowy VitkAc przy Brackiej 9, &lt;br /&gt;o którym mowa, &lt;br /&gt;(nie "dom mody" jak uporczywie nazywają go niektóre media), choć wpisuje się w szlachetną tradycję domów towarowych, ma w sobie coś z galerii sztuki najnowszej. Zza granitowych kulis otwierają się przed nami surowe przestrzenie, w których z pieczołowitością kuratora zaprezentowano najlepsze artefakty. Rzuczając okiem na lewo i prawo, zamiast wytworów hiperrealizmu, neoekspresjonizmu czy arte-povera, dostrzegamy dzieła Givenchy, Chloe, Alexandra McQueena, Balenciagi, Driesa van Noten. Nie wszystko jednak przypomina white-cube. Punktowe reflektory wytyczają nam krętą drogę między wieszakami, wskazują najciekawsze eksponaty, zachęcają nas do tego, co w galerii zabronione jest od zawsze - dotykania eksponatów. W nasze ręce wpadają więc sukienki Stelli McCartney z nadrukiem udającym barwną folię, męskie koszulki Riccardo Tisci z agresywnym obliczem rottweilera, lekkie jak puch oxfordy z wytłoczonym "Jil Sander" na podeszwie, buty-łyżwy od DSquared2 i tysiące innych. Na dwóch piętrach (pierwsze z kolekcjami dla mężczyzn, drugie dla kobiet i dzieci) nie sposób się zgubić - przynajmniej dosłownie. Gubią się nasze zmysły. Oczy nie wiedzą na co wpierw spojrzeć, zmysł powonienia rozpoznaje już zapach wysokich cen, a dotyk uczy się nowych materii. Smak - jakkolwiek rozumiany - sukcesywnie się zaspokaja. By odpocząć od multibrandowej hali z białego betonu wystarczy przebrnąć przez "odlany" ze starego złota salon Gucci do usytuowanych w niższych kondygnacjach butików YSL, Bottega Veneta, Lanvin i przytulnego Likus Concept Store - miejsca, które, nie ukrywając, uczyniłbym swoim drugim mieszkaniem. Powodów jest kilka (np. toporne drewniane regały wypchane książkami), ale jeden przesądza o wszystkich: dostępność kreacji od Ricka Owensa, Maison Martin Margiela i Ann Demeulemeester. Na wieszakach między innymi: biała koszula z przeszytym spinką kołnierzykiem, ikoniczna kamizelka ze syntetycznych blond włosów (MMM), drapowana bawełniano-wełniana kurtka z puchowym kołnierzem (RO), biżuteria z czarnych piór (AD) - niewątpliwie jedne z najciekawszych produktów jakie znaleźć możemy przy Brackiej.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-eeycbuEMK9o/Tt_CqZIFYUI/AAAAAAAAAmQ/TY_4xTq-WBk/s1600/bracka2.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-eeycbuEMK9o/Tt_CqZIFYUI/AAAAAAAAAmQ/TY_4xTq-WBk/s320/bracka2.JPG" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: magenta;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: magenta;"&gt;W&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;iemy już jak wygląda i co znajduje się we wnętrzu. Nie wiemy jaką popularnością cieszyć się będzie jeszcze świeży dom handlowy Wolf Bracka. Grupa docelowa, choć wydawałoby się wąska, z czasem rozszerzy się - tak jak działo się to poza granicami Polski. Budynek z czarnego granitu należy uznać za symptom początku radykalnej zmiany, która ma nastąpić w mentalności polskich klientów. Pamietać należy jednak, że słowu luksus blisko jest do łacińskiego "luxuria" oznaczającego przepych, lekkomyślność i brak skromności - a zapach jaki się z nimi wiąże nigdy nie jest sterylnie bezwonny.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;f.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://a1.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/386214_10150373046037816_337525407815_9018141_1321436343_n.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em; text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://a1.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/386214_10150373046037816_337525407815_9018141_1321436343_n.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://a6.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/308486_10150373047547816_337525407815_9018158_1889743937_n.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://a6.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/308486_10150373047547816_337525407815_9018158_1889743937_n.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://a4.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/373867_10150373045727816_337525407815_9018138_526036719_n.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://a4.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/373867_10150373045727816_337525407815_9018138_526036719_n.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://a2.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/317656_10150373046882816_337525407815_9018151_554506739_n.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://a2.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/317656_10150373046882816_337525407815_9018151_554506739_n.jpg" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif; font-size: x-small;"&gt;fot. archiwum własne (1,2) / &lt;a href="http://www.facebook.com/pages/Likus-Concept-Store/337525407815"&gt;Likus Concept Store&lt;/a&gt;&amp;nbsp;(3-6)&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-348344813503131312?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/348344813503131312/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2011/12/s-tawiajac-pierwsze-kroki-w-jego.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/348344813503131312'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/348344813503131312'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2011/12/s-tawiajac-pierwsze-kroki-w-jego.html' title='We wnętrzu VitkAca'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-a4jWaQAv-Xw/Tt_CjgenjMI/AAAAAAAAAmI/glB_qaTR9IE/s72-c/bracka1.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-8955693719260510471</id><published>2011-11-27T00:50:00.002+01:00</published><updated>2011-11-28T02:04:38.719+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='film'/><title type='text'>Make it move!</title><content type='html'>&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;a href="http://www.anneofcarversville.com/storage/birdie-8.png?__SQUARESPACE_CACHEVERSION=1291849792475" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="225" src="http://www.anneofcarversville.com/storage/birdie-8.png?__SQUARESPACE_CACHEVERSION=1291849792475" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;u&gt;&lt;br /&gt;&lt;/u&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;u&gt;TO LEE, WITH LOVE, NICK by Nick Knight &amp;amp; Bj&lt;/u&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;u&gt;ö&lt;/u&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;b style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;u&gt;rk&lt;/u&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Drugi film z cyklu "Make it move!". Drugi film, w którym obecny jest duch Alexandra McQueena. Nick Knight - uznany fotograf i założyciel prestiżowego SHOWstudio.com - składa hołd projektantowi, przyjacielowi i długoletniemu współpracownikowi. Knight znany z kooperacji między innymi z Antonym Hegartym, Yohji Yamamoto, Walterem van Beirendonckiem, czy Kate Moss od wielu lat wpływa na to, w jaki sposób prezentuje i recypuje się współczesną modę. Produkcje SHOWstudio zawsze odznaczają się dbałością o wymiar estetyczny, nowoczesność rozwiązań medialnych, podążaniem i tworzeniem nowych trendów w ukazywaniu mody.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;Pragnąłem powiedzieć w pewien sposób o mroku i świetlistości wypełniających Lee, wypełniających nas wszystkich&lt;/i&gt; - skomentował Knight. W niemal czterech minutach zawierają się niemal wszystkie najważniejsze, najbardziej spektakularne i rewolucyjne projekty Alexandra McQueena. Knight, operując plastycznością filmu, ukazuje też to, czego nie jest w stanie pokazać nam fotografia, ani sam ubiór. Korzystając z różnorodnych środków (m.in. techniki slow motion) udało mu się zrekonstruować momenty, które towarzyszyły pokazom, które&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;właściwie&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;były "przyszyte" do poszczególnych kreacji. Dostrzegamy odrywające się od sukni&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;kwiaty&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;z kolekcji &lt;i&gt;Voss&lt;/i&gt;, falujące płachty materii niczym z hologramu czy kolekcji &lt;i&gt;Irere&lt;/i&gt;. W tym szczególnym projekcie, w spełnieniu owego pragnienia fotografa pomogła Björk - jedna z najbliższych McQueenowi osób. Islandzka piosenkarka skomponowała specjalny utwór, który zdaje się zawierać w sobie oba pierwiastki - ciemności i światła. Sekcja dęta, budująca dramatyczny charakter tej kompozycji, stanowi jedną z charakterystycznych cech dokonań Björk z ostatnich lat, tj. albumu Volta (2007) i Biophilia (2011). Początkowo spokojny i jasny, później grzmiący i mroczny głos formułuje się w słowa:&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;This mood might not happen often that I feel. I might breathe heavily, darling, but there’s so much hope, there is so much hope out there. I’ve been trying so hard to complete all the puzzles, to create a flow to get the current. The warmths we all know, the nurishment we all want feed on, we want to feed on. And then only sometime, with the right amount tears in our eyes and smiles on our lips trance-like. We know, it all worth it We know, it was all for reason. Let’s elevate above now.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="236" mozallowfullscreen="" src="http://player.vimeo.com/video/17570995?title=0&amp;amp;byline=0&amp;amp;portrait=0&amp;amp;color=ffffff" webkitallowfullscreen="" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;f&lt;i&gt;.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-8955693719260510471?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/8955693719260510471/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2011/11/make-it-move_28.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/8955693719260510471'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/8955693719260510471'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2011/11/make-it-move_28.html' title='Make it move!'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-4699210121879368345</id><published>2011-11-20T01:58:00.002+01:00</published><updated>2011-11-28T02:09:11.400+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='film'/><title type='text'>Make it move!</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.medienkunstnetz.de/assets/img/data/2240/bild.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://www.medienkunstnetz.de/assets/img/data/2240/bild.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: magenta;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: magenta;"&gt;F&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;ilm modowy - to nie prototyp. Jest wynalazkiem o bogatej tradycji, którą z niezrozumiałych dla mnie przyczyn pokrył kurz. Na szczęście film o modzie, a raczej film mody z sezonu na sezon młodnieje i nabiera sił. Niezwykłe medium jakim jest obraz wprawiony w ruch, zespolony z równie niezwykłą ścieżką dźwiękową, zafascynował całą branżę - od projektantów począwszy na dziennikarzach modowych skończywszy. Film nie ogranicza się już do relacji z pokazu, reklamy, edytoriali czy wizualizacji na ekranie w szczycie wybiegu. Zastępuje on niekiedy cały pokaz mody, staje się immanentną częścią prezentowanych ubiorów lub przybiera formą odrębnego projektu sygnowanego przez designera.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: magenta;"&gt;&lt;b&gt;F&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;ilm mody, gdy się nad nim zastanowić, wydaje się niejednorodny, a przy tym trudny do zdefiniowania. Z jednej strony to ekranizacja biografii projektantów; mówiący o osobistościach ze świata mody - ikonach stylu, postaciach- machinach napędzających tę branżę. Z drugiej strony można spojrzeć na film nie jako mówiący "o czymś", lecz "w jaki sposób". Ten drugi wydaje mi się znacznie bardziej absorbujący. Nie jest ograniczony formułą, wedle której za filmem zawsze stać musi ktoś z fashion world. Za film modowy uznać możemy wówczas teledysk lub ruchomy obraz wyświetlany na srebrnym ekranie. "Jego możliwości znaczeniowe są o tyle bogatsze i różnorodniejsze od możliwości języków sztuk tradycyjnych, że należy rozpatrywać go osobno, jako jedyną formę ekspresji, która może naprawdę rywalizować z językiem mówionym..." - mówił o filmie&amp;nbsp;André Bazin. Słowa francuskiego krytyka i teoretyka kina wydają się niezwykle aktualne, także wtedy, gdy spojrzymy przez nie na film modowy. Warto przekonać się o tym na własnej skórze. Dlatego też inauguruję cykl "Make it move!", w którym pojawią się subiektywnie wybrane okazy filmu mody. Przecinam wstęgę. Światło, kamera, akcja!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt;"&gt;▲&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;u style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;DAPHNE'S WINDOW (2011) by Brennan Stasiewicz&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Krótki film przedstawiający sylwetkę Daphne Guinness - spadkobierczyni majątku rodziny Guinnessów, inspiracji wielu projektantów, wizjonerki, mecenaski, kolekcjonerki modowych artefaktów. Daphne zawsze zadziwia - poczuciem smaku, inteligencją, dystansem do agresywnego świata mody. Brennan Stasiewicz za punkt wyjścia dla tego krótkiego metrażu obrał performance/instalację Daphne Guinnes w jednej z witryn nowojorskiego domu handlowego Barneys. Wkracza w sfery, które odzwierciedlają charakter współczesnej nam ikony stylu. Przeplata subtelność surowością, wielki świat domowym zaciszem. Nie pozbawionym znaczenia jest fakt, że Daphne była jedną z najwierniejszych klientek, a właściwie bliską przyjaciółką Alexandra McQueena. Skrajności, którymi operował projektant nie są obce Brytyjce, o czym sama mówi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="236" mozallowfullscreen="" src="http://player.vimeo.com/video/24582597?title=0&amp;amp;byline=0&amp;amp;portrait=0" webkitallowfullscreen="" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;f.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;fot. Hiroshi Sugimoto&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-4699210121879368345?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/4699210121879368345/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2011/11/make-it-move.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/4699210121879368345'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/4699210121879368345'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2011/11/make-it-move.html' title='Make it move!'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-8350486775418917326</id><published>2011-11-18T19:22:00.000+01:00</published><updated>2011-11-18T19:22:18.292+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><title type='text'>My wardrobe. My rules. My pleasure.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-fp61FJ4UvDs/TsaiFZT8RII/AAAAAAAAAl0/m5F_v97qs1A/s1600/versace+HM.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="267" src="http://1.bp.blogspot.com/-fp61FJ4UvDs/TsaiFZT8RII/AAAAAAAAAl0/m5F_v97qs1A/s400/versace+HM.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: magenta;"&gt;B&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;oom! Aligatory, palmy nad różową plażą, barokowe woluty, zielono-błękitne lamparcie centki, czarna skóra ze złoconymi dżetami, wachlarze i wiosenne kwiaty jak z japońskiego &lt;/span&gt;&lt;i style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Genji monogatari emaki&lt;/i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt; zebrane w ramach jednego ładunku eksplodowały z tą samą siłą rozsiane po świecie tego samego dnia. Gdy jakiś czas temu obwieszczono, że H&amp;amp;M za sojusznika obrał sobie dom mody Versace, każdy mógł już przewidzieć, że szykuje się nie lada widowisko.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: magenta;"&gt;S&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;pecjalną kolekcję Donatelli dla szwedzkiego koncernu traktować można jako asumpt do badań parasocjologicznych. Sprawa jest bardziej złożona niż bezsensowne określanie gustów, ale od upodobań wychodząca. Pojawienie się haseł "kicz" i "tandeta" w opiniach pod opublikowanymi zdjęciami kolekcji nie dziwi. Nie powinna zatem dziwić &amp;nbsp;też konsternacja klientów H&amp;amp;M stojących przed podjęciem decyzji: "kupić, czy nie?". Versace to piętno. Gdy raz już odciśniesz stempel głowy Meduzy na koszulce (oryginalnej czy wersji rusko-wietnamskiej), pozbycie się stygmatu nie jest takie łatwe, bowiem Versace liczy na to, że oddasz mu się w pełni. Versace to nienaturalność, przepych, elegancja podszyta wyuzdaniem. Sensualność wyrażona złotymi aplikacjami, epileptyczną kolorystyką i ornamentyką. Estetyka w swojej niejednorodności bardzo hermetyczna. Versace posługuje się łatwym językiem. Komunikat trafia do wszystkich. Mówi o bogactwie prostymi znakami i za nic ma truizmy, że nie wszystko złoto, co się świeci.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: magenta;"&gt;Z&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; zamiarem przyjrzenia sie z bliska rzeczywistym ubraniom, ale też reakcjom kupujących, po wypiciu kawy bladym świtem poszedłem do salonu H&amp;amp;M w Starym Browarze. Obserwacja pierwsza: z wyrytym w pamięci obrazem szarży z czasów Lanvin, tłum zamknięty między barierkami wydał się mniejszy niż w ubiegłym roku... Obserwacja druga: mężczyźni wychodzący z działu dla kobiet z dziesięcioma torbami zakupów to: a) zabiegający o względy ich ukochanych, b) allegrowicze pretendujący do statystyk na łamach Forbes, c) cross-dresserzy... Obserwacja trzecia: poduszki projektu Donatelli nie tylko przyjemne w dotyku ale i dla oka... Obserwacja czwarta: ramoneski, legginsy biły rekordy popularności wśród pań, a czarne high-topsy wśród panów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: magenta;"&gt;A&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; ja? Może udało mi się nie zaprzedać duszy Versace. Hipnotyczny biało-czarny nadruk na koszulce zasilił moją kolekcję t-shirtów. Kupiony może nie dlatego, że to Versace, ale dlatego, że skojarzył się ze starym dobrym Pugh.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;I każdy może odpowiedzieć Donatelli: My wardrobe. My rules. My pleasure.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;f.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-8350486775418917326?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/8350486775418917326/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2011/11/my-wardrobe-my-rules-my-pleasure.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/8350486775418917326'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/8350486775418917326'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2011/11/my-wardrobe-my-rules-my-pleasure.html' title='My wardrobe. My rules. My pleasure.'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-fp61FJ4UvDs/TsaiFZT8RII/AAAAAAAAAl0/m5F_v97qs1A/s72-c/versace+HM.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-3868814793454370401</id><published>2011-10-06T15:58:00.002+02:00</published><updated>2011-10-06T20:06:55.806+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><title type='text'>ARTEON: Mezalians? O związku mody z muzeum</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://blog.metmuseum.org/alexandermcqueen/images/8.McQueenFall2010-11Gold.EL.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://blog.metmuseum.org/alexandermcqueen/images/8.McQueenFall2010-11Gold.EL.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b style="color: magenta;"&gt;W&lt;/b&gt; październikowym numerze magazynu &lt;a href="http://arteon.pl/"&gt;Arteon&lt;/a&gt;, odnaleźć można mój artykuł o Alexandrze McQueenie. Polecam także tekst Katarzyny Boratyn: "Sztuka na wybiegu. Fondazione Prada".&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;fragment:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;Mezalians? O związku mody z muzeum&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;Projekty Alexandra McQueena w the Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Wojciech Delikta&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;O  ile o wystawie jako sukcesie lub triumfie instytucji krzyczały  najbardziej prestiżowe tytuły, jak „The Guardian”, „The New York Times”  czy „Vogue”, o tyle mezalians poważnego muzeum z kapryśną i nierzadko  kontrowersyjną modą przemilczano. A jeśli mezaliansu nie było wcale?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Można odnieść wrażenie, że od 1965 roku, kiedy Yves Saint Laurent  zaprezentował światu mondrianowską kompozycję w postaci dżersejowej  sukienki, debata nad związkami sztuki i mody nabrała rozpędu.  Formułowanie stale nowych odpowiedzi na pytanie „czy moda jest sztuką?”  stało się katorżniczym zadaniem, a w dodatku pozbawionym sensu. Już samo  stawianie pytania umiejscawia modę w unerwionej sieci, spajającej  najróżniejsze dziedziny działalności artystycznej i umożliwiającej ich  interferencję. Obecność w tej sieci postaci, a raczej mitu Alexandra  McQueena nie pozostaje bez znaczenia. Właśnie on najlepiej ucieleśniał  surowy przykaz Yves Saint Laurenta, wedle którego moda wymaga  kreatywności artysty, by zaistnieć.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;Artykuł dostępny w wydaniu drukowanym&lt;/i&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;f.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;fot. the MET&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-3868814793454370401?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/3868814793454370401/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2011/10/arteon-mezalians-o-zwiazku-mody-z.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/3868814793454370401'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/3868814793454370401'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2011/10/arteon-mezalians-o-zwiazku-mody-z.html' title='ARTEON: Mezalians? O związku mody z muzeum'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-4836194889763708589</id><published>2011-09-29T12:35:00.001+02:00</published><updated>2011-11-19T22:50:59.568+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><title type='text'>STAGE FASHION MAGAZINE</title><content type='html'>&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="224" src="http://player.vimeo.com/video/28120179?byline=0&amp;amp;portrait=0" webkitallowfullscreen="" width="398"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: magenta;"&gt;D&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;ziś wyjątkowy dzień. Dwudziestego dziewiątego września na światło dzienne wyszedł STAGE FASHION MAGAZINE - nowy magazyn on-line. Czasopismo, które ukazywać się będzie co miesiąc, powstało z inicjatywy dwóch Polaków mieszkających i działających w Paryżu - Rafała Korczyńskiego i Mikołaja Sokołowskiego. SFM skrystalizowało się z umiłowania do prostoty i prymarnych form, z potrzeby świeżego spojrzenia na minimalizm w jego różnorodnych postaciach. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Czytelnicy znajdą w nim filmy modowe, sesje zdjęciowe, projekty artystyczne, wywiady, wiersze i eseje, nad którymi pracuje międzynarodowy zespół fotografów, stylistów i dziennikarzy. Teksty publikowane będą w języku angielskim oraz francuskim.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b style="color: magenta;"&gt;S&lt;/b&gt;TAGE FASHION MAGAZINE to także specjalny projekt wydawniczy, bowiem raz w roku rozszerzona, kompleksowa wersja magazynu zostanie opublikowana w formie papierowej i dostępna w wybranych księgarniach, galeriach, butikach i concept store'ach w Paryżu, Londynie, Mediolanie, Tokio i Nowym Jorku.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;b&gt;&lt;span style="color: magenta;"&gt;J&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;uż teraz polecam wszystkim pilotażowy Issue N°0, w którym Matthieu Brendon-Huger staje się twarzą SFM, Michał Martychowiec odpowiada na pytania Rafała Korczyńskiego, a Lawrence Aboucaya tłumaczy dlaczego jej paryska future cuisine bazuje na kiełkach.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: magenta;"&gt;&lt;b&gt;A&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; już niebawem pojawi się mój artykuł, w którym Raf Simons i Rad Hourani kształtują wizję nowego mężczyzny.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://diary.stagefashionmagazine.com/wp-content/uploads/2011/09/DSC_0157.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="267" src="http://diary.stagefashionmagazine.com/wp-content/uploads/2011/09/DSC_0157.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b style="background-color: black; color: magenta;"&gt;S&lt;/b&gt;TAGE FASHION MAGAZINE was born of a dream of simple, primary shape.&lt;br /&gt;STAGE FASHION MAGAZINE is the first online magazine focusing on presentation and analysis of fashion – minimalist, pure, extreme and future – as a way of life.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: magenta;"&gt;T&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;he reader thus receives top-quality editorial content including video,  photography, interviews, esseys and poetry - all produced by an  international team of photographers, stylists, artists and journalists&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: magenta;"&gt;S&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;TAGE FASHION MAGAZINE targets readers who are sensitive to absolute beauty and have sophisticated needs in regard to quality and aesthetics; people who seek tranquillity and silence in word and image.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;STAGE FASHION MAGAZINE is an independent monthly based in Paris. Founded and produced by Rafal Korczynski and Mikolaj Sokolowski, the magazine features articles in English and French&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b style="color: magenta;"&gt;S&lt;/b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #cccccc;"&gt;oon&lt;/span&gt;&amp;nbsp;one of the issues is going to involve my article, in which Raf Simons and Rad Hourani form a vision of a new man.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b style="background-color: black; color: magenta;"&gt;O&lt;/b&gt;nce a year, an expanded, comprehensive version of STAGE FASHION MAGAZINE will be published.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;This special edition, called BACKSTAGE FASHION MAGAZINE, will be available   in selected bookshops, galleries, boutiques and concept stores in Paris,   London, Milan, Tokyo and New York.  &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;a href="http://stagefashionmagazine.com/"&gt;STAGE FASHION MAGAZINE Official Website&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;a href="http://www.facebook.com/stagefashionmagazine"&gt;STAGE FASHION MAGAZINE Facebook Fanpage&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;a href="http://diary.stagefashionmagazine.com/"&gt;STAGE FASHION MAGAZINE Diary&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;a href="http://vimeo.com/stagefashionmagazine"&gt;STAGE FASHION MAGAZINE Vimeo&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Enjoy!&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;f.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;fot. SFM&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-4836194889763708589?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/4836194889763708589/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2011/09/stage-fashion-magazine.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/4836194889763708589'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/4836194889763708589'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2011/09/stage-fashion-magazine.html' title='STAGE FASHION MAGAZINE'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-6726653779669373862</id><published>2011-08-20T23:36:00.002+02:00</published><updated>2011-08-20T23:43:40.992+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><title type='text'>● ▲ ■</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Wbe8ICQu0n8/TlApTI0ZcZI/AAAAAAAAAlw/_AyXwUjL1pU/s1600/long.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="340" src="http://3.bp.blogspot.com/-Wbe8ICQu0n8/TlApTI0ZcZI/AAAAAAAAAlw/_AyXwUjL1pU/s400/long.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-CE06rA9w81k/TlAoHzUvRnI/AAAAAAAAAlo/NDtRtPvUNEc/s1600/long.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b style="color: magenta;"&gt;J&lt;/b&gt;edni zbierają buty, inni biżuterię lub perfumy. Ja kolekcjonuję t-shirty. &lt;br /&gt;I choć szafa mieści juz kilkaset eksponatów, ciągle jest ich za mało. &lt;br /&gt;Z odsieczą przychodzi, doskonały w swojej prostocie, brytyjski brand &lt;a href="http://www.longclothing.com/"&gt;LONG&lt;/a&gt;. Zdaje się, że Gareth Emmett i Rhys Dawney - projektanci LONG, rzucili rękawicę bezsensownym nadrukom, markowym logom z cekinów i epileptycznym wzorom. Na ich koszulkach pojawiają się geometryczne figury, ascetyczne piktogramy, które przez zwiększony wolumen nabierają siły i wyrazistości. Ich znaczenie jest z góry określone, nie ma go wcale lub krystalizuje się dzięki wyobraźni noszącego. LONG żywi się specyficzną estetyką - elektryzującą, głośną, pogańską, podziemną.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;f.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-zTxYaEq_iYw/TlAokJcPBxI/AAAAAAAAAls/3UMvAL-aUcA/s1600/long1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-zTxYaEq_iYw/TlAokJcPBxI/AAAAAAAAAls/3UMvAL-aUcA/s400/long1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;photo: longclothing.com &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-6726653779669373862?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/6726653779669373862/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2011/08/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/6726653779669373862'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/6726653779669373862'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2011/08/blog-post.html' title='● ▲ ■'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-Wbe8ICQu0n8/TlApTI0ZcZI/AAAAAAAAAlw/_AyXwUjL1pU/s72-c/long.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-7412630203420014809</id><published>2011-08-20T22:19:00.000+02:00</published><updated>2011-08-20T22:19:12.266+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Hype of the week</title><content type='html'>&lt;iframe src="http://player.vimeo.com/video/21604065?title=0&amp;amp;byline=0&amp;amp;portrait=0&amp;amp;color=ffffff" width="398" height="224" frameborder="0"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-7412630203420014809?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/7412630203420014809/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2011/08/hype-of-week.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/7412630203420014809'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/7412630203420014809'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2011/08/hype-of-week.html' title='Hype of the week'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-5508059454405012826</id><published>2011-05-18T16:11:00.001+02:00</published><updated>2011-05-18T16:11:03.468+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Hype of the week</title><content type='html'>&lt;iframe frameborder="0" height="224" src="http://player.vimeo.com/video/19759288?byline=0&amp;amp;portrait=0" width="398"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-5508059454405012826?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/5508059454405012826/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2011/05/hype-of-week.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/5508059454405012826'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/5508059454405012826'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2011/05/hype-of-week.html' title='Hype of the week'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-7015866859858714862</id><published>2011-05-10T23:06:00.007+02:00</published><updated>2011-05-19T00:43:49.184+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><title type='text'>Fashion Week Poland 2011</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-vnIwqJaWJAg/TcmoarYmZ0I/AAAAAAAAAlg/iP__9edgXrk/s1600/fwp_4_banner.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="155" src="http://2.bp.blogspot.com/-vnIwqJaWJAg/TcmoarYmZ0I/AAAAAAAAAlg/iP__9edgXrk/s400/fwp_4_banner.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b style="color: magenta;"&gt;&lt;/b&gt;&lt;b style="color: magenta;"&gt;K&lt;/b&gt;iedy cała Warszawa wybiera się do Łodzi na Fashion Week, ja zmuszony jestem jechać do niemal pustej stolicy. Dobrze, że ten modowy event ma dwie odsłony w roku. A jeśli nie pojawię się na jesiennej edycji, to niech mnie ziemia pochłonie. &lt;br /&gt;Z pomocą przyszła technika, a właściwie organizatorzy łódzkiego tygodnia mody, dzięki którym mogłem na bieżąco online śledzić to, co działo się na catwalkach. Słowa uznania dla:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="color: magenta;"&gt;M&lt;/b&gt;ONIKA PTASZEK - Ptaszek for Men&lt;br /&gt;Doskonale pamiętam jej kolekcję prezentowaną w październiku 2010. Pokaz wprawiający w osłupienie i przewracający trzewia. Liczyłem na hardcore i hardcore dostałem. Zacznę od muzyki. Owacje należą się Mikołajowi za &lt;a href="http://soundcloud.com/to-puff-at-a-fag/naq"&gt;dj-ski set&lt;/a&gt;. Metaliczne dźwięki i akcent z Bj&lt;i&gt;ö&lt;/i&gt;rk na początku... Projekty Ptaszek, szczególnie białe, przypominały japońskich poławiaczy pereł - &lt;i&gt;ama &lt;/i&gt;divers. Motyw sieci, lekkie tkaniny, różnorodne drapowania, skalnoszare aplikacje. Wytrawna kolekcja.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ZLRvePqkJQo/TcmmGBoMD5I/AAAAAAAAAlQ/ZVcrScQRlYI/s1600/monika+ptaszek.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-ZLRvePqkJQo/TcmmGBoMD5I/AAAAAAAAAlQ/ZVcrScQRlYI/s400/monika+ptaszek.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: magenta;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: magenta;"&gt;F&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;ILIP ROTH&lt;br /&gt;Rocznik 85. Projektant mody i twórca instalacji wizualnych. Jedna z najciekawszych postaci &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=nEtBLYKfG1U"&gt;Off Out of Schedule&lt;/a&gt; - ever. Laborant-eksperymentator designu. Ubrania, które wydają się być sztucznie modyfikowanymi organizmami hodowanymi w white cube'ie trafiają na wybieg w ciemnej, rozkładającej się fabrycznej hali. Sterylnie ubrane postacie stają się dla widowni ekranami, na których pokazywane są projekty Rotha. Obok nich, modele i modelki w płaszczach-kokonach, błękitnych kurtkach, opalizujących bluzach, na koturnach z wysokim językiem. Do tego lakierowane białe i różowe torby. A wszystko to w najlepszych proporcjach.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ENtAB4hIUas/TcmmbQb_soI/AAAAAAAAAlU/CUigI0Nn0EM/s1600/filip+roth.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-ENtAB4hIUas/TcmmbQb_soI/AAAAAAAAAlU/CUigI0Nn0EM/s400/filip+roth.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-qIoa8NUfBag/Tcmm2PWeeAI/AAAAAAAAAlY/8E1CWHr2jhE/s1600/nenukko.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: magenta;"&gt;N&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;ENUKKO - Darkness requires white spots&lt;br /&gt;Przeglądając uliczną modę z Helsinek nietrudno dostrzec inspiracje płynące z Japonii. Popularne są buty wzorowane na Tabi (dwupalczaste) i cały styl a'la ninja. Nenukko połączyło skojarzenia. Ze Skandynawii wybrało folkowe wzory (rozety, renifery) i oversize'owe dzianiny, z Japonii geometryczne cięcia, chodaki Geta, szarości, umiar oraz... pandy (płaszcz w pandowy deseń). Nenukko rośnie w siłę.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-qIoa8NUfBag/Tcmm2PWeeAI/AAAAAAAAAlY/8E1CWHr2jhE/s1600/nenukko.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-qIoa8NUfBag/Tcmm2PWeeAI/AAAAAAAAAlY/8E1CWHr2jhE/s400/nenukko.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: magenta;"&gt;Z&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;UO CORP.&lt;br /&gt;Czyli duet Bartek Michalec i Dagmara Rosa. Przez kilka ostatnich miesięcy było o nich głośno wszędzie. W telewizji objaśniali tekstylne konstrukcje, a modowe magazyny opiewały ich warszawski pop-up shop. Zasłynęli z niemal bezszwowego krawiectwa, monochromatyzmu, unisexu i "humanitarnych" cen. W Łodzi zaprezentowali kolekcję damską. Naczelną inspiracją, wedle słów męskiej połowy duetu ZUO Corp., była Edith Bouvier Beale - bohaterka Gray Gardens, stąd nakrycia głowy. Dominowała grafitowa paleta barw (przełamana ognistopomarańczową kreską, podkreślającą talię). Zastanawia zdecydowanie niepurystyczny print z motywem palca... mnie nie przekonał (tak jak nie przekonują mnie inne rysunki Kuty). Niemniej, ZUO Corp. znamionuje profesjonalizm i jakość.&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-EWAIdr64E2Y/TcmnWBryJ6I/AAAAAAAAAlc/7y1GzYF5e-o/s1600/zuo_corp.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="250" src="http://3.bp.blogspot.com/-EWAIdr64E2Y/TcmnWBryJ6I/AAAAAAAAAlc/7y1GzYF5e-o/s400/zuo_corp.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;f.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(źródło zdjęć: fanpages projektantów Facebook / zdj. ZUO Corp. Magnifique studio.com) &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-7015866859858714862?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/7015866859858714862/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2011/05/to-mam-szczescie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/7015866859858714862'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/7015866859858714862'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2011/05/to-mam-szczescie.html' title='Fashion Week Poland 2011'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-vnIwqJaWJAg/TcmoarYmZ0I/AAAAAAAAAlg/iP__9edgXrk/s72-c/fwp_4_banner.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-3373854599900904753</id><published>2011-04-05T16:41:00.002+02:00</published><updated>2011-04-05T16:41:46.433+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Hype of the week</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;iframe frameborder="0" height="225" src="http://player.vimeo.com/video/17017198?byline=0&amp;amp;portrait=0&amp;amp;color=ffffff&amp;amp;loop=1" width="400"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-3373854599900904753?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/3373854599900904753/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2011/04/hype-of-week.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/3373854599900904753'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/3373854599900904753'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2011/04/hype-of-week.html' title='Hype of the week'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-714320498375915172</id><published>2011-03-26T20:29:00.005+01:00</published><updated>2011-12-14T02:31:22.701+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sztuka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><title type='text'>Maria Stuarda</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-IH4oNVhsX54/TY44UrmFISI/AAAAAAAAAlE/F9jB3btK3Zs/s1600/Untitled+2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="310" src="https://lh6.googleusercontent.com/-IH4oNVhsX54/TY44UrmFISI/AAAAAAAAAlE/F9jB3btK3Zs/s400/Untitled+2.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;Fotograf na Kruczej miał takie zdarzenie: pewnego wieczora przychodzi do niego kobieta, która chce portretu, ale nie ma głowy. Fotograf próbuje światłem wydobyć kontur jej twarzy, ale zagląda tylko obiektywem w mrok. Nie zapamiętał jej, no bo jak, no i dokąd może pójść kobieta, która straciła głowę?&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-myGOMlnSGsI/TY44yOojgCI/AAAAAAAAAlI/eZXrlZqci5U/s1600/maria+stuarda.jpg" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-myGOMlnSGsI/TY44yOojgCI/AAAAAAAAAlI/eZXrlZqci5U/s1600/maria+stuarda.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-myGOMlnSGsI/TY44yOojgCI/AAAAAAAAAlI/eZXrlZqci5U/s1600/maria+stuarda.jpg" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="https://lh6.googleusercontent.com/-myGOMlnSGsI/TY44yOojgCI/AAAAAAAAAlI/eZXrlZqci5U/s400/maria+stuarda.jpg" width="278" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;b style="color: magenta;"&gt;T&lt;/b&gt;ymi słowami Kasia Nosowska zaprasza do Teatru Wielkiego w Poznaniu na &lt;a href="http://www.opera.poznan.pl/page.php/1/0/show/2382/"&gt;&lt;i&gt;Marię Stuardę&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; - operę w dwóch aktach do libretta Giuseppe Bardariego na podstawie sztuki Schillera. &lt;br /&gt;Z operą - w jakiejkolwiek postaci: buffa, seria czy semiseria - znam się nader słabo, dlatego też nie o niej będzie mowa. Mijając neoklasycystyczny gmach poznańskiego Teatru Wielkiego, dostrzegłem plakat &lt;i&gt;Marii Stuardy&lt;/i&gt;. Enigmatyczna postać w ciemnogranatowej, niemal czarnej zdekonstruowanej sukni, mimo całkowicie zasłoniętej twarzy zdaje się spoglądać na przechodniów - także i na mnie. Lekko pochylona, wsparta na białej tafli stołu lub balustrady nie jest pozbawiona sił, lecz władcza. Przy bliższym spojrzeniu okazuje się, że sukno spowijające głowę nie podoła ukryć wyrazistego grymasu twarzy. Doskonale widoczne stają się zmarszczone brwi i agresywnie otwarte w krzyku usta. Wyśmienicie zakomponowana fotografia przykuła moją uwagę nie tylko ze względu na swoją warstwę wizualną, ale także na modowe skojarzenia. Zasłonięte oblicze i szerokie ramiona to sygnatura Maison Martin Margiela (fot. u góry). Istnieje także znacząca różnica między postacią z plakatu, a modelką Margieli. Ta ostatnia podporządkowała się osobliwym zasadom panującym w tym parysko-antwerpskim domu mody: anonimowości, puryzmu emocjonalnego, czystej nobliwości. Maria Stuarda nie jest anonimowa. Zdaje się przedrzeć przez maskę, a nawet dalej - przez medium samego plakatu; dać o sobie znać, wykrzyczeć tragiczną historię swojego życia uwieńczoną dekapitacją.&lt;br /&gt;Autorkami tego i innych plakatów promujących spektakle w ramach Roku Kobiet (m.in. &lt;i&gt;Maddalena&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;The Fairy Queen&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Tosca&lt;/i&gt;) są Magda Wunsche i Agnieszka Samsel - znakomite fotografki współpracujące z takimi tytuałmi jak Exklusiv, Twój Styl, Wallpaper i K Mag. Wysublimowane stylizacje, przemyślane kadry, doskonała gra światłem - to elementy składowe ich stylu. Poniżej inne prace Wunsche&amp;amp;Samsel, a najbliższa inscenizacja &lt;i&gt;Marii Stuardy&lt;/i&gt; &lt;br /&gt;31 marca.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;f. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-UfPznJronSQ/TY48PYUKPrI/AAAAAAAAAlM/_ozKXRfQXh0/s1600/WS.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="https://lh6.googleusercontent.com/-UfPznJronSQ/TY48PYUKPrI/AAAAAAAAAlM/_ozKXRfQXh0/s400/WS.jpg" width="275" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;fot. &lt;a href="http://www.opera.poznan.pl/"&gt;Teatr Wielki w Poznaniu&lt;/a&gt;&amp;nbsp;/&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.76management.com/#/portfolio/7/thumbs/latest/"&gt;76 management&lt;/a&gt;&amp;nbsp;/ &lt;a href="http://www.maisonmartinmargiela.com/"&gt;MMM&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-714320498375915172?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/714320498375915172/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2011/03/maria-stuarda.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/714320498375915172'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/714320498375915172'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2011/03/maria-stuarda.html' title='Maria Stuarda'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh6.googleusercontent.com/-IH4oNVhsX54/TY44UrmFISI/AAAAAAAAAlE/F9jB3btK3Zs/s72-c/Untitled+2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-3295350224012450364</id><published>2011-03-15T21:03:00.001+01:00</published><updated>2011-03-15T21:05:26.532+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><title type='text'>Celebrating diversity</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/--ww9YT0VE5o/TX_GB8PV2VI/AAAAAAAAAlA/48mOxZ9ScOM/s1600/Untitled+1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="https://lh4.googleusercontent.com/--ww9YT0VE5o/TX_GB8PV2VI/AAAAAAAAAlA/48mOxZ9ScOM/s400/Untitled+1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b style="color: magenta;"&gt;J&lt;/b&gt;ak połączyć postać świętego Marcina z modą? Można przywołać pewien motyw z jego hagiografii, kiedy podzielił się płaszczem z zziębniętym żebrakiem. Można też przypomnieć sobie pewną znaną szkołę designu w Londynie, której święty Marcin jest patronem. W Central Saint Martins zaprezentowało swoje kolekcje dwudziestu jeden młodych projektantów. Many men, many minds - każda kolekcja inna od poprzedniej, każda niosąca pewną historię, pewną atmosferę i dużo nadziei. Wybrałem kilka.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;Rejina Pyo&lt;/b&gt; - między pogaństwem a wschodnią filozofią; wyraźne barwy z wyraźną granicą.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-15VgTE7Pg_c/TX_CynR1vzI/AAAAAAAAAko/mBUwZeAMxw8/s1600/Rejina+Pyo.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="276" src="https://lh3.googleusercontent.com/-15VgTE7Pg_c/TX_CynR1vzI/AAAAAAAAAko/mBUwZeAMxw8/s400/Rejina+Pyo.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;Pier Wu&lt;/b&gt; - unowocześnione japońskie samue lub shitagi z odrobiną stylu Rada Hourani. Mogłoby spodobać się Monice Ptaszek.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-wjVSRa3Fpk0/TX_C7Z-_X7I/AAAAAAAAAks/48FbIgGJlCA/s1600/Pier+Wu.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="276" src="https://lh4.googleusercontent.com/-wjVSRa3Fpk0/TX_C7Z-_X7I/AAAAAAAAAks/48FbIgGJlCA/s400/Pier+Wu.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;William Hendry&lt;/b&gt; - laserowe cięcia, czernie i szarości akcentowane oranżem - prostota, wygoda i funkcjonalność.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-xc0CuY73VyY/TX_DBzx51QI/AAAAAAAAAkw/HkN5t8HDCFw/s1600/William+Hendry.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="276" src="https://lh4.googleusercontent.com/-xc0CuY73VyY/TX_DBzx51QI/AAAAAAAAAkw/HkN5t8HDCFw/s400/William+Hendry.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;Shaun Samson&lt;/b&gt; - bardzo interesujący fason w męskim wydaniu, szkocki tartan, szkocka krata, efektowny oversize.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-E_di7UtIX80/TX_DIsv6fvI/AAAAAAAAAk0/TkFkW4xzwPU/s1600/Shaun+Samson.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="276" src="https://lh4.googleusercontent.com/-E_di7UtIX80/TX_DIsv6fvI/AAAAAAAAAk0/TkFkW4xzwPU/s400/Shaun+Samson.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;Bethan Silverwood&lt;/b&gt; - tulipanowy krój wśród płaszczy to rzadkość, wszelkie obłości ciemnej materii łamane grafami.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-pdkdeEiDDSI/TX_DNpuVq9I/AAAAAAAAAk4/u5hbHqLn_Tw/s1600/Bethan+Silverwood.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="276" src="https://lh3.googleusercontent.com/-pdkdeEiDDSI/TX_DNpuVq9I/AAAAAAAAAk4/u5hbHqLn_Tw/s400/Bethan+Silverwood.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;Sasu Kauppi&lt;/b&gt; - jak zwykł rapować Mos Def: &lt;i&gt;Cuz it's the B-the-R-the-O-the-O-K-L-Y-N is the place where I stay, The B-the-R-the-O-the-O-K Best in the world and all USA&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-x30xEg19hT4/TX_DS0vLiJI/AAAAAAAAAk8/0mTwuqyvwN4/s1600/Sasi+Kauppi.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="276" src="https://lh6.googleusercontent.com/-x30xEg19hT4/TX_DS0vLiJI/AAAAAAAAAk8/0mTwuqyvwN4/s400/Sasi+Kauppi.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;f.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-3295350224012450364?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/3295350224012450364/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2011/03/celebrating-diversity.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/3295350224012450364'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/3295350224012450364'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2011/03/celebrating-diversity.html' title='Celebrating diversity'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh4.googleusercontent.com/--ww9YT0VE5o/TX_GB8PV2VI/AAAAAAAAAlA/48mOxZ9ScOM/s72-c/Untitled+1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-7004920049342020333</id><published>2011-02-21T14:44:00.004+01:00</published><updated>2011-07-03T16:10:13.659+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Hype of the week</title><content type='html'>&lt;iframe src="http://player.vimeo.com/video/22227433?byline=0&amp;amp;portrait=0" width="398" height="224" frameborder="0"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-7004920049342020333?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/7004920049342020333/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2011/02/hype-of-week.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/7004920049342020333'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/7004920049342020333'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2011/02/hype-of-week.html' title='Hype of the week'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-5690683367074770098</id><published>2011-02-19T20:30:00.003+01:00</published><updated>2011-02-20T15:18:21.514+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><title type='text'>Presseschau 2</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Zt1NM95_BcA/TWAbPUe9HxI/AAAAAAAAAkM/svWsUlWxW_k/s1600/vogue.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="311" src="http://1.bp.blogspot.com/-Zt1NM95_BcA/TWAbPUe9HxI/AAAAAAAAAkM/svWsUlWxW_k/s400/vogue.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b style="color: magenta;"&gt;G&lt;/b&gt;dy Vogue kreśli na papierze słowa Spring i Summer powinno to działać jak zaklęcie. Nic z tego. Zamiast wiosny ciąg dalszy biegu z przeszkodami w postaci hałd śniegu, zaparowanych okularów po wejściu do dusznych kawiarni i nadwyrężania wątroby grzańcami wszelkiej maści. Styczniowy Vogue Deutsch wzbogacono o specjalny dodatek Frühjahr/Sommer, którego okładka, jakkolwiek udana, nie bardzo kojarzy się z tymi porami roku. Co innego wnętrze. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Barwny splendor&lt;/span&gt;&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: magenta;"&gt;Z&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;imą brakuje kolorów. To truizm. Brakuje go nawet takim miłośnikom antykolorów jak ja. Ale barwami można manipulować na setki sposobów stosownie do upodobań. Niemiecka redakcja podaje trzy receptury. Pierwsza: zakryć się "obficie, od stóp do głów" za manierycznie ściśniętymi kwiecistymi wzorami. Otyłe piwonie, emerytowane róże czy rachityczne irysy, jak arabeska, szczelnie wypełniają tkaniny kreacji Rochas, Louis Vuitton i Jil Sander. W sezonie wiosenno-letnim botanika to żadna nowość, raczej potulny konwenans, który mnie nie przekonuje.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-EhC8nA0J3Ao/TWAbi_o7Z0I/AAAAAAAAAkQ/Mv_xAFDnJRE/s1600/bloom-1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="276" src="http://4.bp.blogspot.com/-EhC8nA0J3Ao/TWAbi_o7Z0I/AAAAAAAAAkQ/Mv_xAFDnJRE/s400/bloom-1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: magenta;"&gt;C&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;o innego recepta numer dwa, opatrzona zabawnym jawbreakerem: Leuchtende Vergangenheitsbewältigung: die Sixties 2011 (Lśniące rozliczenie się z przeszłością: lata sześćdziesiąte 2011). Ubrania lśniące w kolorach, retrospektywne w kroju. Dalekie od pstrokacizny chwastów. Jeden kolor nie zgwałcony gradientem ani kontrastem. Wśród purystów: Michael Kors, Nina Ricci, Miu Miu i oczywiście Maison Martin Margiela.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-NdFwHOhdEqk/TWAbsmxMzOI/AAAAAAAAAkU/rSryjw4796A/s1600/colour-1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-NdFwHOhdEqk/TWAbsmxMzOI/AAAAAAAAAkU/rSryjw4796A/s400/colour-1.jpg" width="276" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: magenta;"&gt;R&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;eceptura trzecia wg Vogue Detsch: Color-Mix. Wielkie barwne pola kontrastujące ze sobą w wymyślnych kombinacjach. Antyharmonijne połączenia godne lat 90. jak z dzieła Roberta Altmana. Etro, Missoni, Allude zszywają ze sobą pomarańcz i błękit, brąz i limonkową zieleń, a do tego czarna lamówka. Vogue kwituje: Prädikat: meisterklasse! Co kto lubi. Ja dostaję od tego próchnicy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-pqcXqLIhlqA/TWAb1uLG0rI/AAAAAAAAAkY/SWWGT-IXaw8/s1600/mix.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="276" src="http://4.bp.blogspot.com/-pqcXqLIhlqA/TWAb1uLG0rI/AAAAAAAAAkY/SWWGT-IXaw8/s400/mix.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Von dramatisch bis distinguiert.&lt;/span&gt;&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b style="color: magenta;"&gt;W&lt;/b&gt;ierni bieli i czerni uskutecznianej przez cały rok mogą spać spokojnie. Duet B&amp;amp;W nigdy z mody nie wychodzi. Po ferii kolorów Dries van Noten, Céline, Rick Owens działają jak Prozac. Najlepszym sprzymierzeńcem zarówno bieli, jak i czerni jest kolor skóry. Nic więcej. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Y0FSynCASjM/TWAb-QOC4tI/AAAAAAAAAkc/cHcfwl-2WQk/s1600/bw.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="136" src="http://1.bp.blogspot.com/-Y0FSynCASjM/TWAb-QOC4tI/AAAAAAAAAkc/cHcfwl-2WQk/s400/bw.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b style="color: magenta;"&gt;R&lt;/b&gt;ozdział między stylem mini a maxi pojawia się co roku. Nie zawsze jednak w ramach jednej kolekcji. Dotychczas na dokonania Prady patrzyłem z przymrużeniem oka, wybierając pojedyncze kreacje (wyjątek stanowi kolekcja &lt;a href="http://www.style.com/fashionshows/video/F2008RTW-PRADA"&gt;fall 2008&lt;/a&gt; - niebywale wyrafinowana). Połączenie prostoty z dekoracyjnością w &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=bdbi0cNYiPw"&gt;Prada Spring 2011&lt;/a&gt; udało się znakomicie. Energetyczny oranż, electric blue, pasy (które przez moment wydawały się passé) i proste cięcia zdecydowanie opowiadają się po stronie minimalizmu. Jednak przy bliższym spojrzeniu dostrzegamy barokowe ornamenty, motywy małp i bananów (prawie jak w tradycyjnym singerie), faliste linie obłych okularów i szachownice na obcasach. Humorystycznie jak u Scotta, klasycznie jak u... Prady. Jedna z ciekawszych propozycji na najbliższy, ciepły czas.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;iframe frameborder="0" height="225" src="http://player.vimeo.com/video/19174593?title=0&amp;amp;byline=0&amp;amp;portrait=0&amp;amp;color=ffffff" width="400"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Zima w pełni. Wiosna ogłoszona w Vogue istnieje na razie na zdjęciach z wybiegów, a rzekomym przebiśniegom i tak nie wierzę. Rozsiadam się w fotelu i słucham &lt;a href="http://www.vogue.de/articles/mode/mode-news/frA-dA-ric-sanchez/2008/12/07/24819"&gt;Fédérica Sancheza&lt;/a&gt;. &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-5690683367074770098?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/5690683367074770098/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2011/02/presseschau-2.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/5690683367074770098'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/5690683367074770098'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2011/02/presseschau-2.html' title='Presseschau 2'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-Zt1NM95_BcA/TWAbPUe9HxI/AAAAAAAAAkM/svWsUlWxW_k/s72-c/vogue.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-3816765072009403456</id><published>2011-02-05T01:17:00.007+01:00</published><updated>2011-04-05T16:29:11.419+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sztuka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><title type='text'>Presseschau 1</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TUyQvEiGyBI/AAAAAAAAAj0/mSIXRmRpZWk/s1600/v.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="286" src="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TUyQvEiGyBI/AAAAAAAAAj0/mSIXRmRpZWk/s400/v.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b style="color: magenta;"&gt;P&lt;/b&gt;ost dedykuję wszystkim miłośnikom prasy - tym, którzy kupują ją dla tekstów, fotografii czy typografii i tym, którzy zachwycają się samym zapachem papieru. Tych ostatnich proszę o wyjaśnienie, dlaczego K Mag tak cuchnie, że zanim zabiorę się do lektury muszę wystawić go za okno.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;W Berlinie kupić można ubrania Wunderkind,spotkać Chrisa Cornera, napchać się Carrywurstami i wychylić kilka kieliszków w CSA Bar. Można też zaopatrzyć się w, w większości przypadków, wyśmienitą prasę. Z braku czasu sięgnąłem po klasyk - Vogue Deutsch, zagadkowy Sleek i Kinki, który do złudzenia skojarzył mi się z pewnym polskim magazynem. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Do Martini - Sleek&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="color: magenta;"&gt;A&lt;/b&gt;rt &amp;amp; Fashion - taki zakres tematyczny podejmuje opasły Sleek. Nie będę perorować, że słowo na "A" i na "F" są dla mnie często tożsame. Redakcja doskonale krystalizuje ten pogląd na łamach swojego dwujęzycznego kawartalnika. Na pierwszy rzut oka nie widać gdzie jest dział mody, a gdzie sztuki. Wymyślne sesje zdjęciowe mieszają się z wyuzdanymi i subtelnymi grafikami, wizerunkami miejsc, rzeźb i ludzi. Każdy numer opatrzony jest tematem przewodnim zawartym w dwóch przeciwieństwach. Ten, który leży teraz przede mną (Winter 2010/11 - &lt;a href="http://www.sleek-mag.com/cms/fileadmin/pdf_download/sleek_28_screen.pdf"&gt;tu pdf&lt;/a&gt;) kręci się wokół słów hard i soft. Fotograf Thomas Lohr i set designerka Georgina Pragnell połączyli te dwa pierwiastki. Do sesji zatytułowanej &lt;i&gt;Wooligan&lt;/i&gt; użyli ostrych kontrastów barw, miękkich materiałów i marek z różnych, często dalekich od siebie półek. Margiela, Marni, Van Beirendonck, Ferré współgrają z Nike, Umbro, Sefton, Mint Vintage. Gra stylu sportowego z dandy, męskiego (chłopięcego) z androgynicznym. Ekstrawagancja belgijskich i włoskich mistrzów gdzieś zniknęła. Kto by się spodziewał, że Margiela to czarne spodnie z czerwonym pasem, a biały gruby knit jumper to Ferré. Równie dobrze mogłaby być to Zara czy American Apparel. I w tym sęk. Cała oryginalność sprowadza się do kombinacji "interlabelowej", barwnej, tekstylnej i do tych rzeźbiarskich ringów ściskających i duszących. Może żadna to nowość w modowym wytwórstwie, może i kompozycja nie należy do topowych, ale wzroku nie psuje. Mi daje dużo wizualnej przyjemności.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TUyVhS_IZOI/AAAAAAAAAj4/k3z0F7yTtGE/s1600/1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TUyVhS_IZOI/AAAAAAAAAj4/k3z0F7yTtGE/s400/1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: magenta;"&gt;S&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;ilniejszą dawką barw, prawie tak psychodeliczną jak obrazy Jules'a Olitskiego, biją w siatkówkę fotografie Stefana Heinrichsa. &lt;i&gt;Die Hard&lt;/i&gt; to konfrontacja dwóch osobników Red i Blue ucharakteryzowanych na electrorugbystów. Pochodne Adidasa: SLVR i Y-3, Fred Perry i Porsche Design energetyzują całą sesję. Dwa pierwsze marki kruszą stereotyp trójpasiastego brandu. Choć dostępne w Polsce (&lt;a href="http://staging.adidas.com/campaigns/SLVR/content/Stores/Index?&amp;amp;strCountry_adidascom=uk&amp;amp;headerType=discreet"&gt;SLVR w Złotych Tarasach&lt;/a&gt;; Y-3 do nie dawna w store'ach Serka - obecnie klapa) nie cieszą się taką popularnością jak za granicą. Może to truizm, ale warto przypomnieć, że Y-3 to dziecko Yohji Yamamoto - guru minimalistów. Taki streetwar miło byłoby zobaczyć na rodzimych ulicach.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TUyVtObo0ZI/AAAAAAAAAj8/6LLJ-WecLNg/s1600/2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TUyVtObo0ZI/AAAAAAAAAj8/6LLJ-WecLNg/s400/2.jpg" width="272" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;Harder better faster stronger&lt;/i&gt; powtarzane jak mantra kojarzą się bezsprzecznie z Daft Punk. Słowa z ich utworu pasowałyby bardziej jako słowna ilustracja poprzedniej sesji, zostały jednak użyte w kontekście zdjęć Markusa Pritzi. Tym razem stroniące od casual wear lateksowe body Margieli i skórzane naramienniki Hermès. Przy swej elastyczności wydają się ograniczać ciało, zamieniać soft w hard.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TUyWN8ZweYI/AAAAAAAAAkA/qxXzlEjRzUE/s1600/3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="263" src="http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TUyWN8ZweYI/AAAAAAAAAkA/qxXzlEjRzUE/s400/3.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="color: magenta;"&gt;I&lt;/b&gt;dąc tropem muzycznych tekstów w oczy wpada tytuł Soft Pink Truth. Hasło, które należałoby łączyć z Drew Danielem (połówką duetu Matmos) użyte zostało wobec prac Aurel Schmidt - kanadyjskiej artystki związanej z Nowym Jorkiem i Los Angeles. &lt;i&gt;At first sight, Aurel Schmidt's fantasies look sweet and innocent, almost like children's drawings. Only upon closer scrutiny do they reveal a dark abyss filled with filth and anxiety&lt;/i&gt; - nic dodać nic ująć. Od Soft Pink Truth do prac Schmidt nie jest wcale daleko. Oboje czerpią garściami z tego, co spodobałoby się w queerowym środowisku (nie deprecjonując heteryków). Infantylne motylki i kwiatki, pastelowe kolory, insekty, puszki Budweisera, pety, condomy Trojan, a nawet telefon BlackBerry budują manierystyczne kompozycje. Genitalia, w pełnej krasie, jawią się jak wyrafinowane florystyczne bukiety, a niedopałki Marlboro kreślą kontur postaci. Autorka tekstu Ana Finel Honigman konfrontuje Schmidt z takimi artystkami jak Judy Chicago, Carole Schneemann, Valie Export i ich pojmowaniu seksualności - niekiedy bardzo złożonemu. Schmidt stawia sprawę jasno: &lt;i&gt;I just draw the things in my life and the things I think about. And I think a lot about smoking and my pussy...&lt;/i&gt; Wielbicielom kampu się spodoba.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TUyWzwURvUI/AAAAAAAAAkE/P5uTTGzPuAw/s1600/10.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="342" src="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TUyWzwURvUI/AAAAAAAAAkE/P5uTTGzPuAw/s400/10.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TU067UymCYI/AAAAAAAAAkI/Kfe2V3eS784/s1600/11.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TU067UymCYI/AAAAAAAAAkI/Kfe2V3eS784/s400/11.jpg" width="232" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Choć w Sleeku dopatrzyłem się jeszcze wielu ciekawych zjawisk nie mam sumienia męczyć dalej. Powiem krótko: magazyn jest genialny, świeży, inspirujący, miły w dotyku. Kosztuje niecałe 10€. Dostępny jest także w Szwajcarii, Wielkiej Brytanii, Francji, Hiszpanii, w krajach Beneluksu, Danii i USA. Na polskim gruncie rozprowadza go &lt;a href="http://www.kiosk24.pl/szukaj.html?s=sleek"&gt;kiosk24&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;next time: Vogue Deutsch&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;f.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-3816765072009403456?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/3816765072009403456/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2011/02/presseschau-1.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/3816765072009403456'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/3816765072009403456'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2011/02/presseschau-1.html' title='Presseschau 1'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TUyQvEiGyBI/AAAAAAAAAj0/mSIXRmRpZWk/s72-c/v.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-6572465261324552040</id><published>2011-01-21T13:39:00.002+01:00</published><updated>2011-02-05T01:27:40.588+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><title type='text'>Verloren in Berlin</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TTl85bArjdI/AAAAAAAAAjo/Q4ihwX7qHlQ/s1600/r.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TTl85bArjdI/AAAAAAAAAjo/Q4ihwX7qHlQ/s400/r.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: yellow;"&gt;Z&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;atracony w pracy nie mam chwili by postować. To co hype i to co fucked up, czyli ups and downs niemieckiej prasy (Sleek, Vogue Deutschland, Kinki). Wkrótce przegląd.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;f.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;PS. &lt;a href="http://www.sleek-mag.com/cms/fileadmin/pdf_download/sleek_28_screen.pdf"&gt;lektura obowiązkowa&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-6572465261324552040?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/6572465261324552040/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2011/01/verloren-in-berlin.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/6572465261324552040'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/6572465261324552040'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2011/01/verloren-in-berlin.html' title='Verloren in Berlin'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TTl85bArjdI/AAAAAAAAAjo/Q4ihwX7qHlQ/s72-c/r.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-2821294885047844996</id><published>2011-01-08T23:07:00.002+01:00</published><updated>2011-08-29T00:51:29.557+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sztuka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>To Whom It May Concern</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TSjd6vaVGeI/AAAAAAAAAjY/1Hp5lmcLIzg/s1600/77176_467547714824_693334824_5367841_7653783_n.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="263" src="http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TSjd6vaVGeI/AAAAAAAAAjY/1Hp5lmcLIzg/s400/77176_467547714824_693334824_5367841_7653783_n.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TSjdGympNNI/AAAAAAAAAjU/Awo1BBfz5QE/s1600/77176_467547714824_693334824_5367841_7653783_n.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b style="color: magenta;"&gt;K&lt;/b&gt;oncerty to dla wielu chleb powszedni. Jedni siedzą sztywno w filharmonijnych fotelach, inni uskuteczniają mosh, zwracając większą uwagę na rytm łamanych kości niż perkusji, jeszcze inni rachitycznie podrygują w takt głową, skupiając wszelkie emocje na schowanej za ray-banami twarzy. Ale czy komuś zdarzyło się uczestniczyć w koncercie urządzonym w lesie, w nocy i być jedynym widzem? Takie widowisko sprawiła pewnemu młodemu berlińczykowi Jonna Lee, a właściwie iamamiwhoami, o której pisałem w jednym z &lt;a href="http://impon.blogspot.com/2010/07/famous-anonymity.html"&gt;postów&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;Mniej więcej w połowie września ta szwedzka artystka rozpoczęła poszukiwania jednego śmiałka, który weźmie udział w jej tajemniczym koncercie. Wyboru dokonała między innymi na podstawie odpowiedzi na pytania: potrafisz tańczyć? czy cierpisz na jakąś chorobę skóry? masz jakieś fobie? Szesnastego listopada, późną nocą na stronie zatytułowanej &lt;i&gt;To Whom It May Concern&lt;/i&gt; został wyemitowany ponadgodzinny koncert iamamiwhoami. W rzeczywistości był to koncert, teatr, happening i environment w jednym. Projekt totalny, Gesamtkunstwerk przepełniony leśną, pogańską mistyką, mrocznymi postaciami i efemeryczną atmosferą, której nie powstydziłby się twórca &lt;i&gt;Snu nocy letniej&lt;/i&gt;. Jonna Lee oprowadza swojego berlińskiego gościa między drzewami, prowadzi go nad bagna, wykonując nowe aranżacje &lt;i&gt;t&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;o&lt;/i&gt; czy &lt;i&gt;u-2&lt;/i&gt;. Zafoliowane volvo, biały skafander z truskawkami, koloratka, kartonowe pudła i wieloryb - motywy, które pojawiały się dotąd w pojedynczych krótkich metrażach, teraz wystąpiły obok siebie, budując oniryczną mitologię iamamiwhoami. Mimo drobiazgowo przemyślanego scenariusza crew Jonny Lee nie pozwala nam zapomnieć, że jest to koncert, nie film. Wkradający się niekiedy w kadr mikrofon dźwiękowca, widoczni w tle spece efektów specjalnych czy brak synchronizacji w pochodzie czarnych postaci w białych slipach zdradzają amatorskie podejście do sprawy, co jednak nie umniejsza walorów estetycznych całego przedsięwzięcia. Te drobne wpadki nadają quazi-symbolicznej poetyce dozę komizmu, nonszalancji i pozwalają zachować dystans wobec niektórych scen (np. zamknięcie chłopaka w kartonowej trumnie i spalenie na stosie). &lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: magenta;"&gt;I&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;amamiwhoami to jeden z najciekawszych projektów muzyczno-wizualnych minionego roku. Nadal brak jakichkolwiek informacji związanych z płytą lub koncertem - tym tradycyjnym. Chociaż &lt;i&gt;To Whom It May Concern&lt;/i&gt; wydaje się być punktem kulminacyjnym nie tracę nadziei na dalsze projekty.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;f.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;object height="250" width="400"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/FgCOlceRABY?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x3a3a3a&amp;amp;color2=0x999999"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/FgCOlceRABY?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x3a3a3a&amp;amp;color2=0x999999" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="400" height="250"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TSjeL2okIUI/AAAAAAAAAjc/aYjctofa-rs/s1600/iamamiwhoami.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TSjeL2okIUI/AAAAAAAAAjc/aYjctofa-rs/s400/iamamiwhoami.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-2821294885047844996?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/2821294885047844996/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2011/01/k-oncerty-to-dla-wielu-chleb-powszedni.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/2821294885047844996'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/2821294885047844996'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2011/01/k-oncerty-to-dla-wielu-chleb-powszedni.html' title='To Whom It May Concern'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TSjd6vaVGeI/AAAAAAAAAjY/1Hp5lmcLIzg/s72-c/77176_467547714824_693334824_5367841_7653783_n.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-2808253479058991264</id><published>2011-01-01T18:24:00.003+01:00</published><updated>2011-12-23T15:31:26.766+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="227" mozallowfullscreen="" src="http://player.vimeo.com/video/23682702?title=0&amp;amp;byline=0&amp;amp;portrait=0" webkitallowfullscreen="" width="400"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: yellow;"&gt;H&lt;/span&gt;appy New Year 2011&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-2808253479058991264?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/2808253479058991264/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2011/01/happy-new-year-2011.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/2808253479058991264'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/2808253479058991264'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2011/01/happy-new-year-2011.html' title=''/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-968219772663874395</id><published>2010-11-23T21:22:00.003+01:00</published><updated>2010-11-23T21:49:54.856+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><title type='text'>I want Lanvin not flowers!</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TOwi67WOAgI/AAAAAAAAAjE/vq6Vxi8V6p4/s1600/P1100376.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TOwi67WOAgI/AAAAAAAAAjE/vq6Vxi8V6p4/s400/P1100376.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b style="color: magenta;"&gt;D&lt;/b&gt;o biegu, gotowi, start! O ósmej rano poznański H&amp;amp;M otworzył podwoje dla lanvinowych skrytożerców. Kolejna kolaboracja szwedzkiej sieciówki z wysokiej klasy projektantem trafiła dziś do dwustu sklepów na całym świecie (w tym do sześciu w Polsce). Stary Browar - stary tylko z nazwy, doskonale orientuje się w nowościach, przyjmując Lanvin pod swoje skrzydła. Poznańscy fashion-victims rozgrabili większość kolekcji w bardzo krótkim czasie, bowiem spódnice z fałdą i fioletowe sukienki z drapowaniem na ramieniu zniknęły z pola widzenia, a męskie okulary przeciwsłoneczne wyprzedano w 10 minut (sic!) tuż po otwarciu sklepu. Co pozostało? Najwyraźniej poznaniankom nie przypadły do gustu (lub portfela) sztuczne futra i 'szyfonowe' suknie, które szczelnie wypełniały wieszaki jeszcze grubo po godzinie 18. W dziale męskim (zdecydowanie skromniej urządzonym) czekały na nabywców cardigany. Czy się doczekały? - wątpię, bo z metką "Lanvin" czy bez, wyglądały bardzo H&amp;amp;M-owo. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TOwjJgZeMZI/AAAAAAAAAjI/d7E3pv9x5KI/s1600/P1100354.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TOwjJgZeMZI/AAAAAAAAAjI/d7E3pv9x5KI/s320/P1100354.JPG" width="226" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: magenta;"&gt;G&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;dy na początku listopada ukazał się lookbook całej kolekcji, wpadła mi w oko, wyróżniająca się, bo jedyna żółta sukienka z falbaną okalającą dekolt. Bardzo Lanvin.Złapałem ją bez namysłu i wbiłem na przyjaciółkę, natarczywie wypytując "i jak?" przed drzwiami przymierzalni.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Czy idea wprzęgnięcia H&amp;amp;M w świat wysokiej mody jakiej trzymali się kurczowo Alber Elbaz i &lt;span class="posttaxonomy"&gt;&lt;span class="tags"&gt;&lt;span class="taxonomy"&gt;&lt;span class="taxonomy_sep"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="taxonomy"&gt;Lucas Ossendrijver wypaliła? To kwestia dyskusyjna. Dobre jest to, że Lanvin przerwał na moment marazm H&amp;amp;M.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="posttaxonomy"&gt;&lt;span class="tags"&gt;&lt;span class="taxonomy"&gt;f.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TOwo58Xa8fI/AAAAAAAAAjM/koH7sdYRzhQ/s1600/P1100356.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TOwo58Xa8fI/AAAAAAAAAjM/koH7sdYRzhQ/s400/P1100356.JPG" width="367" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-968219772663874395?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/968219772663874395/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/11/i-want-lanvin-not-flowers.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/968219772663874395'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/968219772663874395'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/11/i-want-lanvin-not-flowers.html' title='I want Lanvin not flowers!'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TOwi67WOAgI/AAAAAAAAAjE/vq6Vxi8V6p4/s72-c/P1100376.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-1916919139675659445</id><published>2010-11-16T22:05:00.003+01:00</published><updated>2010-11-23T21:43:53.431+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><title type='text'>Fashion Week Poland, part 2</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TOLvdwgsMPI/AAAAAAAAAic/jTWzNV9rtk4/s1600/fwflex.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TOLvdwgsMPI/AAAAAAAAAic/jTWzNV9rtk4/s400/fwflex.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: magenta;"&gt;P&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;oczątek drugiego dnia łódzkiego Fashion Week spędziłem na lawirowaniu między budynkami fabryki Scheiblera, otrzepując co chwilę kurz z czarnych spodni. Obdrapane mury, gruz i ów kurz towarzyszyły pokazowi Maldorora (Grzegorza Matląga), a dokładnie jego wersjom Marii Magdaleny. Kolekcja inspirowana "świętą dziwką" opiera się na dychotomiach: dekonstrukcji i kreacji, cnotliwej pruderii i ekshibicjonistycznej grzeszności. Maldoror, jak polski Jack the Ripper, rozpruwa i tnie z premedytacją, by za chwilę tekstylne trupy złożyć w ciekawe kompozycje - i tak na przykład stare skórzane kurtki zmieniają się w spódnice. W całym tym rżnięciu jest odrobina mistyki. Materia nie ginie, zmienia tylko swoją postać - jak w buddyjskiej przypowieści: jeśli stłuczesz filiżankę z herbatą, filiżanka nie będzie już filiżanką, ale herbata pozostanie herbatą.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TOLuuAhnJbI/AAAAAAAAAiY/O3MNlwRbYug/s1600/m3.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TOLuuAhnJbI/AAAAAAAAAiY/O3MNlwRbYug/s200/m3.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt; Równie eteryczny charakter miały niektóre projekty Maldorora. Białe peleryny, tuniki i sukienki lżejsze od powietrza w równym stopniu zasłaniały, co odsłaniały ciała modelek. Podobnie działała koronka. Uwagę zwracały także buty holenderskiego brandu United Nude inspirowane meblami słynnego duetu Charles &amp;amp; Ray Eames.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TOLwJ-4cfpI/AAAAAAAAAik/lUgCMRrHU5I/s1600/m1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="278" src="http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TOLwJ-4cfpI/AAAAAAAAAik/lUgCMRrHU5I/s400/m1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TOLwRpTzZsI/AAAAAAAAAio/lOqmGMCCdl8/s1600/m2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="367" src="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TOLwRpTzZsI/AAAAAAAAAio/lOqmGMCCdl8/s400/m2.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: magenta;"&gt;P&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;o pochodzie Marii Magdalen w takt &lt;i&gt;Wicked Game&lt;/i&gt; Isaaka i ukłonie Maldorora goście rozpierzchli się po okolicznych budynkach, gdzie trwał wówczas Łódź Design. Część z nich już szukała miejsca w dawnej elektrowni (przestrzeni westchnień historyków sztuki), by z odpowiedniej perspektywy przyjrzeć się kolekcji Marcina Podsiadło.&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;Z&lt;/span&gt;wycięzca siódmej edycji Off Fashion powinien jak najszybciej otworzyć kilka butików, dając do zrozumienia, że ciekawe hoodie można kupić nie tylko w sieciówkach. Zaprezentowana kolekcja, jeśli umocni swoją pozycję, powinna konkurować z brandem Dark Shadow &lt;br /&gt;(właśc. DRKSHDW) Ricka Owensa. Czerń, biel, szarość, mat i połysk. Ciekawie jak na początek kariery. Trzeba obserwować co dalej.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TOLwb8NsOeI/AAAAAAAAAis/A5m3WaWs78I/s1600/podsiad%25C5%2582o.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TOLwb8NsOeI/AAAAAAAAAis/A5m3WaWs78I/s400/podsiad%25C5%2582o.jpg" width="276" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: magenta;"&gt;M&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;roki kolekcji Maldorora i Podsiadło w mig rozproszyła Martyna Czerwińska - założycielka marki Mysikrólik - kicając z Alibabkami i głosząc hasło: "Romperize yourself!". Ja na to: no, thanks! Początkowo było zabawnie, potem jakiś niesmak pozostał. Kombinezony? Po stokroć ciekawsze prezentowała kilka godzin później Agnieszka Maciejak. Lepszym miejscem dla Mysikrólika byłby showroom niż Scheiblerowska elektrownia, z której, trochę zbity z pantałyku, czym prędzej wykicałem.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TOLwqb-qsSI/AAAAAAAAAiw/UtdLvTrHCyQ/s1600/mysikr%25C3%25B3lik.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="252" src="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TOLwqb-qsSI/AAAAAAAAAiw/UtdLvTrHCyQ/s400/mysikr%25C3%25B3lik.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: magenta;"&gt;M&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;oda zmienia się jak w kalejdoskopie. Wiedział o tym Roland Barthes i Coco Chanel, wiedziała także Agnieszka Maciejak, dla której kalejdoskop był główną inspiracją. Ostatnimi czasy w modzie modne stały się filmy. McQueen tuż przed śmiercią poprzedził pokaz filmem prezentującym Raquel Zimmermann w czułych objęciach gadów. Pugh posunął się dalej, bowiem zamiast pokazu urządził gościom filmowy seans. Na łódzkiej Alei Projektantów zgasły światła. Na telebimie i nad głowami widowni ukazał się krótki metraż w reżyserii Maciejak. Srebrzyste kombinezony i czerwone legginsy, niczym ze smoczej łuski, z ekranu zawędrowały na wybieg. Kobieco i drapieżnie. Ciekawe kroje modelujące sylwetkę. Kolekcja udana, choć przez niektórych krytykowana za brak spójności. No bo jak to jest w kalejdoskopie? Czy to, co widzimy to chaos czy porządek?&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;iframe frameborder="0" height="225" src="http://player.vimeo.com/video/16136930?byline=0&amp;amp;portrait=0" width="400"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: magenta;"&gt;D&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;la gangstera z Toskanii zawsze wszystko jest w najlepszym porządku. Może nonszalancko przechadzać się ulicami w błękitnych marynarkach i luźnych jeansach, maltretując w zębach wykałaczkę (pozdrowienia dla Louisa Michel). Tak prezentowała się kolekcja &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=diPrEpx5sKY"&gt;Natashy Pavluchenko&lt;/a&gt; - na backstage'u zdenerwowanej, ale nieustannie uśmiechniętej projektantki.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TOLx_ZLbJNI/AAAAAAAAAi4/GYRwXR7_keE/s1600/P1100004-1.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TOLx_ZLbJNI/AAAAAAAAAi4/GYRwXR7_keE/s400/P1100004-1.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;Aleja Projektantów trzymała fason, jednak tego dnia bezapelacyjnie wygrał mroczny Off Out of Schedule. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: yellow;"&gt;P&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;S. chciałbym podziękować serdecznie Annie Grabowskiej, Ewie Żmudzie-Jankowskiej, Louisowi Michel za przemiłe towarzystwo. See u soon!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;f. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-1916919139675659445?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/1916919139675659445/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/11/fashion-week-poland-part-2.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/1916919139675659445'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/1916919139675659445'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/11/fashion-week-poland-part-2.html' title='Fashion Week Poland, part 2'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TOLvdwgsMPI/AAAAAAAAAic/jTWzNV9rtk4/s72-c/fwflex.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-4206013352848074212</id><published>2010-11-16T20:50:00.003+01:00</published><updated>2010-11-16T20:54:07.762+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><title type='text'>Thorbjørn Uldam</title><content type='html'>&lt;object height="332" width="410"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/0rYh2P-_iVo?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0xe1600f&amp;amp;color2=0xfebd01"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/0rYh2P-_iVo?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0xe1600f&amp;amp;color2=0xfebd01" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="410" height="332"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; font-size: x-small;"&gt;wybaczcie słabą jakość&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-4206013352848074212?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/4206013352848074212/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/11/thorbjrn-uldam.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/4206013352848074212'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/4206013352848074212'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/11/thorbjrn-uldam.html' title='Thorbjørn Uldam'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-3474101026490969761</id><published>2010-10-26T02:15:00.006+02:00</published><updated>2010-12-14T12:39:24.715+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><title type='text'>Fashion Week Poland, part 1</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TMYcax1BbeI/AAAAAAAAAiI/ofY2GxWDrWw/s1600/fashionweek2010.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="283" src="http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TMYcax1BbeI/AAAAAAAAAiI/ofY2GxWDrWw/s400/fashionweek2010.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: magenta;"&gt;F&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;ashion Week Poland w Łodzi może przysporzyć wielu dolegliwości zdrowotnych - począwszy od uszkodzenia wzroku na tachykardii i bradykardii skończywszy. Oczywiście ktoś powie, że Łódź to nie Paryż ani Mediolan. Racja. Jednak w "tekstylnym mieście" przydarzyły się momenty godne zachodniej branży modowej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Zaproszony przez redakcję ELLE (którą pozdrawiam), spontanicznie spakowałem walizkę i wsiadłem do pociągu. W piątkowym harmonogramie łódzkiej imprezy zaznaczyłem sobie kilka pokazów, których ominąć nie mogłem. Z wielką niecierpliwością czekałem na prezentację kolekcji Thornbjørna Uldama. Na szczęście Uldam miał ciekawy support w postaci Moniki Ptaszek. Ptaszek, z pochodzenia łodzianka, jest absolwentką krakowskiej Szkoły Artystycznego Projektowania Ubioru. Krótka nota o projektantce przygotowana przez organizatorów Fashion Week głosiła: "każdą kolejną kolekcję projektuje w rytm bliżej niesprecyzowanej muzyki". Pokazowi &lt;/span&gt;&lt;i style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Ptaszek for Men&lt;/i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt; towarzyszyła jak najbardziej sprecyzowana ścieżka dźwiękowa. Zapętlony jazgot &lt;/span&gt;&lt;a href="http://vimeo.com/7414943" style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;Stress&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt; francuskiej formacji Justice, niczym wiertarka udarowa, zatrząsł wybiegiem, a z sekundy na sekundę było coraz mocniej. Dodatkowych drgań dostarczali rytmicznie kroczący modele obuci w sztyblety i w coś na kształt południowoamerykańskich skórzano-filcowych ataderos pozbawionych podeszew. Nietypowe buty nie odciągnęły uwagi od całej reszty. Spodnie z podwyższonym stanem, poszarpane t-shirty, wąsko krojone kamizelki, asymetrycznie zapinane koszule, szerokie bermudy, bluzy oversized. Znakomita większość znalazłaby godne miejsce w mojej garderobie, bowiem oprócz ciekawego kroju i materiału odpowiada kolorystycznie. Czerń, granat, ultramaryna. Pojawił się też modny ostatnimi czasy musztardowy. Jednobarwne płachty materiału wzbogacały zmyślnie zakomponowane dżety i cekiny. Udany pokaz, ubrania z kategorii "must have" (przynajmniej dla mnie).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TMYcm7hDFvI/AAAAAAAAAiM/65RAkmTu7ao/s1600/monikaptaszek.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TMYcm7hDFvI/AAAAAAAAAiM/65RAkmTu7ao/s640/monikaptaszek.jpg" width="440" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;object height="250" width="400"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/gz72W3hwliE?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x2b405b&amp;amp;color2=0x6b8ab6"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/gz72W3hwliE?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x2b405b&amp;amp;color2=0x6b8ab6" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="400" height="250"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: magenta;"&gt;R&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;ecenzji kolekcji Jemioła, który prezentował się po Monice Ptaszek, się nie podejmę. Po stokroć lepiej zrobią to za mnie głównodowodzące portale modowe. Nie należę do miłośników twórczości Jemioła, aczkolwiek doceniam jego zabawę formą. Kształtowanie tej samej materii na wiele sposobów świadczy o pomysłowości projektanta, jednak prowadzi często do kopiowania samego siebie, a w końcu nudy. Jemioł projektował m.in. kreacje dla uczestniczek tegorocznego balu debiutantów w Warszawie i wiem skądinąd, że były mdłe i w dodatku słabej jakości. Taśmowa produkcja nie służy projektantom (przynajmniej nie wszystkim). Kolekcja prezentowana na Fashion Week była poprawna, ale mnie nie urzekła. Ja potrzebuję krwi i kości.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b style="color: magenta;"&gt;D&lt;/b&gt;oczekałem się. Już za chwilę na wybiegu, tuż przed moim nosem ukazać się miał Thorbjørn Uldam. Absolwent prestiżowej Akademii Sztuk Pięknych w Antwerpii zdobywał wiedzę i doskonalił warsztat pod okiem mocarnego Waltera Van Beirendoncka. &lt;/span&gt;&lt;i style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Szkoła nie stawia żadnych granic w akcie tworzenia, nawet w dowolnym punkcie procesu projektowania pobudza oryginalność&lt;/i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt; – oznajmił w pewnym wywiadzie Uldam. Ten duński projektant, podobnie jak jego starsi koledzy (Martin Margiela, Dries van Noten czy Kris van Assche), doskonale łączy sztukę z designem (chwilowo uznajmy ich separację) – i to na światowym poziomie. Otwarcie przyznaje, że jego źródłem inspiracji jest mieszanka twórczości takich artystów jak &lt;a href="http://www.anthonygoicolea.com/images/leaking01.jpg"&gt;Anthony Goicolea&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://www.corrupt.org/drupal/files/images/001_ThePhysicalImpossibilityOfDeath.jpg"&gt;Damien Hirst&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://static.picassomio.com/images/art/pm-35392-large.jpg"&gt;Nan Goldin&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://stephan.barron.free.fr/technoromantisme/images/beuys_coyote_2.jpg"&gt;Joseph Beuys &lt;/a&gt;czy &lt;a href="http://media.walkerart.org/5056600.jpg"&gt;Matthew Barney&lt;/a&gt;. Intensywne błękity i cynobry kontrastuje z neutralną bielą, dzianinę ze skórą i filcem, kruchość z niezniszczalnością. Kolekcja jest bardzo spójna. Godne uwagi wydały mi się szczególnie szare luźne spodnie, błękitna kurtka o drapowanym kołnierzu, i oczywiście zamykający pokaz biały sweter przywodzący na myśl kostiumy z fotografii &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.lucyandbart.blogspot.com/" style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Lucy&amp;amp;Bart&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;. Thornbjørn Uldam daje mężczyznom okazję wyróżnić się na ulicach. &lt;/span&gt;&lt;i style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;I like masculine clothes. I like masculine guys. I don’t mean a massive muscle monster it is more a mental thing. I don’t mean it in a hard sense, a man that is tough and rough, men have feelings too like everybody else. This is the person I have in mind when I design, and I like to make a story embrace him and take him on a journey&lt;/i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt; - te słowa traktować można niejako opozycję do modela van Beirendoncka. Ta podróż, o której wspomina Uldam wiedzie do dziwnego kraju, w którym łączą się ze sobą pierwiastki skandynawskie, belgijskie, japońskie i pewnie wiele innych. Nie mam wątpliwości, że namiastka antwerpskiej kreatywności na polskiej ziemi jest bezcenna i zaowocuje. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; font-size: x-small;"&gt;koniec części pierwszej&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;f.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TMYczUswAYI/AAAAAAAAAiQ/x4IhDmZMGMU/s1600/thorbjornuldam.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="382" src="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TMYczUswAYI/AAAAAAAAAiQ/x4IhDmZMGMU/s400/thorbjornuldam.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-3474101026490969761?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/3474101026490969761/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/10/fashion-week-poland-part-1.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/3474101026490969761'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/3474101026490969761'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/10/fashion-week-poland-part-1.html' title='Fashion Week Poland, part 1'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TMYcax1BbeI/AAAAAAAAAiI/ofY2GxWDrWw/s72-c/fashionweek2010.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-1163207104628520031</id><published>2010-10-12T19:15:00.003+02:00</published><updated>2010-10-12T22:02:06.970+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><title type='text'>Fashion Week Poland</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TLSZy-EBmrI/AAAAAAAAAiE/suN5qX6NsOI/s1600/m_1_21047.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="86" src="http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TLSZy-EBmrI/AAAAAAAAAiE/suN5qX6NsOI/s400/m_1_21047.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;mała zmiana planów. najbliższe teksty w następnym tygodniu. &lt;br /&gt;Flex jedzie penetrować rodzimy Fashion Week.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-1163207104628520031?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/1163207104628520031/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/10/maa-zmiana-planow.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/1163207104628520031'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/1163207104628520031'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/10/maa-zmiana-planow.html' title='Fashion Week Poland'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TLSZy-EBmrI/AAAAAAAAAiE/suN5qX6NsOI/s72-c/m_1_21047.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-8663265379707620720</id><published>2010-10-01T12:20:00.002+02:00</published><updated>2011-02-06T22:03:16.867+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><title type='text'>UHU Gareth Pugh</title><content type='html'>&lt;iframe frameborder="0" height="225" src="http://player.vimeo.com/video/15395630?title=0&amp;amp;byline=0&amp;amp;portrait=0&amp;amp;color=ffffff" width="400"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-8663265379707620720?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/8663265379707620720/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/10/przedsmak.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/8663265379707620720'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/8663265379707620720'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/10/przedsmak.html' title='UHU Gareth Pugh'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-7984529576388773128</id><published>2010-09-15T21:47:00.002+02:00</published><updated>2010-09-15T21:50:56.976+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><title type='text'>Silent Shout from the speakers</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TJEiFQmU0iI/AAAAAAAAAh4/hoW-FX8wTr4/s1600/P1090322.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TJEiFQmU0iI/AAAAAAAAAh4/hoW-FX8wTr4/s400/P1090322.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #666666;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; font-size: x-small;"&gt;hoodie: Rick Owens DRKSHDW&lt;/span&gt;&lt;a href="http://megaslownik.pl/slownik/angielsko_polski/,lay-figure"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; font-size: x-small;"&gt;lay-figure: Flex&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-7984529576388773128?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/7984529576388773128/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/09/hoodie-rick-owens-drkshdw-lay-figure.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/7984529576388773128'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/7984529576388773128'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/09/hoodie-rick-owens-drkshdw-lay-figure.html' title='Silent Shout from the speakers'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TJEiFQmU0iI/AAAAAAAAAh4/hoW-FX8wTr4/s72-c/P1090322.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-1251831789985053301</id><published>2010-08-05T15:26:00.006+02:00</published><updated>2010-08-08T15:24:56.259+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><title type='text'>Autumnal research</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TFrmiOgQHqI/AAAAAAAAAgY/Mf-WU56gE84/s1600/complexg.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TFrmiOgQHqI/AAAAAAAAAgY/Mf-WU56gE84/s400/complexg.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="color: magenta;"&gt;W&lt;/b&gt; poszukiwaniu nowej garderoby, która zasiliłaby moją szafę i przygotowałaby mnie na jesień, zrobiłem internetowy research. Wszelkie lookbooki, thesartorialisty i im podobne okazały się niewystarczające. Każdy zorientowany śledczy mody zna te strony, a kto choć raz nie wzorował się na ich bohaterach niech pierwszy rzuci kamień. W sklepach szczątki i kałuże krwi powyprzedażowych. Szukam dalej. &lt;a href="http://lukaszczajkowski.pl/lc/attachments/Image/foto_lukasz.jpg"&gt;Łukasz Czajkowski&lt;/a&gt;, którego poczynania w branży krawieckiej obserwuję od początku, ujawnił nową kolekcję swojego brandu &lt;a href="http://lukaszczajkowski.pl/ff/"&gt;FF Czajkowski&lt;/a&gt;. Multifunkcjonalne drapowania, szerokie kaptury, bogate kołnierze. Uwagę zwracają spodnie - zmyślny mariaż charakteru streetwear z na wpół militarnymi bryczesami. Łukasz Czajkowski zaprasza do swojej poznańskiej pracowni na Półwiejskiej.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TFrnEbiHkdI/AAAAAAAAAgg/Xi4JYyYevRo/s1600/lczajkowski.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="353" src="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TFrnEbiHkdI/AAAAAAAAAgg/Xi4JYyYevRo/s400/lczajkowski.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Unisex jest komfortowe i daje duże pole do popisu dla projektantów i ich klientów. Węszę dalej. Na rodzimym podwórku pojawiła się kolejna opcja. W SPOT. - popularnym poznańskim concept store można natknąć się nie tylko na projekty Czajkowskiego, ale od niedawna także na ubrania kolektywu o genialnej nazwie &lt;a href="http://www.faceofjesusinmysoup.com/"&gt;Face of Jesus in my soup&lt;/a&gt;. Malarstwo i design - czego chcieć więcej. &lt;a href="http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc4/hs148.snc4/36782_410984944025_313544389025_4319943_4749899_n.jpg"&gt;FOJIMS&lt;/a&gt; to Tomasz Partyka - malarz, videoartist, performer, muzyk i projektant, absolwent poznańskiej ASP oraz Katarzyna Pielużek - historyczka sztuki i kostiumografka. &lt;i&gt;Ulica, punk, Dada, brud są bliskie temu co chcieliśmy w projektach zawrzeć&lt;/i&gt; - mówią o swojej pracy. Jan Weenix byłby zapewne przerażony faktem, że jego martwy zając ożył i zamiast na płótnie skacze na t-shirtach. Pomysł prosty, wręcz banalny, ale efekt pociągający. Większość projektów FOJIMS to unisex. I tu znowu bluzy oversize, spodnie z obniżonym krokiem (wyróżnione zipem).Dominują spłowiałe, brudne kolory, do tego patchworkowe kroje, wylane farby, interesujące tektury i tekstylia. Dobra karma wróciła do Poznania. Ubrania dostępne są już nie tylko w stołecznym RS1. Gdyby szukać polskiego odpowiednika wybitnego Comme des Garçons, musiałbym wymieszać kilku naszych projektantów, ale Face of Jesus in my soup na pewno znalazłoby się w tej... zupie (choćby ze względu na niebanalną nazwę).&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TFrnSVkPSnI/AAAAAAAAAgo/J6y5zBZkeUY/s1600/fojims.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="383" src="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TFrnSVkPSnI/AAAAAAAAAgo/J6y5zBZkeUY/s400/fojims.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Oversize, unisex, neutralne barwy. Nikt nie czuje się w tych tagach przytulniej niż &lt;a href="http://dossierjournal.com/style/wp-content/uploads/2009/07/img_2047.jpg"&gt;Clayton Evans&lt;/a&gt; twórca marki &lt;a href="http://www.complexgeometries.com/"&gt;complexgeometries&lt;/a&gt;. Kanadyjczyk studiował w Alberta College of Arts and Design w Calgary. Szybko okazało się, że to ubrania, a nie tradycyjnie pojmowane sztuki piękne są jego domeną. Mało który projektant oddaje materiałowi pełnię władzy. Minimalizm to mało powiedziane. Puryzm - też nie wystarczające. Tkanina broni się sama. Doskonale krojona jak u Ricka Owensa. Wielbicielom szarego hoodie, a więc wygody i utylitaryzmu ubrania complexgeometries od razu przypadną do gustu. Ich zakupienie w Polsce jest właściwie niemożliwe. Najbliższe sklepy oferujące bluzy, szale, szpodnie spod igły Evansa znajdują się w Kopenhadze, Londynie, Rotterdamie, Antwerpii i Barcelonie. &lt;br /&gt;Poszukiwania zakończyłem. Decyzji nie podjąłem... Jeszcze.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TFrnY7jQigI/AAAAAAAAAgw/0EyP7JtXTWI/s1600/complexgeometries.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="277" src="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TFrnY7jQigI/AAAAAAAAAgw/0EyP7JtXTWI/s400/complexgeometries.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;f.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-1251831789985053301?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/1251831789985053301/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/08/autumnal-research.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/1251831789985053301'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/1251831789985053301'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/08/autumnal-research.html' title='Autumnal research'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TFrmiOgQHqI/AAAAAAAAAgY/Mf-WU56gE84/s72-c/complexg.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-8391770817750095464</id><published>2010-08-04T22:36:00.001+02:00</published><updated>2010-08-08T15:26:22.998+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><title type='text'>to be continued</title><content type='html'>&lt;object height="225" width="400"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true" /&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always" /&gt;&lt;param name="movie" value="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=11750873&amp;amp;server=vimeo.com&amp;amp;show_title=0&amp;amp;show_byline=0&amp;amp;show_portrait=0&amp;amp;color=00ADEF&amp;amp;fullscreen=1&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;loop=0" /&gt;&lt;embed src="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=11750873&amp;amp;server=vimeo.com&amp;amp;show_title=0&amp;amp;show_byline=0&amp;amp;show_portrait=0&amp;amp;color=00ADEF&amp;amp;fullscreen=1&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;loop=0" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always" width="400" height="225"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-8391770817750095464?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/8391770817750095464/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/08/to-be-continued.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/8391770817750095464'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/8391770817750095464'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/08/to-be-continued.html' title='to be continued'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-3972277090611468394</id><published>2010-07-26T00:42:00.003+02:00</published><updated>2010-08-08T15:27:15.883+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sztuka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Famous anonymity</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TEy9llorgkI/AAAAAAAAAgI/dFntsv51zkQ/s1600/anonymouse.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="222" src="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TEy9llorgkI/AAAAAAAAAgI/dFntsv51zkQ/s400/anonymouse.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b style="color: magenta;"&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b style="color: magenta;"&gt;C&lt;/b&gt;o łączy Banksy'ego, Martina Margielę, zespół Gorillaz, Daft Punk, Jonnę Lee i Karin Dreijer Andersson? Zachowanie anonimowości - mniejsze lub większe. Banksy chowa się pod czarnym kapturem, a Margieli nie widziała większość jego pracowników. Ukrywanie wizerunku nie umniejszyło ich popularności. Utwory &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=VrjwqXwyzNU"&gt;&lt;i&gt;Heartbeats&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=gKhjaGRhIYU"&gt;&lt;i&gt;Pass This On&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; zespołu The Knife zwróciły uwagę całego świata na szwedzką scenę elektroniczną - jedną z najlepszych. Nożowe rodzeństwo Karin Dreijer Andersson i Olof Dreijer zniekształcają wokal, a wywiadów udzielają w maskach lekarzy walczących niegdyś z dżumą. W 2009 roku Karin, pracowała nad solowym projektem pod pseudonimem Fever Ray, kontynuując enigmatyczny wizerunek. Choć jej prawdziwemu obliczu przyjrzeć się można przez moment w videoclipie &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=KLpkXtM-VI8"&gt;&lt;i&gt;What Else Is There&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; Röyksopp, to nadal wydaje się niesatysfakcjonujące. I to jest najciekawsze. Dawniej wystarczyło, by kobieta odsłoniła pół łydki lub ramię, a samiec dostawał erekcji. Teraz samiec pornonagość może obejrzeć już w reklamie gładzi gipsowej. Fever Ray ukrywa ile się da. Maluje twarz, wkłada na siebie protestancką togę albo szamański płaszcz. Jej wokalem władają pokrętła konsoli, a i (zapewne) dziękując za nagrodę &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=ymCP6zC_qJU"&gt;P3 Guld&lt;/a&gt; porozumiewała się nie swoim głosem. Nieswoja jest też jej muzyka. Karin brodzi po mokradłach (&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=EBAzlNJonO8"&gt;&lt;i&gt;If I Had a Heart&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;), wydobywa dźwięki ze światła (&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=Bg3l3Hmiu4E"&gt;&lt;i&gt;I'm Not Done&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;), wprowadza w trans (&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=4F-CpE73o2M"&gt;&lt;i&gt;When I Grow Up&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;). Fever Ray to projekt totalny. Obok teledysków nie można przejść obojętnie. Na początku była muzyka, a muzyka była u Fever Ray...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TEy8FZPaYuI/AAAAAAAAAgA/QVMr1t_otQQ/s1600/feverray.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="351" src="http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TEy8FZPaYuI/AAAAAAAAAgA/QVMr1t_otQQ/s400/feverray.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b style="color: magenta;"&gt;O&lt;/b&gt;dwrotnie jest w przypadku "mysterious YouTube sensation" o pseudonimie iamamiwhoami. W styczniu tego roku nieznany osobnik zamieścił na swoim koncie minutowy film &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=oPFM3DUVT-8"&gt;&lt;i&gt;Prelude 699130082.451322-5.4...&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; Bynajmniej nie jest to numer konta. Właściwnie nadal nie wiadomo czy ten numer cokolwiek oznacza. Film z muzyką. I to nie byle jaką. Las, kolory&amp;nbsp; lomografii, drzewa z wyrastającymi z nich rękami i nogami na kształt i podobieństwo konarów. Do tego embrionalnie upozowana usmarowana na czarno postać. Dzień później dwa nowe filmy - kolejne motywy, kolejne dźwięki. I tak do marca. Dywagacje co to, kto to zrobił? Ekonomiści nazywają to marketingiem wirusowym - użytkownicy YT przesyłają znajomym dany film, znajomi znajomym i tak iamamiwhoami trafia na łamy Pitchforka i jemu podobnych. Po minutowych teaserach pojawiły się dłuższe, już teraz teledyski nazywane literami "&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=M2WDbAFvt6A"&gt;&lt;i&gt;b&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;", "&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=MMroXbAmrI8"&gt;&lt;i&gt;o&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;", "&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=N0BsI8R4izQ"&gt;&lt;i&gt;n&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;"... Wcześniej prezentowane motywy łączą się. Muzyka ma początek i koniec. Widać wokalistkę, ale nadal nie wiadomo kim jest. I to nie dziwi, bo kto w USA albo UK słyszał o Jonnie Lee - szwedzkiej piosenkarce. Może ktoś i słyszał, ale skojarzyć twory iamamiwhoami z dotychczasową pracą Lee nie łatwo. Bo Lee brzdęka na gitarze, a iamamiwhoami wali po mordzie (przynajmniej w &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=WB85HAUXbbM"&gt;&lt;i&gt;u-2&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;) elektroniką. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/user/iamamiwhoami"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;iamamiwhoami&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b style="color: magenta;"&gt;E&lt;/b&gt;kstrawaganckie projekty ze Skandynawii, choć w dużej mierze enigmatyczne, dają przyjemność dla oka i ucha, stanowią przeciwwagę dla ekshibicjonistycznej ekstrawagancji zza Oceanu, nie powodują zgagi i nadkwasoty. Utwory The Knife towarzyszyły kilku pokazom mody (m.in. podczas ostatniego Fashion Weeku w Łodzi), iamamiwhoami nie, ale to kwestia czasu, odpowiedniej kolekcji i nastroju.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;f.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TEy3IJi3CdI/AAAAAAAAAf4/NmCNCcj6ODo/s1600/iamamiwhoami.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TEy3IJi3CdI/AAAAAAAAAf4/NmCNCcj6ODo/s400/iamamiwhoami.jpg" width="350" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-3972277090611468394?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/3972277090611468394/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/07/famous-anonymity.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/3972277090611468394'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/3972277090611468394'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/07/famous-anonymity.html' title='Famous anonymity'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TEy9llorgkI/AAAAAAAAAgI/dFntsv51zkQ/s72-c/anonymouse.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-6979033608531855408</id><published>2010-06-19T12:15:00.001+02:00</published><updated>2010-08-08T15:27:49.918+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><title type='text'>Misbehave spring/summer 2010</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TByX96FH9UI/AAAAAAAAAfY/DXfz9UFZPpM/s1600/spring+summer+2010.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TByX96FH9UI/AAAAAAAAAfY/DXfz9UFZPpM/s320/spring+summer+2010.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b style="color: magenta;"&gt;N&lt;/b&gt;owa kolekcja krakowskiego kolektywu. Do nabycia od jutra: &lt;a href="http://misbhv.com/new/index.php/store/"&gt;click&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;text soon &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-6979033608531855408?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/6979033608531855408/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/06/misbehave-springsummer-2010.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/6979033608531855408'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/6979033608531855408'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/06/misbehave-springsummer-2010.html' title='Misbehave spring/summer 2010'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/TByX96FH9UI/AAAAAAAAAfY/DXfz9UFZPpM/s72-c/spring+summer+2010.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-649534453934976778</id><published>2010-05-05T22:48:00.004+02:00</published><updated>2010-08-08T15:28:36.529+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><title type='text'>MISBHV</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-HaTt7PSXI/AAAAAAAAAdA/9bD3Ad_SG_Y/s400/misbhv.jpg" width="365" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=9nllN-lhU1E"&gt; &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=9nllN-lhU1E"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;doczekać się nie mogę&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;to be continued &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-649534453934976778?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/649534453934976778/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/05/misbhv.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/649534453934976778'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/649534453934976778'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/05/misbhv.html' title='MISBHV'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-HaTt7PSXI/AAAAAAAAAdA/9bD3Ad_SG_Y/s72-c/misbhv.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-8223710714222249112</id><published>2010-04-23T00:15:00.005+02:00</published><updated>2010-08-08T15:28:55.048+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><title type='text'>(untitled)</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S9DJ4CaPIsI/AAAAAAAAAcw/Qc0BQx2_TM8/s1600/26600_398270253784_92588673784_3991689_5521556_n.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="302" src="http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S9DJ4CaPIsI/AAAAAAAAAcw/Qc0BQx2_TM8/s400/26600_398270253784_92588673784_3991689_5521556_n.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b style="color: #741b47;"&gt;W&lt;/b&gt;ielbiciele Maison de plaisance Martina Margieli zacierają ręce, by już za moment nacierać się pierwszymi w historii belgijskiego domu perfumami. Nowy produkt stanowi dopełnienie dotychczasowej, odzieżowej twórczości opartej na komfortowym minimalizmie. &lt;a href="http://maisonmartinmargiela-parfums.com/"&gt;&lt;i&gt;(untitled)&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; - bo tak brzmi nazwa zapachu wydaje się być przewidywalna, a i jego kompozycja nie zaskoczy żadnego olfaktologa. Jest świeżo, jak na chypre przystało. Bukszpan, żywica Galbanum, cedr, jaśmin, piżmo i gorzka pomarańcza. Pęk roślin zżętych tuż po deszczu - to wyobrażenie mieli w głowach anonimowi (jak nakazuje tradycja) twórcy receptury. Tak lekka kompozycja, jak łatwo się domyślić, nie charakteryzuje się trwałością, niemniej jednak efemerydy mają swoją wartość. &lt;br /&gt;Kiedy na początku ubiegłego roku dotarły do mnie pierwsze wieści o debiutanckim 'fragrance project', zastanawiałem się jaką drogę wybierze Maison Martin Margiela. Może butelki napełnią jałową wodą destylowaną lub powstanie coś na wzór i podobieństwo antyzapachów Comme des Garçons - odór tonera fotokopiarki, przypalonego mleka, metalu, woń świątyń i klasztorów wszelkich wyznań wypełnionych dymem kadzidła. Ale czy tego rodzaju ekstrawagancja współgrałaby z ideą MMM?&lt;br /&gt;Rozczarował mnie falkon &lt;i&gt;(untitled)&lt;/i&gt; zaprojektowany przez Fabiena Barona. Butelka jak z półki w Body Shop - nihil novi. Bądź co bądź Martin umywa ręce. Po jego odejściu domownicy robią dwa kroki w tył (wiosenna kolekcja 2010), by za chwilę zrobić krok w bok, co czyni z Maison ciekawy obiekt obserwacji. &lt;br /&gt;Na ramiona spiczastą marynarkę, na nos okulary L'Incognito na szyję &lt;i&gt;(untitled)&lt;/i&gt; i w miasto.&lt;br /&gt;f.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S9DKYqeIBmI/AAAAAAAAAc4/bJJLyHMQWeI/s1600/MMMuntitled.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="263" src="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S9DKYqeIBmI/AAAAAAAAAc4/bJJLyHMQWeI/s400/MMMuntitled.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-8223710714222249112?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/8223710714222249112/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/04/untitled.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/8223710714222249112'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/8223710714222249112'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/04/untitled.html' title='(untitled)'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S9DJ4CaPIsI/AAAAAAAAAcw/Qc0BQx2_TM8/s72-c/26600_398270253784_92588673784_3991689_5521556_n.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-1301235378806774393</id><published>2010-03-14T23:34:00.012+01:00</published><updated>2010-08-08T15:29:22.504+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><title type='text'>Good because Polish!</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S51gX_1bjjI/AAAAAAAAAbk/mL3gHz0wXpQ/s1600-h/156544.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="267" src="http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S51gX_1bjjI/AAAAAAAAAbk/mL3gHz0wXpQ/s400/156544.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: magenta;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S51j8U9NaTI/AAAAAAAAAbs/jnsxjrZ7PlQ/s1600-h/156570.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S51j8U9NaTI/AAAAAAAAAbs/jnsxjrZ7PlQ/s320/156570.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;b style="color: #741b47;"&gt;A&lt;/b&gt;rtykuł o &lt;a href="http://www.londonfashionweek.co.uk/designers/image_library/42/80/4266.jpg"&gt;Krzysztofie Stróżynie&lt;/a&gt; (vel Krystof Strozyna) w marcowym Elle przypomniał mi sylwetkę tego projektanta, a zaprezentowana przy okazji kolekcja spring/summer 2010 zmobilizowała do uważnego przyjrzenia się fall/winter 2010 podczas tegorocznego London Fashion Week. Ten młody, polski designer do szycia ma dryg, choć niejednokrotnie zwierzał się, że w Central Saint Martins przeżywał horror, bo szyć nie umiał,&amp;nbsp; a jego portfolio było "dość raczkujące". Naukę krawiectwa dopiero w szkole wyższej winno się traktować jako zaletę - wzrok jeszcze dostatecznie nie zmętniał, zapał nie wystygł, a głowa pozostała pojemna i świeża.&lt;br /&gt;Taką świeżością charakteryzują się ubrania dwóch ostatnich kolekcji. Jego projekty stają się zauważalnie nie dzięki rażącym kolorom, przerafinowanym formom, cekinom, falbanom i całej tej sztampy, którą serwowali kiedyś za granicą inni polscy projektanci, tylko po to by krzykiem dać o sobie znać. Stróżyna stawia na prostotę w cięciach, wręcz laserowych, a zamiast manierystycznymi deseniami operuje wysublimowanym &lt;a href="http://www.luisaviaroma.com/images/medium51I/M3B/7001.JPG"&gt;printem&lt;/a&gt; (przywodzącym na myśl obrazy &lt;a href="http://www.bau.pt/weblog/okeefe-black-iris.jpg"&gt;Georgii O'Keeffe&lt;/a&gt;) na jedwabiu, wiskozie i satynie. Obciążona przez krój i dodatki (ręcznie robiona drewniana biżuteria) eteryczność nie jest nudna. Jest bardzo kobieca i szlachetna - dlatego, wśród swoich klientek Stróżyna chętnie widziałby Monicę Bellucci, a jest na dobrej drodze.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S51kKq3G_0I/AAAAAAAAAb0/Q06_258Qofc/s1600-h/strozyna+fw2010.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S51kQpdkS4I/AAAAAAAAAb8/Am1F3r55dbU/s1600-h/strozyna+ss2010.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S51kKq3G_0I/AAAAAAAAAb0/Q06_258Qofc/s1600-h/strozyna+fw2010.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="192" src="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S51kKq3G_0I/AAAAAAAAAb0/Q06_258Qofc/s400/strozyna+fw2010.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S51kmFAZvXI/AAAAAAAAAcE/w8sCTlmtVcI/s1600-h/strozyna+ss2010.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="186" src="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S51kmFAZvXI/AAAAAAAAAcE/w8sCTlmtVcI/s400/strozyna+ss2010.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-1301235378806774393?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/1301235378806774393/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/03/good-because-polish.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/1301235378806774393'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/1301235378806774393'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/03/good-because-polish.html' title='Good because Polish!'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S51gX_1bjjI/AAAAAAAAAbk/mL3gHz0wXpQ/s72-c/156544.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-9069645445075711213</id><published>2010-03-08T23:27:00.007+01:00</published><updated>2010-08-08T15:29:38.662+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sztuka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><title type='text'>The Blue Epoche</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S5V5q-bE1LI/AAAAAAAAAbU/6oHhKjvratQ/s1600-h/3031004682_4b8d4a3c12_o.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="295" src="http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S5V5q-bE1LI/AAAAAAAAAbU/6oHhKjvratQ/s400/3031004682_4b8d4a3c12_o.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: magenta;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b style="color: #741b47;"&gt;B&lt;/b&gt;yła fuksja, jej krewny fiolet, demonicznie brzmiąca musztarda i nieposkromiona cytrynowa żółć. Dziś w modzie do głosu dochodzi błękit. W sztuce, ten podstawowy kolor, był niekiedy uważany za niepotrzebny lub stawał się wyznacznikiem złego gustu. Innym razem nadawano mu walor mistyczny, a kupno odpowiedniego pigmentu nierzadko wiązało się horrendalnym nadwyrężeniem budżetu. W starożytności (np. w symeryjskim rzemiośle artystycznym) lapis lazuli przysługiwał jedynie władcom. Siedemnastowieczni Holendrzy za błękitny barwnik płacili jak za złoto, a dokładnie jak za aurypigment. Jan Vermeer słynął z zamiłowania do niebieskiego, co łatwo zauważyć w &lt;a href="http://www.artinthepicture.com/artists/Jan_Vermeer/girl.jpeg"&gt;&lt;i&gt;Dziewczynie z perłą&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; (ok. 1665) czy &lt;a href="http://www.essentialvermeer.com/catalogue_xxl/xxl_blue.jpg"&gt;&lt;i&gt;Czytającej list&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; (ok. 1663-1664). Jednak w historii sztuki jedna tylko postać oddała tej barwie całą swoją karierę - mowa o Yves Kleinie. Ten francuski malarz opatentował swój własny odcień błękitu pod nazwą &lt;i&gt;International Klein Blue&lt;/i&gt;. Recepturę znał jedynie artysta i zaprzyjaźnieni chemicy, co koresponduje z dawną alchemiczną mistyką. Kolor miał być nasycony i odporny na światło, a sam wytwarzać aurę sui generis. Klein równomiernie pokrywał płaszczyznę płócien intensywną ultramaryną (&lt;a href="http://farm3.static.flickr.com/2310/1674691483_0c23a706cb.jpg"&gt;&lt;i&gt;Monochrome bleu&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;). Otwierał tym samym nieograniczoną przestrzeń złożoną z tego co niematerialne i emanującą niematerialnością. Błękitu nie sposób lekceważyć. Jego właściwości pozwalały zastępować neutralną z natury, klasyczną czerń. Tak działo się choćby w malarstwie impresjonistycznym.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S5V6O78kRiI/AAAAAAAAAbc/EgYhMmzWlOo/s1600-h/blue.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="313" src="http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S5V6O78kRiI/AAAAAAAAAbc/EgYhMmzWlOo/s400/blue.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="color: magenta;"&gt;D&lt;/b&gt;ziś zauważamy to w modzie - od ekskluzywnego haute couture po dział casual w ogólnodostępnych sieciówki. Jeansowe indygo, dumny pruski błękit, energetyczny electric blue czy krzykliwy cyan nie tylko doskonale komponują się z czernią, lecz godnie ją zastępują. Na wielu pokazach niebieski akcent okazał się obowiązkowy. W najnowszej kolekcji H&amp;amp;M nie trzeba się go doszukiwać, bowiem gra pierwszoplanową rolę. W &lt;a href="http://www.hm.com/pl/#/theblues/"&gt;&lt;i&gt;The Blues&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; wszystko jest niebieskie. Monotonii zapobiegają romboidalne wzory, kraty i pasy. Poliester i ekologiczna bawełna (w tym obowiązkowy denim) nadają lekkości. Świeżość na miarę kolekcji resortowej. Czy błękit zdominuje najbliższe sezony? Wątpliwe, ale chłodna odmiana nikomu nie zaszkodzi - szczególnie w spring/summer. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-9069645445075711213?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/9069645445075711213/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/03/blue-epoche.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/9069645445075711213'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/9069645445075711213'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/03/blue-epoche.html' title='The Blue Epoche'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S5V5q-bE1LI/AAAAAAAAAbU/6oHhKjvratQ/s72-c/3031004682_4b8d4a3c12_o.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-7403145920295700010</id><published>2010-03-03T22:34:00.001+01:00</published><updated>2010-08-08T15:29:54.780+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><title type='text'>Fin de siècle</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S47TrHYLf5I/AAAAAAAAAbE/lokwdyGu02s/s1600-h/alex.mcq2010.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="235" src="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S47TrHYLf5I/AAAAAAAAAbE/lokwdyGu02s/s400/alex.mcq2010.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b style="color: magenta;"&gt;Z&lt;/b&gt;e smutkiem ogląda się nową kolekcję ze świadomością, że jej twórcy już nie ma. Pre-fall zdaje się być nadzwyczaj obfita jak na "pre". Jest bardzo angielska. Motywy strzępów Jacka the Ripper mieszają się z wiktoriańską butwiejącą koronką i nieskazitelnym tweedem wprost z Royal Ascot. King McQueen przeniósł &lt;a href="http://www.gq.com/slideshows/mens/fashionshows/F2010MEN/AMCMEN/RUNWAY/00090m.jpg"&gt;kościane wzory&lt;/a&gt; z męskich kombinezonów na symetrycznie drapowane suknie. Wiosenno-letnią ćmę zastąpiły wzory floralne, których nie powstydziłby się żaden artysta fin de siècle'u. Zimne róże, fiolety, rdzawe pomarańcze i burgundy nabrały silniejszego wyrazu dzięki połyskliwym materiałom. Stylistyka oscyluje między secesyjną kreską, wijącą się tu i tam a abstrakcyjną plamą mniej lub bardziej ujarzmioną. Interesujące jest to, że przez pre-fall 2010 przebija się nie jedna, lecz kilka wcześniejszych kolekcji. Zwykłe review, czy antycypacja tego, co stało się jedenastego lutego? Mam nadzieję, że to pierwsze.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S47VVMGOX5I/AAAAAAAAAbM/KCzDPbsuwuc/s1600-h/mcqueen+pre-fall2010.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="277" src="http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S47VVMGOX5I/AAAAAAAAAbM/KCzDPbsuwuc/s400/mcqueen+pre-fall2010.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;a href="http://www.alexandermcqueen.com/int/en/corporate/archive2010_fwp_womens.aspx?xtor=EPR-85"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;complete collection&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-7403145920295700010?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/7403145920295700010/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/03/fin-de-siecle.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/7403145920295700010'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/7403145920295700010'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/03/fin-de-siecle.html' title='Fin de siècle'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S47TrHYLf5I/AAAAAAAAAbE/lokwdyGu02s/s72-c/alex.mcq2010.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-4871968114557324948</id><published>2010-02-19T23:07:00.008+01:00</published><updated>2011-08-27T14:06:55.636+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><title type='text'>It's up to you, New York, New York...</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S38NF4IqL3I/AAAAAAAAAZc/E94GrhI7ZmU/s1600-h/Untitled+1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="290" src="http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S38NF4IqL3I/AAAAAAAAAZc/E94GrhI7ZmU/s400/Untitled+1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="color: magenta;"&gt;N&lt;/b&gt;owojorski Fashion Week dobiegł końca. Cieszę się, bo już za chwilę przed nami swe wdzięki odkryje Londyn, a po nim Paryż, wobec którego mam największe oczekiwania. Wielkie Jabłko okazało się dla mnie zbyt twarde do ugryzienia i wcale w ustach się nie rozpływało. Niemniej jednak postanowiłem wyróżnić trzy kolekcje. Łączy je prostota, upodobanie czerni oraz szlachetność materiału. &lt;br /&gt;&lt;b style="color: magenta;"&gt;J&lt;/b&gt;uż pierwszego dnia modowego tygodnia &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=KrBT26dxJ_o"&gt;BCBG Max Azria&lt;/a&gt; (Max i Lubov Azria) zaprezentował szykownie drapowane sukienki, których wzory i barwy zakomponowano w zgodzie z hard-edge. Ubolewam, że styl ten spotyka się niezwykle rzadko na ulicach, mimo iż w świecie mody jest jedną z ważniejszych estetyk. To swego rodzaju fenomen - choć minimalizm ma rzeszę zagorzałych wielbicieli, hard-edge, jako odmiana minimalizmu, wydaje się być niezauważalny. &lt;br /&gt;Czarne krawędzie z tkanin mają swoją kontynuację w pasach butów. Kompozycja totalna. Forma prosta nie oznacza wcale ciężka. Kreacje Azria sprawiają wrażenie wręcz zbyt lekkich jak na jesienny sezon. Zwiewna prosto i asymetrycznie cięta tkanina, upinana w różnych miejscach spływa wzdłuż ciała. Nazwa marki odzwierciedla charakter kolekcji: &lt;i&gt;bon chic, bon genre&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S38MQT5rlII/AAAAAAAAAZE/LVb_hrdIS1I/s1600-h/BCBG+Max+Azria.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="398" src="http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S38MQT5rlII/AAAAAAAAAZE/LVb_hrdIS1I/s400/BCBG+Max+Azria.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: magenta;"&gt;D&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;onna Karan bawiła się w lepienie z plasteliny. Przynajmniej tak wyobrażam sobie proces projektowania kolekcji &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=8P0TM8DaKrg"&gt;fall 2010&lt;/a&gt;. Jeden kolor rozciągała, fałdowała, strzępiła i cięła w taśmy. Przy ograniczonej palecie barwnej (czerń, biel, grafit, turkus i fuksjowy akcent) Karan wykorzystała różnorodne tkaniny (satyna, kaszmir, laminowana wełna i futro),dzięki czemu uzyskała bogactwo tekstur i kształtów. Ubrania raz podkreślały kobiecą sylwetkę, a raz stanowiły dla niej "futerał". Wysokie, drapowane kołnierze w kształcie mandorli optycznie wydłużały szyję. Pojawiły się popularne bombki i szerokie ramiona. Kontynuując ten tok myślenia o projektowaniu Donna Karan mogłaby prowadzić dom Givenchy, ale nie odbierajmy chleba Riccardo Tisciemu, bowiem tworzy rzeczy godne.&lt;b&gt;&lt;span style="color: magenta;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S38Mb79QDiI/AAAAAAAAAZM/8eEjjx_oa0U/s1600-h/Donna+Karan.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="395" src="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S38Mb79QDiI/AAAAAAAAAZM/8eEjjx_oa0U/s400/Donna+Karan.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: magenta;"&gt;W&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;isienkę na torcie położył pozytywnie nakręcony Jeremy Scott. &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=RUbaaXu6anE"&gt;Kolekcja&lt;/a&gt;, na którą przyjemniej się patrzy niż o niej mówi.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S38MjOGJqxI/AAAAAAAAAZU/WazxqFjn3-8/s1600-h/jeremy+Scott.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="283" src="http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S38MjOGJqxI/AAAAAAAAAZU/WazxqFjn3-8/s400/jeremy+Scott.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-4871968114557324948?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/4871968114557324948/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/02/its-up-to-you-new-york-new-york.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/4871968114557324948'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/4871968114557324948'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/02/its-up-to-you-new-york-new-york.html' title='It&apos;s up to you, New York, New York...'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S38NF4IqL3I/AAAAAAAAAZc/E94GrhI7ZmU/s72-c/Untitled+1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-846364133947551608</id><published>2010-02-14T11:49:00.005+01:00</published><updated>2010-08-08T15:30:29.027+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><title type='text'>Digital prints revolution</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S3fOe4PrApI/AAAAAAAAAYE/WQUY6r3IThs/s1600-h/bassobrooke.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="235" src="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S3fOe4PrApI/AAAAAAAAAYE/WQUY6r3IThs/s400/bassobrooke.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: magenta;"&gt;N&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;adruki, wzory i silne, nasycone barwy zawojowały tegoroczną modę. Projektanci dwoją się i troją, by wynaleźć nowe oryginalne inspiracje dla tektur tkanin swoich kreacji. Ubrania prezentowane podczas ostatniego London Fashion Week są na to doskonałym dowodem. &lt;br /&gt;Mistrzami w tej kategorii okazali się Christopher Brooke i Bruno Basso, czyli Basso&amp;amp;Brooke. Kolekcja spring 2010 jarzy się jak żarówka neonowa. Kalejdoskopowe wzory zacierają ślady drapowań tkanin, nadają ciekawe kształty sylwetkom. Tim Blanks określił ich styl Neo-popem. Z jednej strony można zastanawiać się jak pop może być neo, skoro &lt;i&gt;popular&lt;/i&gt; zmienia się co chwilę i nigdy nie ginie. Z drugiej strony jednak Brooke, w jednym z wywiadów, wspomniał postać &lt;a href="http://www.artinthepicture.com/blog/wp-content/uploads/2008/03/tulips.jpg"&gt;Jeffa Koonsa&lt;/a&gt;, który w historii sztuki figuruje jako ojciec artystycznego neo-popu lub post-popu (obok Koonsa należałoby wyróżnić &lt;a href="http://hypebeast.com/image/2008/04/murakami-louis-vuitton-monogramouflage-1.jpg"&gt;Takashi Murakamiego&lt;/a&gt;, znanego także ze współpracy z Louis Vuitton). Obok multikolorów Basso&amp;amp;Brooke pokazali czarno-białe kombinacje, których nie zauważymy w poprzednich projektach tego duetu. Choć wśród inspiracji pojawia się nazwisko Herba Rittsa - amerykańskiego fotografa, monochromatyczne zygzaki skojarzyły mi się z akcją, w której uczestniczyli &lt;a href="http://laantonia.files.wordpress.com/2009/04/keith-grace.jpg"&gt;Grace Jones i Keith Harring&lt;/a&gt;. Na uwagę zasługują buty - genialne wzornictwo. Geometryczny projekt wspógra z abstrakcyjnymi teksturami. Sprawiają wrażenie zbyt ciężkich na ten sezon, ale kto powiedział, że mają być noszone tylko wtedy, gdy słońce praży. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S3fUcUcgHpI/AAAAAAAAAYU/C-yYv1TvQ7Q/s1600-h/Nowy+folder+%282%29.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="277" src="http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S3fUcUcgHpI/AAAAAAAAAYU/C-yYv1TvQ7Q/s400/Nowy+folder+%282%29.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S3fUoigDzVI/AAAAAAAAAYc/cZwMEpLBOAY/s1600-h/bassobrookeshoes.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="345" src="http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S3fUoigDzVI/AAAAAAAAAYc/cZwMEpLBOAY/s400/bassobrookeshoes.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Ciekawą propozycję, nadal w duchu wzorów, zgotował Nathan Jenden (spring 2010). On także proponuje dwie wersje. Czarno-białe zestawienia pasują na wieczorne wypady pubowo-klubowe, zaś wielobarwne, egzotyczne sukienki wyróżnią w ulicznym tłumie. Organiczne i zaczerpnięte z hinduskiej kultury motywy zakrywają ciała modelek.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S3fUwGUngpI/AAAAAAAAAYk/uxeBKLUjTnY/s1600-h/Nowy+folder+%282%292.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="291" src="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S3fUwGUngpI/AAAAAAAAAYk/uxeBKLUjTnY/s400/Nowy+folder+%282%292.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Jeszcze jedną wersję printów wymyśliła Mary Katrantzou (spring 2010) - wschodząca gwiazda londyńskiej mody. Pasy, fale i gradienty na prostych krojach. Choć pstrokate, bardzo szlachetne.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S3fU3UYTynI/AAAAAAAAAYs/o-KFhDqmTco/s1600-h/Nowy+folder+%282%293.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="385" src="http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S3fU3UYTynI/AAAAAAAAAYs/o-KFhDqmTco/s400/Nowy+folder+%282%293.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-846364133947551608?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/846364133947551608/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/02/digital-prints-revolution.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/846364133947551608'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/846364133947551608'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/02/digital-prints-revolution.html' title='Digital prints revolution'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S3fOe4PrApI/AAAAAAAAAYE/WQUY6r3IThs/s72-c/bassobrooke.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-5328346411034865590</id><published>2010-02-14T00:26:00.004+01:00</published><updated>2010-08-08T15:30:52.681+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><title type='text'>Wang</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S3c1Gfm3_TI/AAAAAAAAAX0/OIb8EYsXaiA/s1600-h/alexander+wang.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="235" src="http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S3c1Gfm3_TI/AAAAAAAAAX0/OIb8EYsXaiA/s400/alexander+wang.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: magenta;"&gt;Ś&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;wieżo po obejrzeniu pokazu Alexandra Wanga Fall 2010 recenzuję: nie podobało mi się. Toporne, ciemne, jakby non finito. Czerń, burgund, zgniła zieleń. Tylko cielistości, tak modne ostatnio, oraz szarości rozjaśniały kolekcję. &lt;a href="http://www.style.com/fashionshows/complete/2010PF-AWANG?viewall=true"&gt;Pre-fall&lt;/a&gt; prezentowała się znacznie lepiej ze swoją "klasycznością" na miarę Yohji Yamamoto. Tym razem Wang postawił na buntownicze krawiectwo - pas tu, pas tam, dużo dziur i prześwitów. Takie zabiegi nie wszystkim wychodzą.... Oprócz tego, cechami charakterystycznymi tej kolekcji są włosy modelowane a la mokre i nałożone na nie okulary, a także... plecaki. Hm. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Anna Wintour grzała swoje miejsce we front row na długo przed rozpoczęciem się pokazu, podczas gdy Tavi Gevinson udzielała wywiadu dla Fashion TV. Niepojęte.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S3c4Xip0JFI/AAAAAAAAAX8/069XeZUx4tE/s1600-h/wang.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="273" src="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S3c4Xip0JFI/AAAAAAAAAX8/069XeZUx4tE/s400/wang.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-5328346411034865590?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/5328346411034865590/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/02/wang.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/5328346411034865590'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/5328346411034865590'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/02/wang.html' title='Wang'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S3c1Gfm3_TI/AAAAAAAAAX0/OIb8EYsXaiA/s72-c/alexander+wang.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-6015841296834921341</id><published>2010-02-13T21:30:00.002+01:00</published><updated>2010-08-08T15:31:06.579+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><title type='text'>Tribute</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S3cbNsGCfbI/AAAAAAAAAXs/cHKqSHOlG_w/s1600-h/alexmcqffr.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="261" src="http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S3cbNsGCfbI/AAAAAAAAAXs/cHKqSHOlG_w/s400/alexmcqffr.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b style="color: #444444;"&gt;N&lt;/b&gt;iedawno, bo 11 lutego rozpoczął się Fashion Week. Prezentacji pierwszych pokazów podjął się Nowy Jork. Jednym z nich był charytatywny projekt zorganizowany z inicjatywy Naomi Campbell pod hasłem &lt;i&gt;Fashion for Relief - Haiti&lt;/i&gt;. Na wybiegu pojawiły się gwiazdy (Kelly Osbourne, Sarah Ferguson księżna Yorku, Estelle, Donna Karan) i znane modelki (Naomi, Tanya Dziahileva&lt;i&gt;, &lt;/i&gt;&lt;a href="http://img96.imageshack.us/img96/9624/agyness.jpg"&gt;Agyness Deyn&lt;/a&gt;, która z uśmiechem na ustach podnosiła się z dwóch upadków na wybiegu) w ubraniach od Versace, Gucci, Christian Dior, Jean Paul    Gaultier, Tom Ford, Louis Vuitton, Manolo Blahnik i wielu innych. Najgłośniejsze brawa otrzymało siedem kreacji - projektu Alexandra McQueena. Część pokazu, będącą hołdem, otworzyła ikona stylu i przyjaciółka Alexandra, Daphne Guinness, ubrana w kombinezon uszyty z okazji jej urodzin.&lt;/div&gt;&lt;object classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://fpdownload.macromedia.com/get/flashplayer/current/swflash.cab" height="227" id="TelegraphPlayer-7230699" width="400"&gt;&lt;param name='movie' value='http://www.telegraph.co.uk/telegraph/template/utils/ooyala/telegraph_player.swf'/&gt;&lt;param name='allowFullScreen' value='true'/&gt;&lt;param name='wmode' value='window'/&gt;&lt;param name='bgcolor' value='#000000'/&gt;&lt;param name='scale' value='noscale'/&gt;&lt;param name='salign' value='LT'/&gt;&lt;param name='allowScriptAccess' value='always'/&gt;&lt;param name='FlashVars' value='embedCode=gzbmc3MTpBTw9r4kyMYpw9raCuL8tfQA&amp;amp;offSite=true&amp;amp;showTD=true'/&gt;&lt;embed type='application/x-shockwave-flash' src='http://www.telegraph.co.uk/telegraph/template/utils/ooyala/telegraph_player.swf' pluginspage='http://www.adobe.com/go/getflashplayer' menu='false' quality='high' play='false' name='TelegraphPlayer-7230699' height='227' width='400' allowFullScreen='true' wmode='window' bgcolor='#000000' scale='noscale' salign='LT' allowScriptAccess='always' flashvars='embedCode=gzbmc3MTpBTw9r4kyMYpw9raCuL8tfQA&amp;amp;offSite=true&amp;amp;showTD=true'&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-6015841296834921341?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/6015841296834921341/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/02/tribute.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/6015841296834921341'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/6015841296834921341'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/02/tribute.html' title='Tribute'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S3cbNsGCfbI/AAAAAAAAAXs/cHKqSHOlG_w/s72-c/alexmcqffr.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-3232583189599081098</id><published>2010-02-12T12:46:00.013+01:00</published><updated>2010-08-08T15:31:31.555+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><title type='text'>God save McQueen</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S3WxWreY51I/AAAAAAAAAXk/iin_EKwhk6Q/s1600-h/7.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S3WxWreY51I/AAAAAAAAAXk/iin_EKwhk6Q/s400/7.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b style="color: #444444;"&gt;Z&lt;/b&gt; wielką trudnością przychodzi mi pisać, ale jakaś wewnętrzna siła mnie do tego zmusza. &lt;br /&gt;Do postaci Lee McQeena przywarło wiele barwnych określeń, choć dziś wydają mi się one niewystarczające. Ten wybitny projektant, piekielnie uzdolniony krawiec wychodził poza ramy świata mody i designu. Jego prace, bez wahania, nazywam dziełami sztuki. Był artystą i robił to, co artyści - inspirował się sztuką innych, by tworzyć własną. I choć &lt;a href="http://img697.imageshack.us/img697/2957/alexandermcqueeninspira.jpg"&gt;inspiracje&lt;/a&gt; te bywały bardzo czytelne, nadawał im nową formę, nową świeżość. Swobodnie poruszał się w sennej romantyczności, odkrywał przed oczyma widzów ciemne strony ludzkości, cenił brzydotę tak samo jak piękno. McQueen był projektantem atmosfer, które wciągały. &lt;i&gt;I like blowing people’s minds&lt;/i&gt; - dodawał. Każdy pokaz, począwszy od tych z lat 90., opowiadał historie, które czytało się jak najlepszą literaturę. Bohaterami byli ludzie i fantastyczne postacie. Każdy, kto kupił jego stroje, chciał w tych opowieściach uczestniczyć, oderwać się od rzeczywistości, która dla samego McQueena okazała się zbyt ciężka do udźwignięcia. Niedawno zmarła jego matka &lt;a href="http://www.timesonline.co.uk/multimedia/archive/00683/Alexander-McQueen_7_683833a.jpg"&gt;Joyce &lt;/a&gt;– powierniczka i przyjaciółka. Trzy lata temu samobójstwo popełniła &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=6_uVfKLse24"&gt;Isabella Blow&lt;/a&gt;, wypijając Parakwat – silny herbicyd. To ona odkryła Sophie Dahl, Philipa Treacy, Husseina Chalayana i&amp;nbsp; McQeena. Wykupiła dyplomową kolekcję i ugruntowała jego pozycję w fashion worldzie. W jednym z wywiadów powiedziała: &lt;i&gt;Odkrywanie ludzi to wielka rzecz, to jak bycie ich matką. A mleko szybko wysycha&lt;/i&gt;. &lt;br /&gt;Śmierć, tragiczna śmierć McQueena, to jak zniszczenie dzieła sztuki, które się podziwiało, analizowało przez lata, które rozwijało i kształtowało zmysł estetyczny nie tylko w modowym entourage’u.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S3U-Vr-o65I/AAAAAAAAAXc/VPq2_WGpnbk/s1600-h/alexandermcqueen.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S3U-Vr-o65I/AAAAAAAAAXc/VPq2_WGpnbk/s400/alexandermcqueen.jpg" width="277" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;object height="344" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/reK0A1XIjKA&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x3a3a3a&amp;amp;color2=0x999999"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/reK0A1XIjKA&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x3a3a3a&amp;amp;color2=0x999999" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-3232583189599081098?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/3232583189599081098/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/02/z-wielka-trudnoscia-przychodzi-mi-pisac.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/3232583189599081098'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/3232583189599081098'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/02/z-wielka-trudnoscia-przychodzi-mi-pisac.html' title='God save McQueen'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S3WxWreY51I/AAAAAAAAAXk/iin_EKwhk6Q/s72-c/7.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-6083616683307251655</id><published>2010-02-11T18:32:00.005+01:00</published><updated>2010-08-08T15:31:37.414+02:00</updated><title type='text'>The King is dead. Long live the King!</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S3Q-1F-e5tI/AAAAAAAAAW0/LXHwj1xCC6A/s1600-h/Untitledam+1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S3Q-1F-e5tI/AAAAAAAAAW0/LXHwj1xCC6A/s400/Untitledam+1.jpg" width="330" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b style="color: #444444;"&gt;A&lt;/b&gt;lexander McQueen - wizjoner, wirtuoz, &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span class="10ptGeorgia"&gt;arbiter elegantiarum nie żyje. Popełnił samobójstwo. Jego ciało odnaleziono dziś ok. 10 rano w jego domu w Londynie. Osoba, której poświęciłem chyba najwięcej słów w różnych artykułach, którego pracy przyglądałem się nieustannie z zapartym tchem. Miał 40 lat.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span class="10ptGeorgia"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;brak mi słów&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-6083616683307251655?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/6083616683307251655/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/02/king-is-dead-long-live-king.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/6083616683307251655'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/6083616683307251655'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/02/king-is-dead-long-live-king.html' title='The King is dead. Long live the King!'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S3Q-1F-e5tI/AAAAAAAAAW0/LXHwj1xCC6A/s72-c/Untitledam+1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-4585128242651897322</id><published>2010-02-07T00:20:00.007+01:00</published><updated>2011-02-25T14:20:24.195+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><title type='text'>Fashion's Robin Hood</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b style="color: magenta;"&gt;M&lt;/b&gt;ówią o nim, że jest jedynym projektantem, który nie lubi mody. Może i nie, ale już stał się idolem tych, którzy ją lubią. Mowa o &lt;a href="http://www.whats-wrong-with-the-zoo.com/wp-content/uploads/2008/06/naco_paris_designer_ideal-showroom-berlin.jpg"&gt;Naco Paris&lt;/a&gt;, bo pod takim pseudonimem tworzy. Choć krawiectwa uczył się w dzieciństwie, potem w École des Beaux-Arts, nie było jego zamiarem zostać wielkim projektantem mody. Bliżej mu do undergroundu. W stylistyce Naco Paris pojawia się niedbałość, humor oraz połączenie minimalizmu i punkowego ducha. Znakiem rozpoznawczym stały się t-shirty z szyderczymi tekstami. Żartuje z mainstreamowych marek takich jak Chanel czy Prada. Mimo to, jego klientem został sam Karl Lagerfeld, który nie raz występował ze słynną torbą "Karl Who?". Chociaż ubrania Naco można nabyć między innymi w Paryżu, Berlinie, Londynie czy Tokio, to jego projekty bardziej pasują do działu DIY - z czego wielu korzysta. Jestem zwolennikiem t-shirtów z napisami mającymi sens, niekoniecznie wybujałe przesłanie. Historia "textylnych" koszulek w świecie mody jest stara i ciągle się rozwija. Począwszy od Katharine Hamnett i jej sloganów "&lt;a href="http://www.katharinehamnett.com/images/HomePage.jpg"&gt;No more fashion victims&lt;/a&gt;", czy "&lt;a href="http://i.treehugger.com/files/th_images/KatharineHamnett.jpg"&gt;Use a condom&lt;/a&gt;", a na Gilesie Deaconie ("&lt;/span&gt;&lt;a href="http://kingdomofstyle.typepad.co.uk/photos/uncategorized/garethandgiles.jpg"&gt;UHU Gareth Pugh&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;") i McQueenie ("&lt;a href="http://www.smh.com.au/ffximage/2005/10/09/alexandermcqueen.jpg"&gt;We love you Kate&lt;/a&gt;") skończywszy. Nie mogłem więc odmówić sobie zakupu Zarowego t-shirtu z "What is fashion?". &lt;br /&gt;&lt;b style="color: magenta;"&gt;S&lt;/b&gt;łowo może być wykorzystywane na milion sposobów. Zawsze znajdzie swoje miejsce. Także w sztukach wizualnych stało się motywem plastycznym. Wypadałoby wspomnieć na przykład &lt;a href="http://blogs.walkerart.org/offcenter/files/2006/04/holzer.jpg"&gt;Jenny Holzer&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://www-tc.pbs.org/art21/slideshow/artists/n/nauman-sculpt-001.jpg"&gt;Bruce'a Naumana&lt;/a&gt; lub &lt;a href="http://harpymarx.files.wordpress.com/2008/08/krugerbody2.jpg"&gt;Barbarę Kruger&lt;/a&gt;. Osobnym rozdziałem byłaby sztuka poczty (mail art). &lt;br /&gt;Temat - rzeka, byleby nie mowa trawa.&lt;br /&gt;Mój faworyt: Die - or Haute Couture&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S239iZvivJI/AAAAAAAAAWc/j-FnnSR7-dg/s1600-h/Nowy+folder+%282%29.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="277" src="http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S239iZvivJI/AAAAAAAAAWc/j-FnnSR7-dg/s400/Nowy+folder+%282%29.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S24ACmOl5SI/AAAAAAAAAWk/b_BhIzgZ5pE/s1600-h/Nowy+folder+%282%291.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="277" src="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S24ACmOl5SI/AAAAAAAAAWk/b_BhIzgZ5pE/s400/Nowy+folder+%282%291.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-4585128242651897322?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/4585128242651897322/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/02/fashions-robin-hood.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/4585128242651897322'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/4585128242651897322'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/02/fashions-robin-hood.html' title='Fashion&apos;s Robin Hood'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S239iZvivJI/AAAAAAAAAWc/j-FnnSR7-dg/s72-c/Nowy+folder+%282%29.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-3038318356260872750</id><published>2010-02-01T00:00:00.006+01:00</published><updated>2010-08-08T15:32:50.534+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><title type='text'>ZARA będzie wiosna</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b style="color: magenta;"&gt;T&lt;/b&gt;a hiszpańska marka plasuje się na pierwszym miejscu moich ulubionych sieciówek. Grzech to, czy nie grzech - moja rzecz. Grzechem wydaje mi się to, co ma do zaoferowania na najbliższą wiosnę. O ile odchodząca już w zapomnienie kolekcja autumn/winter 2009 przywodziła na myśl ubrania z wyższych półek (mam na myśli podobieństwo do Balmain), o tyle udostępnione próbki (zdjęcia poniżej) nie zapowiadają szału uniesień na miarę Podkowińskiego. Trzeba poczekać i osobiście przekonać się co znajdziemy w sklepach.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S2YLWxVNlPI/AAAAAAAAAV4/LJLMxgZfR_U/s1600-h/zara.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="277" src="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S2YLWxVNlPI/AAAAAAAAAV4/LJLMxgZfR_U/s400/zara.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-3038318356260872750?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/3038318356260872750/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/02/zara-bedzie-wiosna.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/3038318356260872750'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/3038318356260872750'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/02/zara-bedzie-wiosna.html' title='ZARA będzie wiosna'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S2YLWxVNlPI/AAAAAAAAAV4/LJLMxgZfR_U/s72-c/zara.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-1065523375796174548</id><published>2010-01-28T20:37:00.009+01:00</published><updated>2010-08-08T15:33:04.130+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><title type='text'>sans titre</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;O&lt;/span&gt;ficjalna wieść o tym, że Martin Margiela nie prowadzi już swojego Maison obiegła świat mody równie błyskawicznie, jak informacja o Lacroix-bankrucie. Osobiście zmartwiła mnie decyzja Margieli, a żal pogłębiła &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=6ZNK7FndVzE"&gt;ostatnia kolekcja&lt;/a&gt; domu MM, kierowanego, jak się przypuszcza, przez Haidera Ackermanna. Odniosłem wrażenie, że mimo prób, ciągłość stylistyczna została przerwana. Na szczęście w fashion worldzie dużo się dzieje. Aby zrekompensować sobie potknięcie MMM, przyjrzałem się bliżej nowalijkom wybiegów:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: #cc33cc;"&gt;G&lt;/span&gt;eometryczny minimalizm&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S2Hvrr2_hKI/AAAAAAAAAVg/R-r_1KHxEjg/s1600-h/Nowy+folder+%283%29.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431886159372321954" src="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S2Hvrr2_hKI/AAAAAAAAAVg/R-r_1KHxEjg/s400/Nowy+folder+%283%29.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 277px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;a href="http://www.linternaute.com/femmes/luxe_mode/createur-de-mode/interview/alexis-mabille-quelle-chance-de-pouvoir-proposer-ma-mode-a-tout-le-monde/image/alexis-mabille-mode-createur-de-mode-429806.jpg"&gt;Alexis Mabille&lt;/a&gt; – nazwisko, które nic nie mówi, a powinno. Związany niegdyś z Ungaro, Niną Ricci i domem Diora, zaprezentował w paryskim Garage Turenne świetną, spójną kolekcję spring 2010 couture. Czerń, magenta, czerwień, ultramaryna. &lt;a href="http://img687.imageshack.us/img687/8179/nowyfolder33.jpg"&gt;Pół na pół&lt;/a&gt;. Dwie twarze. Z pewnością Ameryki nie odkrył, ale ją odświeżył. Wykorzystał szlachetność barw i bawił się ich komponowaniem. Boki talii zaznaczone wyróżniającym się kolorem, powodujące jej optyczne zwężenie, to stary trick stosowany przez wielu projektantów (np. Gareth Pugh, Alexander McQueen – by pozostać monotematycznym). Z wielką chęcią, zobaczyłbym męski odpowiednik tej kolekcji.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S2Hvdhv44WI/AAAAAAAAAVY/mmx4G0oeJsc/s1600-h/Nowy+folder+%283%291.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431885916140003682" src="http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S2Hvdhv44WI/AAAAAAAAAVY/mmx4G0oeJsc/s400/Nowy+folder+%283%291.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 274px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: #cc33cc;"&gt;G&lt;/span&gt;radient i eksperymenty z materią&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S2Hv0vdV2UI/AAAAAAAAAVo/dwznyjxrVH4/s1600-h/Nowy+folder+%283%292.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431886314957297986" src="http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S2Hv0vdV2UI/AAAAAAAAAVo/dwznyjxrVH4/s400/Nowy+folder+%283%292.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 277px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Givenchy już od kilku sezonów stanowi powód zachwytów. Kolekcja spring 2010 couture może przywodzić na myśl idee Magieli. Gradienty kolorów neutralnych, proste cięcia, bogactwo materiału i jakby to określił pewien XVIII-wieczny historyk sztuki: szlachetna prostota i &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;spokojna wielkość. Pokaz skąpany w soundtrack z &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=L_Hr-mtAFbo"&gt;electro-opery&lt;/a&gt; stworzonej przez The Knife, Planningtorock i Mt. Simsa.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-1065523375796174548?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/1065523375796174548/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/01/o-ficjalna-wiesc-o-tym-ze-martin.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/1065523375796174548'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/1065523375796174548'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/01/o-ficjalna-wiesc-o-tym-ze-martin.html' title='sans titre'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S2Hvrr2_hKI/AAAAAAAAAVg/R-r_1KHxEjg/s72-c/Nowy+folder+%283%29.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-5643052468559121787</id><published>2010-01-22T23:26:00.014+01:00</published><updated>2010-08-08T15:33:19.001+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sztuka'/><title type='text'>Jan Durina</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S1o0lHx-O8I/AAAAAAAAATY/cwXhO5T6CC8/s1600-h/Untitled+3.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5429710113097006018" src="http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S1o0lHx-O8I/AAAAAAAAATY/cwXhO5T6CC8/s400/Untitled+3.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 265px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 398px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;K&lt;/span&gt;rótka nota. Chciałbym zaprosić na wystawę Jana Duriny fotografa Department of Visual Arts and Intermedia on Faculty of Arts w Koszycach na Słowacji. Wystawa pod tytułem &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Beneath the skin a caustic red river&lt;/span&gt; trwa od 16 stycznia do 10 lutego w Miejce Bar w Krakowie (ul. Estery 1). Polecam. &lt;/span&gt; &lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-size: 100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;Flex&lt;/span&gt;: Firstly I’d like to      congratulate you on exhibiting your works in Kraków! Can you explain the      meaning of the title: ‘Beneath the skin a caustic red river’ ?&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;Jan Durina&lt;/span&gt;: Thank you very much! The sentence "Beneath the skin a caustic red river" is a part taken from the lyric by Queen Adreena. Music and lyrics by QA are my huge inspiration.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;F.&lt;/span&gt;: At first glance your      photographs resemble works of  Nan      Goldin or Juergen Teller. I think you have a lot in common. You present      human behaviour, but I’m not sure if it’s fully human. Am I wrong?&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;J.D.&lt;/span&gt;: Yes, I like works of Goldin and Teller. You‛re right, I often try to reflect and refer to behaviour of human and animal and find variances between them or things they have in common, "deficiencies" of them.&lt;/span&gt; &lt;span lang="EN-US" style="font-family: trebuchet ms; font-size: 100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;F.&lt;/span&gt;: Which words would you pick from      the dictionary to describe your inspiration?&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;J.D.&lt;/span&gt;: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-size: 100%; font-style: italic;"&gt;Liberty&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-size: 100%;"&gt;, &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-size: 100%; font-style: italic;"&gt;animality&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-size: 100%;"&gt;, &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-size: 100%; font-style: italic;"&gt;imagination&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-size: 100%;"&gt;, &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-size: 100%; font-style: italic;"&gt;mystery&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-size: 100%;"&gt;, &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-size: 100%; font-style: italic;"&gt;a black rose in a golden cellophane&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;F.&lt;/span&gt;: &lt;/span&gt;&lt;span lang="EN-US" style="font-family: trebuchet ms; font-size: 100%;"&gt;Umberto Eco said in his novel 'The Name of the Rose' that there is no difference between the devilish ardour and love of seraphim. Would you agree with Eco?&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;J.D&lt;/span&gt;.: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-size: 100%;"&gt;Absolutely.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-size: 100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S1o0vCkgI3I/AAAAAAAAATg/qu3cWGMP60Q/s1600-h/Untitled+2.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5429710283497022322" src="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S1o0vCkgI3I/AAAAAAAAATg/qu3cWGMP60Q/s400/Untitled+2.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 265px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 398px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S1rXhRbME3I/AAAAAAAAAUg/5d_0xP2gLzs/s1600-h/Untitled+5.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5429889267361649522" src="http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S1rXhRbME3I/AAAAAAAAAUg/5d_0xP2gLzs/s400/Untitled+5.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 268px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S1rYYRoyPII/AAAAAAAAAUo/vPTb59AxN8s/s1600-h/Untitled+7.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5429890212311481474" src="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S1rYYRoyPII/AAAAAAAAAUo/vPTb59AxN8s/s400/Untitled+7.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 267px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S1o1AjUIV2I/AAAAAAAAATw/H0J-p_tPtPg/s1600-h/Untitled+1.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5429710584344500066" src="http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S1o1AjUIV2I/AAAAAAAAATw/H0J-p_tPtPg/s400/Untitled+1.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 266px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S1o1IL6UZSI/AAAAAAAAAT4/RbgIIsyRdE8/s1600-h/Untitled+4.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5429710715501176098" src="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S1o1IL6UZSI/AAAAAAAAAT4/RbgIIsyRdE8/s400/Untitled+4.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 266px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 398px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S1o5FkoroNI/AAAAAAAAAUQ/eCIHxrHlPxY/s1600-h/Untitled+6.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5429715068644991186" src="http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S1o5FkoroNI/AAAAAAAAAUQ/eCIHxrHlPxY/s400/Untitled+6.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 266px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 397px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: 78%;"&gt;courtesy of artist&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;br /&gt;Jan Durina: &lt;a href="http://www.flickr.com/photos/xraxo/"&gt;fotografia&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://www.flickr.com/photos/xraxo2/"&gt;malarstwo i rysunek&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://www.vimeo.com/jandurina"&gt;video&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.flickr.com/photos/xraxo2/" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-5643052468559121787?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/5643052468559121787/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/01/jan-durina.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/5643052468559121787'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/5643052468559121787'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2010/01/jan-durina.html' title='Jan Durina'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S1o0lHx-O8I/AAAAAAAAATY/cwXhO5T6CC8/s72-c/Untitled+3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-2653993590517468681</id><published>2009-12-21T22:45:00.008+01:00</published><updated>2010-10-02T13:44:34.051+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><title type='text'>Mini-overview</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/Sy_wRtFPrqI/AAAAAAAAARg/uqLRh6y3EaM/s1600-h/Untitled+1.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5417813063700033186" src="http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/Sy_wRtFPrqI/AAAAAAAAARg/uqLRh6y3EaM/s400/Untitled+1.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 241px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;K&lt;/span&gt;oniec roku tuż tuż, a świat mody przygotowuje nas na rok 2010. Czas na mały przegląd najciekawszych, moim zdaniem, wydarzeń z tegorocznego fashion week'u.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Miejsce 1.&lt;/span&gt; otrzymuje niezmordowany Karl Lagerfeld za wybitną &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=-iId7EzmHR4"&gt;Cruise Collection Chanel&lt;/a&gt;. Projekty wpisują się w stu procentach w resortowe tendencje. Marynarskie motywy i prostota to kontynuacja tradycji Chanel. Jednak tricorne'y (przypominające te z pierwszej połowy XVIII wieku), oprawa muzyczna &lt;a href="http://www.myspace.com/somethingalamode"&gt;SomethingALaMode&lt;/a&gt; i miejsce, w którym odbył się pokaz (plaża Lido w Wenecji) to inwencja &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=Pfv7R_gpFtw"&gt;Lagerfelda&lt;/a&gt;. Do tego dochodzi nawiązanie do &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Śmierci w Wenecji&lt;/span&gt; Tomasza Manna.&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/Sy_4os1cVZI/AAAAAAAAAR4/r-Sx3CXvTZ4/s1600-h/Nowy+folder1.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5417822254863766930" src="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/Sy_4os1cVZI/AAAAAAAAAR4/r-Sx3CXvTZ4/s320/Nowy+folder1.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 222px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Miejsce 2.&lt;/span&gt; dla Alexandra McQeena. Kolejny przykład dobrze przemyślanej kolekcji, a co za tym idzie klimatycznego pokazu. Prêt-à-porter Spring 2010 &lt;a href="http://vimeo.com/9383843"&gt;Plato's Atlantis&lt;/a&gt; to moda nie z tej planety. Fraktalne, iryzujące wzory, drapowania i budzące zdziwienie buty - inspirowane (imho) twórczością RH Gigera. Jako intro zaprezentowano film Nicka Knighta przedstawiający leżącą na piasku nagą Raquel Zimmermann oplecioną wężami. McQueen wykorzystał motyw z jego wcześniejszego pokazu (s/s 2001) - roboty. Tym razem, zamiast tryskać farbą, zaopatrzone w kamery transmitowały do sieci to, co działo się na wybiegu.&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/Sy_4fql4YBI/AAAAAAAAARw/hjZ1s0BwNH0/s1600-h/Nowy+folder.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5417822099642802194" src="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/Sy_4fql4YBI/AAAAAAAAARw/hjZ1s0BwNH0/s320/Nowy+folder.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 245px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Miejsce 3.&lt;/span&gt; należy się &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=AMXwxvXJuBE"&gt;Viktorowi Horstingowi i Rolfowi Snoerenowi&lt;/a&gt;. Pastelowo, rzeźbiarsko, gąbczasto, tiulowo. Delikatne, półprzezroczyste tkaniny z jednej strony dematerializują, nadają lekkości, z drugiej opinają niczym gorset lub dominują swoim wolumenem nad kobiecą sylwetką. Obok nieśmiertelnej czerni Viktor i Rolf wybrali najmodniejsze barwy: koralowe czerwienie, turkusy, blade żółcie i seledyny, a biel zastąpił blady róż. Stonowane kolory idelnie równoważył dynamiczny krój. Dynamizm podkręciła Róisín Murphy, wykonując na żywo nowy materiał (utwory &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Royal T&lt;/span&gt; i &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Demon Lover&lt;/span&gt;) z nadchodzącej płyty.&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/Sy_4yAxafCI/AAAAAAAAASA/20_ih6pqdhE/s1600-h/Nowy+folder2.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5417822414834400290" src="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/Sy_4yAxafCI/AAAAAAAAASA/20_ih6pqdhE/s320/Nowy+folder2.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 222px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;Z&lt;/span&gt;araz za podium widziałbym jeszcze raz Chanel - &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=H-C2bZRxJsQ"&gt;Haute Couture 2009/2010&lt;/a&gt;. Między czterema wielkimi flakonami Chanel N°5 we wnętrzu Grand Palais lawirowały modelki z lekka przypominające B. Bardot. Zachwycały drobiazgi, np. "rękawiczki" zakrywające jedynie palce, woalkowe kapelusz i treny będące przedłużaniem żakietów. Retroglam.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/SzEC06pXbgI/AAAAAAAAASg/e6YByjHp9Qo/s1600-h/Nowy+folder4.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5418114934822628866" src="http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/SzEC06pXbgI/AAAAAAAAASg/e6YByjHp9Qo/s320/Nowy+folder4.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 222px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;Trochę zawiódł mnie &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=way3DRydZoA"&gt;Pugh&lt;/a&gt;. Jego kolekcja daleka od czarno-białej geometryzacji przypomina bardziej krawiectwo Ricka Owensa. Pugh, który już stał się ikoną mody unwearable, powoli idzie w stronę bardziej praktycznych ubiorów. Podkreśliła to "zmartwychwstała" Pam Hogg, podczas pokazu. Kolekcja Pugh to moda na sezon po apokalipsie.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/SzECHFzFg8I/AAAAAAAAASQ/k1Lc3ihMitg/s1600-h/Nowy+folder3.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5418114147542205378" src="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/SzECHFzFg8I/AAAAAAAAASQ/k1Lc3ihMitg/s320/Nowy+folder3.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 222px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;I jeszcze jeden pokaz (zastanawiam się, czy nie powienien się znaleźć wyżej w rankingu). &lt;a href="http://vimeo.com/9474398"&gt;Misterium Johna Galliano&lt;/a&gt; wywołało burzę komantarzy. Zasłużenie. Bardzo filmowo, diabelsko. Lasery i bańki z dymu. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;I went around the old houses of Hollywood and imagined how stars like Tallulah Bankhead, Lillian Gish, and Mary Pickford lived&lt;/span&gt;. - tłumaczy Galliano. Kolory i tkaniny podobne do tych z ubrań V&amp;amp;R, ale intensywniejsze i cięższe. Oprawa muzyczna - demoniczna i zmysłowa - Whatever Lola wants, Lola gets...&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/SzECS6qxYxI/AAAAAAAAASY/AOC2nwnI-PI/s1600-h/Nowy+folder5.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5418114350712972050" src="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/SzECS6qxYxI/AAAAAAAAASY/AOC2nwnI-PI/s320/Nowy+folder5.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 222px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-2653993590517468681?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/2653993590517468681/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2009/12/k-oniec-roku-tuz-tuz-swiat-mody.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/2653993590517468681'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/2653993590517468681'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2009/12/k-oniec-roku-tuz-tuz-swiat-mody.html' title='Mini-overview'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/Sy_wRtFPrqI/AAAAAAAAARg/uqLRh6y3EaM/s72-c/Untitled+1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-6459399777535416364</id><published>2009-09-20T22:42:00.018+02:00</published><updated>2012-01-27T15:30:52.425+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>The ginger quiff</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/SraXDRxXgOI/AAAAAAAAARA/t363sIgQEo0/s1600-h/tumblr_koyye4qWp01qzhl53o1_500.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383656487133872354" src="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/SraXDRxXgOI/AAAAAAAAARA/t363sIgQEo0/s400/tumblr_koyye4qWp01qzhl53o1_500.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 274px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;P&lt;/span&gt;owracanie do dawnych trendów w modzie, niezależnie jak je nazwać (retro, vintage), jest zjawiskiem powszechnie znanym i tolerowanym. To samo dotyczy muzyki. Jednak zauważenie tego co stare w nowym staje się coraz bardziej problematyczne. Analiza komparatystyczna nie zawsze daje najlepsze wyniki. Podążając za słowami J.J. Winckelmanna musimy więc &lt;span style="font-style: italic;"&gt;patrzeć, patrzeć, po stokroć patrzeć&lt;/span&gt; i słuchać, oceniając wedle własnych wrażeń. &lt;/span&gt; &lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;C&lt;/span&gt;hociaż już wcześniej zdradzałem chęć napisania całego tekstu o Róisín Murphy, musi ona poczekać, bowiem w oko (i ucho) wpadła mi ostatnio postać Elly Jackson - połówki brytyjskiego duetu La Roux, który zdobywa sobie z chwili na chwilę coraz więcej słuchaczy na Wyspach i Kontynencie. Przenikanie się przeszłości i teraźniejszości jest domeną tego zespołu. Muzyki La Roux nie określałbym mianem electro. Bliżej im do synthpopu, który ma swoje korzenie w latach 80. Z tego właśnie okresu pełnymi garściami czerpie La Roux. Objawia się to w linii melodycznej i w sposobie ubierania się Elly Jackson. I własnie ubraniom Jackson chciałbym przyjrzeć się najbardziej. Oprócz charakterystycznej dla wokalistki fryzury typu duck-tail quiff, godne uwagi są pełne koloru koszule, kurtki i legginsy. Spodnie-rurki, lekko szpiczaste płaskie buty (niekiedy przypomające hologram) i akcent w postaci spoczywającej na piersi wiktoriańskiej kamei. Electric eclectic. Trochę Annie Lennox, Davida Bowie i Visage. Elly Jackson korzysta z projektów Marjana Pejoskiego, &lt;a href="http://www.johncoulthart.com/feuilleton/wp-content/uploads/2009/07/mondrian1.jpg"&gt;Jean-Charlesa de Castelbajaca&lt;/a&gt;, Emilio Cavalliniego, swojej przyjaciółki Novy Dando i ubrań m.in. z Topshopu, ale ich dobór i kombinacje są indywidualnym pomysłem Elly. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;If my look is changed its not La Roux&lt;/span&gt; - podkreśla.&lt;/span&gt; &lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;N&lt;/span&gt;ic nie stoi na przeszkodzie, by podążać za stylem Elly Jackson. Lumpeksy toną w spoliach lat 80., a i sklepy (H&amp;amp;M, River Island) mają sporo do zaoferowania.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/SrabY8ScepI/AAAAAAAAARQ/shvu-Jywu00/s1600-h/la+roux.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383661257370663570" src="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/SrabY8ScepI/AAAAAAAAARQ/shvu-Jywu00/s400/la+roux.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 306px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe src="http://player.vimeo.com/video/6735970?title=0&amp;amp;byline=0&amp;amp;portrait=0" width="420" height="231" frameborder="0" webkitAllowFullScreen mozallowfullscreen allowFullScreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe frameborder="0" height="225" src="http://player.vimeo.com/video/15662514?title=0&amp;amp;byline=0&amp;amp;portrait=0&amp;amp;color=ffffff" width="400"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-6459399777535416364?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/6459399777535416364/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2009/09/ginger-quiff.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/6459399777535416364'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/6459399777535416364'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2009/09/ginger-quiff.html' title='The ginger quiff'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/SraXDRxXgOI/AAAAAAAAARA/t363sIgQEo0/s72-c/tumblr_koyye4qWp01qzhl53o1_500.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-8547123052211707749</id><published>2009-06-08T15:54:00.009+02:00</published><updated>2010-08-08T15:34:16.512+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sztuka'/><title type='text'>and the winner is...</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/Si0YTuPuwCI/AAAAAAAAAQw/9mMDlIgZWmk/s1600-h/picasso.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5344955059869237282" src="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/Si0YTuPuwCI/AAAAAAAAAQw/9mMDlIgZWmk/s400/picasso.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 226px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-family: trebuchet ms; font-size: 100%; font-weight: bold;"&gt;W&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt; momencie, w którym na uniwersytetach rozpoczyna się sesja, w Brytanii swój test zdali artyści. 8 czerwca poznaliśmy dwustu szczęśliwców. Na pierwszym miejscu figuruje ojciec kubizmu Pablo Picasso. Pierwsza dziesiątka prezentuje się następująco:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: #999999; font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-weight: bold;"&gt;1. Pablo Picasso (&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #999999; font-family: Tahoma,Arial; font-weight: bold;"&gt;21587&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #999999; font-size: 100%; font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #999999; font-size: 100%; font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;2. Paul C&lt;/span&gt;&lt;i style="font-family: trebuchet ms;"&gt;é&lt;/i&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;zanne (&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #999999; font-family: Tahoma,Arial; font-weight: bold;"&gt;21098&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #999999; font-size: 100%; font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #999999; font-size: 100%; font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;3. Gustav Klimt (&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #999999; font-family: Tahoma,Arial; font-weight: bold;"&gt;20823&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #999999; font-size: 100%; font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #999999; font-size: 100%; font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;4. Claude Monet (&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #999999; font-family: Tahoma,Arial; font-weight: bold;"&gt;20684&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #999999; font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #999999; font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;5. Marcel Duchamp (&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #999999; font-family: Tahoma,Arial; font-weight: bold;"&gt;20647&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #999999; font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #999999; font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;6. Henri Matisse (&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #999999; font-family: Tahoma,Arial; font-weight: bold;"&gt;17096&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #999999; font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-weight: bold;"&gt;)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #999999; font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-weight: bold;"&gt;7. Jackson Pollock (&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #999999; font-family: Tahoma,Arial; font-weight: bold;"&gt;17051&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #999999; font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-weight: bold;"&gt;)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #999999; font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-weight: bold;"&gt;8. Andy Warhol (&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #999999; font-family: Tahoma,Arial; font-weight: bold;"&gt;17047&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #999999; font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-weight: bold;"&gt;)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #999999; font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;9. Willem de Kooning (&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #999999; font-family: Tahoma,Arial; font-weight: bold;"&gt;17042&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #999999; font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-weight: bold;"&gt;)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #999999; font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-weight: bold;"&gt;10. Piet Mondrian (&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #999999; font-family: Tahoma,Arial; font-weight: bold;"&gt;17028&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #999999; font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-weight: bold;"&gt;)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;br /&gt;Lista nabiera sensu dopiero po wybraniu tych dwustu artystów. Dopiero wynik każe zastanawiać się, dlaczego jedni są wyżej, inni niżej na liście. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;At first glance, the results of this poll may seem rather predictable — but  the longer you look, the more telling the quirks and anomalies become. This  is precisely its point. It’s not there to agree with. It is there to argue  against.&lt;/span&gt;   - &lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;komentarz z &lt;/span&gt;&lt;a href="http://entertainment.timesonline.co.uk/tol/arts_and_entertainment/visual_arts/article6439243.ece" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;The Times&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;. Zachęcam do lektury.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-8547123052211707749?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/8547123052211707749/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2009/06/and-winner-is.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/8547123052211707749'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/8547123052211707749'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2009/06/and-winner-is.html' title='and the winner is...'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/Si0YTuPuwCI/AAAAAAAAAQw/9mMDlIgZWmk/s72-c/picasso.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-1252487775794219857</id><published>2009-03-08T19:48:00.013+01:00</published><updated>2010-08-08T15:34:25.160+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><title type='text'>Idea trójkąta</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/SbQcj_xfEzI/AAAAAAAAAQA/PJuzgj731lM/s1600-h/gp09.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5310901265316647730" src="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/SbQcj_xfEzI/AAAAAAAAAQA/PJuzgj731lM/s400/gp09.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 286px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 396px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;T&lt;/span&gt;ych, którzy zdążyli już zakochać się w formach tworzonych przez Garetha Puch, ucieszy wieść, że pojawiła się nowa &lt;a href="http://www.style.com/fashionshows/complete/F2009RTW-PUGH?viewall=true"&gt;kolekcja &lt;/a&gt;- autumn/winter 2009. Sam Pugh podkreśla, iż tym razem odchodzi od wcześniejszej tendencji. Poprzednio pracował nad sylwetką przypominającą odwrócony wierzchołkiem w dół trójkąt, a więc obszerną w górnej partii i zwężającej się ku dołowi. Tym razem trójkąt ten obraca się o sto osiemdziesiąt stopni. Nie rezygnuje z ciemnej gamy barwnej. Oprócz szlachetnej czerni pojawia się hematytowa srebrzystość i połyskliwa miedź. Gareth oznajmił, że ta kolekcja nie ma nic wspólnego z kosmicznymi podróżami, ale z tym co jest pod ziemią. Na ile znajduje to odzwierciedlenie w samej kolekcji, musimy ocenić sami. Proste formy żyją w zgodzie z Pugh'owskimi nadmuchiwanymi materiałami. Wielu krytyków nie boi się jednak twierdzić, że Gareth Pugh zaczyna łapać równowagę. Nie ekstremizm mu w głowie, ale klasycyzujące kształty. Niektóre projekty zyskują cechy  sukienek Prady czy uniformów Yves Saint Laurent (fall 2008).&lt;/span&gt; &lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;W&lt;/span&gt;szystko to oprawione w kolejny bardzo dobry soundtrack autorstwa Matthew Stone'a. Kolega Pugh'a lubuje się w korzystaniu z sampli znanych utworów muzycznych - m.in. "The Dull Flame of Desire" Björk, "William's Blood" Grace Jones oraz tematu głównego "Psychozy" Bernarda Herrmanna. Tym razem Stone skorzystał z dźwięków skomponowanych przez Krzysztofa Pendereckiego do "Lśnienia" Kubricka. Utwór różni się nieco od poprzednich, bowiem ma więcej wspólnego z dark ambientem, glitchem lub noisem niż z poprzednimi kompozycjami inspirowanymi klubowym Londynem.&lt;/span&gt; &lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Gareth Pugh się zmienia, ale jego prace nie tracą na jakości. Zyskują nowy charakter. Cała oprawa wizualna konstruuje nową atmosferę, która zapiera dech w piersiach i pozostawia wzrok w bezruchu.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/SbQaEHlVb3I/AAAAAAAAAPo/jKZpiKkjX8k/s1600-h/gp090.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5310898518634098546" src="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/SbQaEHlVb3I/AAAAAAAAAPo/jKZpiKkjX8k/s200/gp090.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 200px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 98px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;a href="http://www.showstudio.com/project/parisfashionweekaw09/reports/32392"&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;film Gareth Pugh A/W 09&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-1252487775794219857?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/1252487775794219857/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2009/03/idea-trojkata.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/1252487775794219857'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/1252487775794219857'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2009/03/idea-trojkata.html' title='Idea trójkąta'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/SbQcj_xfEzI/AAAAAAAAAQA/PJuzgj731lM/s72-c/gp09.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-2093856051803310342</id><published>2009-02-13T22:36:00.009+01:00</published><updated>2010-08-08T15:34:38.126+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sztuka'/><title type='text'>Vote or die!</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/SZiN1rV_iII/AAAAAAAAAPA/izKFAJT1tiI/s1600-h/saatchi.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5303144514536310914" src="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/SZiN1rV_iII/AAAAAAAAAPA/izKFAJT1tiI/s400/saatchi.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 226px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;P&lt;/span&gt;rzeszywa mnie nieprzyjemny dreszcz. Rzadko mi się to zdarza, szczególnie, czytając artykuły o sztuce, a konkretnie o współczesnym artworldzie. Nie jest to zwykły dreszcz, jaki towarzyszy oglądaniu działań akcjonistów wiedeńskich, obrazów Gigera czy fotografii Joela Petera Witkina. Ten dreszcz powoduje, że krew w żyłach wrze - z irytacji.&lt;br /&gt;Ad rem! Znana wielu galeria Saatchi w Londynie (we współpracy z "The Times") zabrała się za nietypową akcję. Ogólnoświatowe głosowanie na 200 najważniejszych artystów, począwszy od 1900 r. do dziś. Zjeżył mi się włos na głowie. Przedsięwzięcie brzmi nieco dziwacznie i abstrakcyjnie (a może odważnie?), no ale przecież kusi niebywale, bo kto nie jest ciekaw listy przebojów. Wybrać dwustu z ponad wieku (i to dorodnego XX wieku) to nie lada zadanie. A lista jest obszerna. Nie brakuje na niej nazwisk znanych tak bardzo, że bardziej się nie da (Picasso, Pollock, Duchamp). Obok weteranów, rzekłbym stylobatów, są mniej znani szerszemu gronu, ale równie wpływowi (Delaunay, Burri, LeWitt). Nie da się ukryć, że bez tych postaci trudno jest zgłębiać tajniki historii sztuki. Oddać głos można &lt;a href="http://www.saatchi-gallery.co.uk/times_200/main.php"&gt;tu&lt;/a&gt; - warunek jest prosty, klikać "vote" można przy nieograniczonej ilości artystów, ale tylko raz na tego samego. Twórcy listy nie mogli, rzecz jasna, zamknąć jej pomijając innych artystów (szczególnie tych nam współczesnych), dlatego też do 18 lutego 2009 roku można nominować niewspomnianych.&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;T&lt;/span&gt;o, że z artystów wysokich lotów robi się gwiazdy na miarę popartu, przeżyję. Trudno m&lt;a href="http://www.sadiecoles.com/wilhelm_sasnal/images/clip_image002.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://www.sadiecoles.com/wilhelm_sasnal/images/clip_image002.jpg" style="cursor: pointer; float: right; height: 119px; margin: 0pt 0pt 10px 10px; width: 110px;" /&gt;&lt;/a&gt;i jest się przekonać do jednej persony na tejże liście - Wilhelm Sasnal. Nie jestem jego miłośnikiem (eufemizm), ale też nie jest mi obojętny. To nie jedyny Polak wśród wymienionych. Znaleźć można M. Abakanowicz, K. Wodiczko, T. Kantora, M. Bałkę (który, nota bene, zaprezentuje swoje instalacje w Turbin Hall Tate Modern - jako kolejny artysta Unilever Series). To doprawdy niebywałe, że wśród wielkich mistrzów znalazły się niektóre osoby określane mianem "the most influential". ArtBaazar zachęca do nominowania innych Polaków. Pojawili się więc R. Bujnowski, W. Bąkowski, J. J. Ziółkowski, B. Kiełbowicz, A. Chaberek, W. Gilewicz, M. Kowalik, K. Owsianko i inne fantasmagorie. Nie mam krzty wątpliwości co do tego, że ani Sasnal, ani jemu podobni, nie znajdą się w tej "top 200". Nadzieję, że będzie odwrotnie niż myślę, pozostawiam określonemu kółku wzajemnej adoracji.&lt;br /&gt;Wyniki poznamy w maju tego roku.  Tylko jaki to ma cel?&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/Sz4YIPaHPjI/AAAAAAAAASo/YJ_Nz1_KMmg/s1600-h/uncle+sam.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5421797531254734386" src="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/Sz4YIPaHPjI/AAAAAAAAASo/YJ_Nz1_KMmg/s320/uncle+sam.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 304px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 185px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://www.hvtd.com/files/images/uncle_sam_vote.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-2093856051803310342?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/2093856051803310342/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2009/02/vote-or-die.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/2093856051803310342'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/2093856051803310342'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2009/02/vote-or-die.html' title='Vote or die!'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/SZiN1rV_iII/AAAAAAAAAPA/izKFAJT1tiI/s72-c/saatchi.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-6017052469453519416</id><published>2009-02-01T00:11:00.010+01:00</published><updated>2010-08-08T15:34:55.614+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><title type='text'>Alexander the Ripper</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/SYTjnWPygaI/AAAAAAAAAOQ/HCVh7YjKJH4/s1600-h/storm.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5297609326820753826" src="http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/SYTjnWPygaI/AAAAAAAAAOQ/HCVh7YjKJH4/s400/storm.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 226px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;C&lt;/span&gt;hociaż zaplanowałem poświęcić kolejnego posta czemuś innemu, nie mogę pozostać obojętny wobec tego, co ostatnio wpadło mi w oko. Kolejnych kilka słów (podziwu) kieruję w stronę Alexandra McQueena. Po nie bardzo udanej kolekcji na wiosnę 2009 (która jest niejako kontynuacją wiosny 2008) Brytyjczyk prezentuje wspaniale skrojone, a niektóre rozkrojone w półstrzępy, kreacje.&lt;br /&gt;Pomysły ma znów klawe. Nie będę nic więcej (na razie) mówił. Skojarzenia rodzą się same. Enjoy.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.style.com/slideshows/fashionshows/2009PF/AMCQUEEN/RUNWAY/01m.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://www.style.com/slideshows/fashionshows/2009PF/AMCQUEEN/RUNWAY/01m.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 480px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://www.style.com/slideshows/fashionshows/2009PF/AMCQUEEN/RUNWAY/17m.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://www.style.com/slideshows/fashionshows/2009PF/AMCQUEEN/RUNWAY/17m.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 480px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://www.style.com/slideshows/fashionshows/2009PF/AMCQUEEN/RUNWAY/21m.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://www.style.com/slideshows/fashionshows/2009PF/AMCQUEEN/RUNWAY/21m.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 480px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://www.style.com/slideshows/fashionshows/2009PF/AMCQUEEN/RUNWAY/08m.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://www.style.com/slideshows/fashionshows/2009PF/AMCQUEEN/RUNWAY/08m.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 480px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://www.style.com/slideshows/fashionshows/2009PF/AMCQUEEN/RUNWAY/25m.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://www.style.com/slideshows/fashionshows/2009PF/AMCQUEEN/RUNWAY/25m.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 480px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://www.style.com/fashionshows/complete/2009PF-AMCQUEEN?viewall=true"&gt;complete collection&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-6017052469453519416?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/6017052469453519416/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2009/02/alexander-ripper.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/6017052469453519416'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/6017052469453519416'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2009/02/alexander-ripper.html' title='Alexander the Ripper'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/SYTjnWPygaI/AAAAAAAAAOQ/HCVh7YjKJH4/s72-c/storm.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-7596705534592440999</id><published>2008-12-14T18:00:00.011+01:00</published><updated>2012-01-27T15:28:48.215+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sztuka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Gibberish</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/SUU6tsfWsCI/AAAAAAAAALg/4XN8J08D9zY/s1600-h/storm.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5279690694872969250" src="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/SUU6tsfWsCI/AAAAAAAAALg/4XN8J08D9zY/s400/storm.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 226px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; font-weight: bold;"&gt;D&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;reszczy ciąg dalszy. Kolejny dowód na to, że piękne równa się brzydkie i vice versa. Nie rozstawajmy się z uczuciem przyjemnej abominacji, bowiem przyda się przy obserwowaniu kolejnego przykładu - tym razem nie okiem, lecz uchem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;"Muzyka zaczyna się tam, gdzie słowo jest bezsilne - nie potrafi oddać wyrazu; muzyka jest tworzona dla niewyrażalnego" - słowa Claude'a Debussy doskonale pasują do dzieła (i nie waham się użyć tego słowa), które nazwane zostało "Nameless" - bezimienne, pozbawione nazwy. Pragnę poświęcić słów kilka utworowi, który jest dzieckiem islandzkiej piosenkarki Björk i irańskiej twórczyni muzyki elektronicznej Leili Arab i który jest inny niż wszystko co dotychczas powstało.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;U&lt;/span&gt;twór składa się z dwóch płaszczyzn - muzycznej i wokalnej. Zarówno ta pierwsza, jak i druga są w pełni improwizowane. Ale jak można skomponować piosenkę, w której, oprócz dźwięków, także i tekst jest improwizowany? Właściwie brak tekstu - Björk posługuje się bełkotem (gibberish), quasiislandzkimi wyrazami nie z tego świata. Są na tyle plastyczne, by dostosować się do muzyki. Głos jest w dużym stopniu używany jako kolejny instrument. Leila wychwytuje poszczególne dźwięki, modyfikując je elektronicznie. Tajemniczy charakter "Nameless" wzbudza strach, a jednocześnie emanuje spokojem, wprowadza w trans, znieczula. To dzieło osadzone na granicy zwartej kompozycji muzycznej i no-music. Utwór, wykonywany na żywo w siedemnastu krajach podczas tourn&lt;i&gt;é&lt;/i&gt;e Björk w 2003 roku, stanowi niespokojny, dezorientujący słuchaczy przerywnik. Siedemnaście koncertów to siedemnaście różnych wersji "Nameless". Każda jest unikatem. Ich długość waha się między 3,5 do ponad 7 minut i pełen jest biomorficznych basów, krzyków, dźwiękowych pętli i niekiedy białego szumu.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;A&lt;/span&gt;tmosfera, jaką tworzy to dzieło, spodobała się Matthew Barneyowi (geniuszowi, nota bene życiowemu partnerowi Björk). "Nameless" przybrał nazwę "Storm" i stanowi jeden z najbardziej poruszających utworów ścieżki dźwiękowej do "Drawing Restraint 9" Barneya. Dwa arcydzieła w jednym.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;I&lt;/span&gt;mponderabilia to rzeczy nieuchwytne, nie dające się zważyć, zmierzyć, dokładnie określić, mogące jednak oddziaływać, mieć znaczenie, wpływ (wg Kopalińskiego). Tym trudniej jest mi opisać wspaniałość tego utworu. Pozostaje mi tylko zachęcić Was do zapoznania się z "Nameless" i zbudowania o nim/z nim własnego wyobrażenia.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;f.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="364" width="445"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/2RkaN7_QY-A&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x234900&amp;amp;color2=0x4e9e00&amp;amp;border=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/2RkaN7_QY-A&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x234900&amp;amp;color2=0x4e9e00&amp;amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="445" height="364"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-7596705534592440999?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/7596705534592440999/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2008/12/gibberish.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/7596705534592440999'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/7596705534592440999'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2008/12/gibberish.html' title='Gibberish'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/SUU6tsfWsCI/AAAAAAAAALg/4XN8J08D9zY/s72-c/storm.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-8188026497157114133</id><published>2008-12-09T01:20:00.012+01:00</published><updated>2012-02-04T13:15:02.504+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sztuka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><title type='text'>Ubrania nie do ubrania.</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/ST6DHd5yitI/AAAAAAAAALQ/6Kv4LNc_-mo/s1600-h/Untitled+3.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" height="269" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5277799977634138834" src="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/ST6DHd5yitI/AAAAAAAAALQ/6Kv4LNc_-mo/s400/Untitled+3.jpg" style="display: block; height: 269px; margin-bottom: 10px; margin-left: auto; margin-right: auto; margin-top: 0px; text-align: center; width: 400px;" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Fenomen Central Saint Martins College of Art and Design może polegać na tym, że nie jest to typowa akademia kształcąca przyszłych artystów. "Artystyczny nieład i bałagan", będący często wizytówką szkół artystycznych, został zastąpiony żelazną dyscypliną. Duży nakład położono na techniczne umiejętności przyszłych projektantów. Szkoła kształci nie tylko znakomitych designerów, potrafiących wymyślać całe kolekcje, ale również wspaniałych rzemieślników, zwracających szczególną uwagę na jakość wykonania projektów.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: trebuchet ms; text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-size: 78%;"&gt;Krzysztof J. Łukasik, gazeta.pl&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-family: 'trebuchet ms'; font-weight: bold;"&gt;N&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: 'trebuchet ms';"&gt;ic więc dziwnego, że prace Westwood, McQueena, McCartey, Galliano, które kształtowały się w takiej atmosferze, są podziwiane, doceniane i traktowane jako ikony, z których nie tyle można, co trzeba brać przykład. Projektant, któremu poświęcona jest ta nota, stoi na równi z wyżej wymienionymi, a jednocześnie egzystuje na marginesie. Mowa oczywiście o &lt;/span&gt;&lt;a href="http://fashionista.com/imagesa/gareth%20pugh.jpg" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Gareth'ie Pugh&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: 'trebuchet ms';"&gt;. Na twarzach oglądających jego projekty rysują się uśmiechy, grymasy zaskoczenia, a i niezwykle łatwo domyśleć się co skrzy się w ich głowach - pytania: jak można to nosić? stwierdzenia: oszalał.&lt;/span&gt; &lt;span style="font-family: 'trebuchet ms';"&gt;O ile w świecie haute couture pojawiły się kreacje wielu projektantów, o tyle (śmiem twierdzić) tylko Pugh w pełni oddał się "ubraniom nie do ubrania". Kto odważyłby się wyjść na ulice, choćby najbardziej liberalnego miasta w &lt;/span&gt;&lt;a href="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/c/cb/Garethpugh2.jpg/424px-Garethpugh2.jpg" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;lateksowej masce&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: 'trebuchet ms';"&gt;, &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.style.com/slideshows/fashionshows/F2006RTW/PUGH/RUNWAY/00110m.jpg" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;neogotyckim henninie&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: 'trebuchet ms';"&gt; czy przebraniu nadmuchanego &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.style.com/slideshows/fashionshows/F2006RTW/PUGH/RUNWAY/00070m.jpg" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;pseudokróliczka&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: 'trebuchet ms';"&gt;? Nie przeczę, zagłębiając się w arkana mody znaleźć można nazwiska Christophe'a Coppensa (&lt;/span&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_6Fk27Mf7FbA/SS6abE3qzLI/AAAAAAAABR8/--Hr42IRmI4/s1600-h/coppens_01.jpg" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;żakiety-jelonki&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: 'trebuchet ms';"&gt;, &lt;/span&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_6Fk27Mf7FbA/SS6aa7rjf0I/AAAAAAAABR0/YmurB3GS3Xc/s1600-h/coppens_02.jpg" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;ubrania złożone z dwóch bijących się postaci&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: 'trebuchet ms';"&gt; i konarów z siedzącym na nich ptakiem), Sandry Bucklund (&lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.sandrabacklund.com/collections/ibt-pic0.jpg" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;mistrzyni robótek ręcznych&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: 'trebuchet ms';"&gt;), Jean-Charlesa de Castelbajaca (kostiumy w kształcie &lt;/span&gt;&lt;a href="http://img232.imageshack.us/img232/1989/1926625vw9.jpg" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;angielskiego zamku&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: 'trebuchet ms';"&gt;, &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.elle.fr/var/plain_site/storage/images/mode/les-defiles-de-mode/automne-hiver-2008-2009/femme/paris/defile-jean-charles-de-castelbajac/jean-charles-de-castelbajac/castelbajac-rf8-1354/7529400-1-fre-FR/castelbajac_rf8_1354_reference.jpg" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;clowna&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: 'trebuchet ms';"&gt;, &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.i-d-j.com/wp-content/uploads/2010/12/famous-Madonna-teddybear-coat.jpg" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;futra z pluszowych misiów&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: 'trebuchet ms';"&gt;) i Husseina Chalayana (&lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.whorange.net/photos/uncategorized/2008/05/29/hussein_chalayan_afterwords.jpg" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Table Skirt&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: 'trebuchet ms';"&gt;, &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.egodesign.ca/_files/articles/blocks/429_hussein_chalayan_mass.jpg" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;suknie z laserowo ciętego nylonu&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: 'trebuchet ms';"&gt; i &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.dezeen.com/wp-content/uploads/2007/03/hussein-chalayan.jpg" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;plastikowe obudowy odzieżowe&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: 'trebuchet ms';"&gt;), ale nikt nie jest tak radykalny w swoich posunięciach jak Pugh. Ktoś jednak może mi zarzucić uogólnianie (opierając się o ostatnią kolekcję Garetha prezentowaną w Paryżu - &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.style.com/fashionshows/review/S2009RTW-PUGH" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;spring09&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: 'trebuchet ms';"&gt;), mogę jedynie powiedzieć, że wyjątek potwierdza regułę lub starać się wymienić elementy unwearable.&lt;/span&gt; &lt;span style="color: #cc33cc; font-family: 'trebuchet ms'; font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;K&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: 'trebuchet ms';"&gt;to to nosi?&lt;/span&gt; &lt;span style="font-family: 'trebuchet ms';"&gt;Mało kto. Prace Pugh można bez problemu rozpoznać na ciele Róisín Murphy (teledysk &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=M_LWbg2Y-V4&amp;amp;ob=av2n" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Overpowered&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: 'trebuchet ms';"&gt;, okładka singla &lt;/span&gt;&lt;a href="http://bp0.blogger.com/_47jOe5Yjgn4/RubamadHp-I/AAAAAAAAAvo/O5Po67OYRzU/s1600-h/let+me+know.jpg" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Let Me Know&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: 'trebuchet ms';"&gt;), Beth Ditto (w prześwietnej sesji dla &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.fashionista.com/images/entries/BethGarethDress.jpg" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;POP Magazine&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: 'trebuchet ms';"&gt;), Kylie Minogue (w teledysku &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=Nj6IKIPteuE&amp;amp;ob=av2e" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;In my Arms&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: 'trebuchet ms';"&gt;). Wierną dziełom Pugh jest ta pierwsza, ale o Róisín Murphy i jej wyczuciu stylu należałoby poświęcić osobny artykuł.&lt;/span&gt; &lt;span style="font-family: 'trebuchet ms';"&gt;Nie trudno zauważyć, że tego rodzaju strojów nie znajdziemy w sklepowym dziale casual. W kolekcji &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.style.com/fashionshows/review/F2006RTW-PUGH" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;fall/winter 2006&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: 'trebuchet ms';"&gt; Pugh zaprezentował "paradę &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.pixiepalace.com/wp-content/00020m_07.jpg" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;arlekinów &lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: 'trebuchet ms';"&gt;o perwersyjnym wyglądzie", wykorzystując cyrkowy makijaż, pomponowe fryzury, buty doktora Martensa i niemalże nieodzowny materiał - winyl. Charakterystycznym zabiegiem niwelującym przesyt jest repetycja lub kontrast kształtów, kolorów, itd. elementów ubioru: poduszkowate uwypuklenia&lt;/span&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/ST6ByyJVqVI/AAAAAAAAALI/wfwChS0iLEI/s1600-h/011308garethpughkitchen.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5277798522779183442" src="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/ST6ByyJVqVI/AAAAAAAAALI/wfwChS0iLEI/s200/011308garethpughkitchen.jpg" style="cursor: pointer; float: right; height: 150px; margin: 0pt 0pt 10px 10px; width: 200px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: 'trebuchet ms';"&gt; - ściśle przylegajace do ciała lateksowe tkaniny, czerń i złoto (później także ulubione zestawienie Pugh - czerń i biel). &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: 'trebuchet ms';"&gt;Stroje nie zawsze są na usługach sylwetek noszących je osób. Postacie są jednocześnie zindywidualizowane i anonimowe. Różnorodność kształtów dezorientuje naszą zdolność do określania &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.style.com/slideshows/fashionshows/S2007RTW/PUGH/RUNWAY/00080m.jpg" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;płci&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: 'trebuchet ms';"&gt; modeli.&lt;/span&gt; &lt;span style="font-family: 'trebuchet ms';"&gt;Najlepszym tego przykładem jest &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.style.com/fashionshows/review/S2007RTW-PUGH" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;spring/summer 2007&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: 'trebuchet ms';"&gt;. &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.style.com/slideshows/fashionshows/S2007RTW/PUGH/RUNWAY/00010f.jpg" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Czarno-biała szachownica&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: 'trebuchet ms';"&gt;, lateksowe maski, &lt;/span&gt;&lt;a href="http://tijanaa.files.wordpress.com/2007/12/garethpugh.jpg" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;dmuchane kurtki&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: 'trebuchet ms';"&gt; i &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.curatedobject.us/photos/uncategorized/2008/03/20/4_gareth_pugh_2007_courtesy_of_firs.jpg" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;szpiczaste rękawy&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: 'trebuchet ms';"&gt; tworzą &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.style.com/slideshows/fashionshows/S2007RTW/PUGH/RUNWAY/00110m.jpg" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;człekokształtne&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: 'trebuchet ms';"&gt; twory. To nietypowe podejście do mody, ale nie wszystko musi być idealnie dopasowane, zwiewne i przyjemne. Granica między pięknem a brzydotą staje coraz bardziej niewidoczna.&lt;/span&gt; &lt;a href="http://fashionmagdaily.com/website/lookbook/slideshow/gareth-pugh/gpugh01.jpg" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Sześcian zamiast głowy&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: 'trebuchet ms';"&gt;, monumentalne &lt;/span&gt;&lt;a href="http://cache.daylife.com/imageserve/06h51I53qr5pm/340x.jpg" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;krezy&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: 'trebuchet ms';"&gt;, &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.ohmyshoes.it/wp-content/uploads/2008/02/gareth_pugh.jpg" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;invisi-heels&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: 'trebuchet ms';"&gt;, &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.style.com/slideshows/fashionshows/F2007RTW/PUGH/RUNWAY/00070m.jpg" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;kwadratowe kajdany&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: 'trebuchet ms';"&gt;... a wszystko to prezentowane w rytm postindustrialnego, londyńskiego rytmu Matthew Stone'a.&lt;/span&gt; &lt;span style="font-family: 'trebuchet ms';"&gt;Każdy zobaczy to co chce. Czy piękne jest to co jest piękne? Czy piękne jest to co się podoba? Pugh: "I was sick of people saying, 'It's crazy.'"&lt;br /&gt;f.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 78%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;by &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 78%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Gareth Pugh, Matthew Stone and Nick Knight:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/jq9-JxP9lXo?rel=0" title="YouTube video player" width="400"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-8188026497157114133?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/8188026497157114133/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2008/12/ubrania-nie-do-ubrania.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/8188026497157114133'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/8188026497157114133'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2008/12/ubrania-nie-do-ubrania.html' title='Ubrania nie do ubrania.'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/ST6DHd5yitI/AAAAAAAAALQ/6Kv4LNc_-mo/s72-c/Untitled+3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-272583648315946524</id><published>2008-11-14T19:05:00.011+01:00</published><updated>2010-08-08T15:36:21.201+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sztuka'/><title type='text'>the magician</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/SR3GNVVYdxI/AAAAAAAAAKQ/2G7eSS0sLYI/s1600-h/img005.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5268585071460775698" src="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/SR3GNVVYdxI/AAAAAAAAAKQ/2G7eSS0sLYI/s400/img005.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 252px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;S&lt;/span&gt;amotny i sam siedzi przy stole - dziwne, bezimienne (ludzkie) &lt;a href="http://www.cia.is/news/august05/images/Fridriksdottir_Melankolia.jpg"&gt;zwierzę&lt;/a&gt;; niewidome; brakuje mu oczu, tak samo jak innych części twarzy, które nadają charakterystycznych cech, uszy. Jego całe ciało jest obwiązane bandażami. Jego usta i różowy punkt, który wyłania się z twarzy jak dziób, i na pierwszy rzut oka zdaje się być nosem, koncentrują uwagę widza na czynność wykonywaną za pomocą protez rąk - piła przedłuża jedno ramię, z drugiego zaś wyrasta gałąź. Stworzenie kładzie rękę-piłę na gałęzi... i tak zastyga. Działanie tego niezwykłego stworzenia wydaje się być godne ubolewania, być może nawet odrażające dla obserwującego. Nie można już nic zrobić, tylko je zaakceptować.&lt;/span&gt; &lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Zdaje się, że nie ma we wszechświecie odpowiednika dla tego zwierzęcia, dla tworu islandzkiej artystki &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.timirymi.is/verk/Gabriela%20Fridriksdottir.jpg"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="color: #707029;"&gt;&lt;span style="color: silver;"&gt;Gabríeli Fríðriksdóttir&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;, która w pewnym sensie, dociera do najciemniejszych głębin - w których to ujawniają się psychiczne momenty przesytu, momenty które wiążą się z katastrofą fizycznego istnienia i są postrzegane jako długotrwała choroba.&lt;/span&gt; &lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Prace &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="color: #707029;"&gt;&lt;span style="color: silver;"&gt;Gabríela Fríðriksdóttir&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt; mają nadzwyczajną moc uwodzenia widza, tak silną, że jest on niejako wchłonięty w jej surrealistyczny i niepokojący wyimaginowany świat, a uwalnia go tylko wtedy, gdy sama doprowadzi jej nieznane opowieści do końca, aż rzecz stanie się oczywista.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.moondoglovesyou.com/images/gabrielabook2.gif" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://www.moondoglovesyou.com/images/gabrielabook2.gif" style="cursor: pointer; display: block; height: 150px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 139px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;W&lt;/span&gt; surrealistycznych, onirycznych światach realizowanych w formie wydarzeń &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="color: #707029;"&gt;&lt;span style="color: silver;"&gt;Fríðriksdóttir&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt; zamyka pradawne i fundamentalne ludzkie emocje, takie jak melancholia, ból czy niemożność wyrwania się z okowów indywidualnej, wewnętrznej izolacji oraz bada współczesne surrealistyczne praktyki.&lt;/span&gt; &lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Surrealizm &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="color: #707029;"&gt;&lt;span style="color: silver;"&gt;Fríðriksdóttir&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;nie jest zamkniętym historyczno-estetycznym systemem, lecz otwartym filozoficznym skojarzeniem. Surrealizm może pojawiać się w dialogu albo pod postacią snu o pięknie i/lub o niezwykłości - moment wzajemności między świadomością a nieświadomością. Właśnie ten moment krystalizuje się w mediach jakimi są: rysunek, obraz, rzeźba czy film. Mogą być one odczytywane, w tym porządku, jako rozwój: od grafiki (płaskiej, dwuwymiarowej) i trójwymiaru do wymiaru czwartego. &lt;/span&gt;  &lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;S&lt;/span&gt;pokojne tony pianina przeplatają się z niskim, podskórnym drżeniem strun kontrabasu i wibrującymi falami klarnetu. Między dźwiękiem a dźwiękiem ktoś lub coś szepcze. I nie jest to szept zrozumiały jak w &lt;a href="http://ecx.images-amazon.com/images/I/51G3ZV7NQXL._SL500_AA240_.jpg"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Raw Materials&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; Naumana. Nie dosłyszysz szaleńczego powtarzania: OK, OK, OK OK czy Get out of my mind, get out of this room... To szept graniczący między tym co ludzkie a co zwierzęce. Jednak nawet do ich zwierzęcości można mieć wątpliwości, mają charakter nieziemski. W taki sposób można odczytać muzykę, będącą tłem dla cyklu &lt;a href="http://www.shinybattery.sugarcube.net/images/DR9/tetralogia.jpg"&gt;Veration/Tetralógia&lt;/a&gt;. Dzieło to prezentowane podczas 51. edycji Biennale w Wenecji w skrócie opisują Alicja Bielawska i Piotr Kowalik w &lt;a href="http://sekcja.org/miesiecznik.php?id_artykulu=66"&gt;Selekcji&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.bjork.fr/IMG/gif/gabriela-tetralogia.gif" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://www.bjork.fr/IMG/gif/gabriela-tetralogia.gif" style="cursor: pointer; display: block; height: 140px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 140px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;W&lt;/span&gt;iększość, która mniej więcej orientuje się w estetyce islandzkiej (zarówno tej artystycznej, jak i muzycznej czy literackiej) zgodzi się ze stwierdzeniem, że łączy się ona z organicznością, która wywodzi się z kontaktu człowieka z naturą. Przyroda stanowi immanentną część islandzkiej kultury i mentalności. Przedstawianą przeze mnie artystkę łączy coś z poprzednimi dziełami i artystami przywołanymi na łamach Imponderabilii (np. sztuka pogody Eliassona, hemisferyczna przestrzeń nieba Kleina, różnice materiałowe w krawiectwie McQueena). Tym czymś jest organiczność. Na organiczności budowana jest cała twórczość Gabríeli - począwszy od rysunków czarnym tuszem, przez fotografię i &lt;a href="http://www.lespressesdureel.com/images/dusk_2.jpg"&gt;rzeźby &lt;/a&gt;(wykonane z gipsu, drewna, suszonych traw, słomy, jutowych worków itp.), po filmy (łączące wcześniej wymienione techniki). Biomorfizm &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="color: #707029;"&gt;&lt;span style="color: silver;"&gt;Fríðriksdóttir&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt; konotuje z jednej strony ze sterylnymi &lt;a href="http://soler7.com/IFAQ/Abstraction_files/image016.jpg"&gt;abstrakcjami Jeana Arpa&lt;/a&gt;, z drugiej zaś z życiem codziennym człowieka pierwotnego ilustrowanym cienką kreską. &lt;/span&gt; &lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Kreska staje się granicą między tym co ludzkie a zwierzęce, między tym co "życiowe" i tym co paranorlmalne. Jednak przy głębszej analizie granica ta zanika - człowiek staje się zwierzęciem, zwierzę zyskuje cechy ludzkie, a elementy nadprzyrodzone jak religia, stany ducha i wyobrażenia są integralną częścią życia człowieka. Dlatego też przyglądając się &lt;a href="http://www.lespressesdureel.com/images/dusk_1.jpg"&gt;czarno-białym grafikom&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="color: #707029;"&gt;&lt;span style="color: silver;"&gt;Fríðriksdóttir&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt; odczuwa się wpierw abominację, a zaraz po tym zrozumienie, akceptację i niekiedy &lt;a href="http://unit.bjork.com/specials/gh/extra/gabriela/30.jpg"&gt;utożsamienie&lt;/a&gt;. &lt;/span&gt; &lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Z naturalności, a więc tego co kojarzymy z pierwotnością, wywodzi się tematyka dzieł &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="color: #707029;"&gt;&lt;span style="color: silver;"&gt;Fríðriksdóttir&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;. Począwszy od istot żywych - kobiet, mężczyzn, zwierząt, mitycznych i wyimaginowanych stworzeń po stany ducha - melancholię, strach, ukojenie, ekstazę.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;S&lt;/span&gt;ztuka &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="color: #707029;"&gt;&lt;span style="color: silver;"&gt;Gabríeli &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;zakorzeniona jest w zachodnich tajemniczych tradycjach (nie tylko północnych). W oparciu o symbol &lt;a href="http://bp1.blogger.com/_6XfJqtZqons/RxeF26I5VdI/AAAAAAAAAfA/f4tonJeIcA8/s1600-h/Ouroboros04.jpg"&gt;Ouroborosa &lt;/a&gt;wymienia językiem artystycznym jego nieskończoną ilość znaczeń, m.in.: wg wierzeń staroegipskich i greckich, wg mitologii nordyckiej, gnostycyzmu, alchemików czy C.G. Junga.&lt;/span&gt; &lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Jej podejście do tego typu tradycji (uniwersalnych dla człowieka) jest bardzo presonalne. Takie podejście zmniejsza pustkę pomiędzy archetypową a prozaiczną rzeczywistością. Wskazuje drogę do Głębi, chce poznać i ukazać innym to co znajduje się we wnętrzu jądra (Inside the Core). Jeśli oglądający pojmie oczywistość jaka płynie z prac, uwolni się od uczucia zaskoczenia, a artystka osiągnie przez to swój cel.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://img385.imageshack.us/img385/9581/artworkimages1632582940ob3.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://img385.imageshack.us/img385/9581/artworkimages1632582940ob3.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 399px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;polecam zakup jedynej na rynku monografii &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;- &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="color: #707029;"&gt;&lt;span style="color: silver;"&gt;&lt;a href="http://www.lespressesdureel.com/images/dusk_F.jpg"&gt;Gabríela Fríðriksdóttir Dusk&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;f.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-272583648315946524?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/272583648315946524/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2008/11/s-amotny-i-sam-siedzi-przy-stole-dziwne.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/272583648315946524'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/272583648315946524'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2008/11/s-amotny-i-sam-siedzi-przy-stole-dziwne.html' title='the magician'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/SR3GNVVYdxI/AAAAAAAAAKQ/2G7eSS0sLYI/s72-c/img005.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-5865081679029867884</id><published>2008-11-12T16:55:00.016+01:00</published><updated>2010-08-08T15:36:37.424+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sztuka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><title type='text'>'No Time to fuck ...'</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/SRtSM0kaSCI/AAAAAAAAAKI/gdzOsTqixfk/s1600-h/Untiled+1.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5267894569363195938" src="http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/SRtSM0kaSCI/AAAAAAAAAKI/gdzOsTqixfk/s400/Untiled+1.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 240px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;Z&lt;/span&gt; &lt;span style="color: silver;"&gt;przyczyn naukowo-środowiskowych zaniedbałem Imponderabilia. Nie umarłem, nie zapomniałem, nie znudziło mi się.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: silver;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="color: silver;"&gt;Wkrótce dwa nowe posty:&lt;/span&gt;&lt;span style="color: silver;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="color: #707029;"&gt;&lt;span style="color: #cc33cc;"&gt;&lt;br /&gt;G&lt;/span&gt;&lt;span style="color: silver;"&gt;abríela Fríðriksdóttir - islandzka artystka znana ze współpracy z&lt;/span&gt;&lt;span style="color: silver;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: silver; font-family: Verdana; font-size: 100%;"&gt;Björk, mniej znana z cyklu &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="color: silver;"&gt;Versations/Tetralogia z 51. Biennale w Wenecji i nieznana z pozostałych prac jak Inside the Core, czy Ouroboros.&lt;/span&gt;  &lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="color: #cc33cc;"&gt;&lt;br /&gt;G&lt;/span&gt;&lt;span style="color: silver;"&gt;areth Pugh - kolejne genialne dziecko Central Saint Martins i kolejny enfant terrible świata mody. Od winylowych kombinezonów po barokowe krezy. Minimalizm barw neutralnych czy gejowska perwersja na miarę sado-maso?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: silver;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="color: #cc33cc;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: silver; font-family: trebuchet ms; font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="color: silver;"&gt;wytrwałych i zainteresowanych zapraszam&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: silver;"&gt;f.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 78%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;na zdjęciu: buty projektu Garetha Pugh, 2008&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-5865081679029867884?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/5865081679029867884/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2008/11/no-time-to-fuck.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/5865081679029867884'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/5865081679029867884'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2008/11/no-time-to-fuck.html' title='&apos;No Time to fuck ...&apos;'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/SRtSM0kaSCI/AAAAAAAAAKI/gdzOsTqixfk/s72-c/Untiled+1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-7024443487693850294</id><published>2008-08-23T00:29:00.015+02:00</published><updated>2011-02-25T13:51:22.524+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sztuka'/><title type='text'>Mistrz szyfrów i znaków</title><content type='html'>&lt;a href="http://graphics8.nytimes.com/images/2005/06/03/arts/04houston.large1.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://graphics8.nytimes.com/images/2005/06/03/arts/04houston.large1.jpg" style="cursor: pointer; display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; font-weight: bold;"&gt;S&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;zesnastego sierpnia bieżącego roku odwiedziłem jedno z najważniejszych (i moich ulubionych) centrów sztuki współczesnej w Europie - Tate Modern w Londynie. W dawnym budynku elektrowni czekała na mnie jeszcze jedna przyjemność - wystawa poświęcona twórczości mało znanego, a przez to nieco niedocenianego artysty, Cy Twombly'ego. Jest to jego pierwsza retrospektywa od piętnastu lat i ukazuje œuvres Twombly'ego od 1950 roku do dziś. Cy Twombly urodził się w Lexington (stan Virginia) w 1928, a obecnie mieszka we Włoszech, gdzie, ku uciesze jego wielbicieli, nadal maluje i rzeźbi. Na uwagę zasługuje artystyczne wykształcenie Twombly'ego: najpierw w Bostonie i Nowym Jorku - szczytach abstrakcyjnego ekspresjonizmu, potem w jednej z najsłynniejszych, awangardowych szkół - Black Mountain Collage (wśród uczących tam można wymienić tak znamienite nazwiska, jak: &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.overthinkingit.com/wp-content/uploads/2008/05/hip_to_be_square.jpg" style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;J. Albers&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;, &lt;/span&gt;&lt;a href="http://cache.eb.com/eb/image?id=78219&amp;amp;rendTypeId=4" style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;J. Cage&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;, &lt;/span&gt;&lt;a href="http://wact.net/images/motherwell-elegy-no-110.jpg" style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;R. Motherwell&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;, &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.harley.com/art/abstract-art/images/%28kline%29-painting-number2.jpg" style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;F.Kline&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;, &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.avenuedstereo.com/modern/gropius_shoe.jpg" style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;W. Gropius&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;, &lt;/span&gt;&lt;a href="http://z.about.com/d/arthistory/1/0/Q/7/09_De-Kooning_Untitled.jpg" style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;W. de Kooning&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;). Początki sztuki Twombly'ego wywodzą się od abstrakcyjnego ekspresjonizmu - szczególnie z inspiracji gestem Motherwella i Franza Kline'a, których poznał dzięki przyjaźni z &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.sauer-thompson.com/junkforcode/archives/RauschenbergRVHBrace3.jpg" style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Robertem Rauschenbergiem&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;. Cy Twombly łączy grube linie Kline'a, szybkość ruchu Pollocka, rysunkowy stenogram &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.oberlin.edu/amam/images/gorky_ft_000.jpg" style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Gorky'ego&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;, ale pogłębia kompozycje o mityczną poetykę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;O&lt;/span&gt;d 1954 zaczął eksperymentować z malarstwem &lt;a href="http://creativesuperstore.com/news/wp-content/uploads/2010/01/cy-twombly-1-untitled_1970.jpg"&gt;grafikopodobnym &lt;/a&gt;, używając grafitu i kredy na zagruntowanych na biało, szaro lub &lt;a href="http://images.artnet.com/artwork_images_965_174897_cy-twombly.jpg"&gt;kremowo &lt;/a&gt;podłożach. Cienka kreska, jeden ruch ręką stały się środkiem wyrazu dla pełni ruchu. &lt;a href="http://www.tate.org.uk/collection/P/P07/P07406_9.jpg"&gt;Obrazy te&lt;/a&gt; powstawały nocą, w ciemnościach i opierały się na surrealistycznym automatyzmie. Obok szarych kart z cienkimi pętlami zaprezentowano pierwsze drewniane &lt;a href="http://files.splinder.com/a4da6a3443935e1ca3f2ccf3eb14e60f.jpeg"&gt;rzeźby&lt;/a&gt; zamalowywane na &lt;a href="http://www.flashartonline.it/uploads/testi/image/Articoli/CY-TWOMBLY_4.jpg"&gt;biało&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;P&lt;/span&gt;rzytłaczająca cisza, acedia i świetlistości Italii jakie poznawał od 1957 (kiedy przeprowadził się do Rzymu) osłabły i przerodziły się na płótnach Twombly'ego w niepokój, przemoc, zbliżając się do powracającej, jak na sinusoidzie, barokowej estetyki - &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Zbrodnia z namiętności&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;II&lt;/span&gt; (&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Crime of Passion II&lt;/span&gt;), &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Zabójstwo z namiętności&lt;/span&gt; (&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Murder of Passion&lt;/span&gt;). Ich spotęgowany erotyzm i sensualność zaznaczone zostały przez drobne otwory, malowane kształty piersi, pośladków i fallusów ozdobionych plątaniną cienkich linii ołówka przypominających włosy łonowe, a także przez rozsmarowywanie farby, gromadzenie impastów i używanie coraz to intensywniejszego koloru. Cy Twombly rozszerzył artystyczny język, tworząc kompozycje z bazgrołów, plam, cyfr, diagramów, linii, słów i &lt;a href="http://www.artchive.com/artchive/t/twombly/twombly_wilder.jpg"&gt;fragmentów zdań&lt;/a&gt;. Począł korzystać z mitologii i literatury pięknej - począwszy od Marquisa de Sade, przez Keatsa, po Goethego. Po pobycie na wyspach Ischia i Mykonos jego płótna zaczęły przybierać nazwy głównych bohaterów, wydarzeń, poetów antycznych, bogów, a także znanych motywów malarskich, jak &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Porwanie Sabinek&lt;/span&gt; czy &lt;a href="http://www.artchive.com/artchive/t/twombly/twombly_leda.jpg"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Leda z łabędziem&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;. Wśród prac nazwanych imionami postaci nie znajdziemy ani jednej, która w sposób figuratywny realizowałaby temat. Twombly w abstrakcyjnej formule zamyka wolne skojarzenia, chcąc zmusić w ten sposób odbiorcę do ich rozpoznania.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;P&lt;/span&gt;óźne lata sześćdziesiąte to okres nagłych, "mózgowych", zredukowanych do ascetyzmu prac (dwie wersje) zatytułowanych &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Treatise on the Veil&lt;/span&gt; (&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Traktat o welonie/masce&lt;/span&gt;). Od tego momentu, a dokładniej od wystawy w marcu 1964, barokowe thema regium Twombly'ego zostało bezceremonialnie zastąpione przez czystą linię, monochromatyzm i gładką powierzchnię minimalizmu. Seria dzieł Twombly'ego opierała się na czarnej płaszczyźnie pozbawionej jakiejkolwiek ornamentacji czy wyolbrzymionych śladów pędzla, na repetycji regularnych geometrycznych form i na fascynacji strukturą siatki. Pierwsza wersja &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Treatise on the Veil &lt;/span&gt;składa się z sześciu kwater, na których widnieje ciąg prostokątów połączonych ze sobą białą linią, przypominający połączenie szeregowe oporników. &lt;a href="http://www.tate.org.uk/images/cms/small/14745w_ctiii_97_1970a.jpg"&gt;Druga wersja&lt;/a&gt; tego dzieła charakteryzuje się jedną ciągłą linią unifikującą plany. Początkowa inspiracja dla &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Treatise on the Veil&lt;/span&gt; pochodzi od zdjęcia Eadwearda Muybridge'a przedstawiającego most w ruchu. Wpływ na te dzieła mogła mieć także część The Veil of Orpheus z baletu Pierre'a Henri pt. Orpheus 53, w której zasłona, woal rozrywa się, symbolizując powrót do życia Eurydyki i rozerwanie ciała Orfeusza.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;R&lt;/span&gt;etrospektywa w Tate Modern nosi tytuł &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Cy Twombly Cycles and Seasons&lt;/span&gt;. W przedostatnim pomieszczeniu galerii zaprezentowano dwie wersje Quattro Stagioni (Cztery pory roku), które powstały kiedy Twombly był sześćdziesięciolatkiem. Każda pora oddaje charakter danej pory ludzkiego życia. Artysta powraca więc to romantyczno-barokowej poetyki: wiosna odzwierciedla młodość i witalność, lato sensualność, jesień bezczynność, zima nadchodzącą śmierć. &lt;a href="http://www.studio-international.co.uk/studio-images/cy_twombly/primavera_b.jpg"&gt;Wiosna&lt;/a&gt; jest ucieleśnieniem odradzającej się energii w lśniącej żółci i łukach czerwieni. &lt;a href="http://www.studio-international.co.uk/studio-images/cy_twombly/estate_b.jpg"&gt;Lato &lt;/a&gt;wyraża rozkosz, lecz jednocześnie efemeryczność sfery młodości. Na tych płótnach dojrzeć można wersy zaczerpnięte z liryki greckiego poety Giorgiosa Stylianou Seferidesa. Plamy żółci słabną, rozlewają się zaciekami i nikną we wszechogarniającej bieli. Zbieranie żniw w &lt;a href="http://www.studio-international.co.uk/studio-images/cy_twombly/1928_b.jpg"&gt;Jesieni &lt;/a&gt;konotuje z antyczną tradycją bachanalii - nie w sensie hedonistycznych rozkoszy, lecz ofiary i przygotowywania się na najtrudniejsze. Ciemne plamy ugrów, karminów, fioletów, a także czerni wzmacnia fraza "Twoja krew" - prawdopodobnie bezpośrednia zwrot do Bachusa. Najrzadziej powtarzanym cyklem z serii Four Seasons jest &lt;a href="http://www.studio-international.co.uk/studio-images/cy_twombly/inverno_b.jpg"&gt;Zima&lt;/a&gt;. Słowa rozmywają się we mgle półprzezroczystej białej farby, a gromadzącą się czerń przełamują akcenty żółcieni i zieleni.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;T&lt;/span&gt;ate Modern należą się wyrazy podziwu, bowiem nie pełni jedynie funkcji wystawienniczej, lecz aktywnie działa na rzecz rozwoju sztuki i kultury. Dotyczy to nie tylko odwiedzających (począwszy od zabaw dla dzieci kształtujących wrażliwość estetyczną, skończywszy na spotkaniach, debatach  z artystami), ale także samych artystów - malarzy, rzeźbiarzy, muzyków. Jednym z ciekawszych pomysłów było zaangażowanie znanych postaci sceny muzycznej do stworzenia utworu łączącego się z jednym lub z kilkoma dziełami w Tate Modern. Klaxons zainspirowani dziełem Donalda Judda, The Chemical Brothers Jacobem Epsteinem, Basement Jaxx Karelem Appelem... Na stronie internetowej Tate można usłyszeć także &lt;a href="http://www.tate.org.uk/modern/tatetracks/union_cytwombly/bb/broad.htm"&gt;kompozycję&lt;/a&gt; brytyjskiego tria Union of Knives dedykowaną właśnie Cy Twombly'emu i jego Quattro Stagioni.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;L&lt;/span&gt;atem 2005 roku, w czasie wojny Stanów Zjednoczonych z Irakiem, Twombly znalazł inspirację w &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Iliadzie&lt;/span&gt; Homera, by stworzyć cykl dziewięciu płócien zatraconych w cynobrze (czerwieni chińskiej, vermilionie). Powróciło mitologiczne nazewnictwo obrazów - &lt;a href="http://images.artnet.com/images_US/magazine/reviews/robinson/robinson12-05-05-1.jpg"&gt;Bachus, Psilax&lt;/a&gt;. O ile pierwsze słowo znane jest niemalże wszystkim, o tyle psilax nosi w sobie nutę mistycznej tajemnicy. Sofokles oprócz &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ifigenii&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Króla Edypa&lt;/span&gt; napisał również sztukę zatytułowaną &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Odysseus Mainomenos&lt;/span&gt; - co w wolnym tłumaczeniu oznacza &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Odyseusz Gniewny&lt;/span&gt;. Wyraz mainomenos odnosi się także do dualistycznej i niemalże schizofrenicznej natury boga, oscylującej między przyjemnością, gniewem a sensualnym oddaniem się (psilax) łączącej się ze skrajną rozpustą i nihilizmem. Na wielkoformatowych płótnach widnieją, jak malowane ręką giganta, cynobrowe pętle, to wznoszące się, to znów opadające na brzeg płótna. Czerwień to kolor wina i krwi, a na obrazach Twombly'ego pętle zdają się spływać, niezasuszone, żyjące i pulsujące.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;W&lt;/span&gt; młodości Cy Twombly zatrudnił się w wojsku jako kryptolog. Do rozczytania œuvres Twombly'ego nie potrzeba jednak znajomości kryptoanalizy, chociaż samego artystę nazywa się mistrzem szyfrów i znaków. Kaligraf Twombly w stylu action painting buduje kompozycje i wzbogaca je o symbole ludzkiej cywilizacji - literatury, religii i filozofii. W zgodzie z zamierzeniem artysty linia i plama dają poczucie lekkości, efemeryczności, surowej prostoty i psychodelicznej emanacji.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;f.&lt;/div&gt;&lt;object height="364" width="445"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/fix066myIN0&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b&amp;amp;border=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/fix066myIN0&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0&amp;amp;color1=0x5d1719&amp;amp;color2=0xcd311b&amp;amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="445" height="364"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="266" src="http://www.youtube.com/embed/30c9A57YXFs?rel=0" title="YouTube video player" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-7024443487693850294?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/7024443487693850294/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2008/08/mistrz-szyfrw-i-znakw.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/7024443487693850294'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/7024443487693850294'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2008/08/mistrz-szyfrw-i-znakw.html' title='Mistrz szyfrów i znaków'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/30c9A57YXFs/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-6225942074796966998</id><published>2008-08-10T21:11:00.021+02:00</published><updated>2010-08-08T15:37:08.899+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sztuka'/><title type='text'>Pożądani - Herzog &amp; de Meuron</title><content type='html'>&lt;a href="http://www.abc.net.au/reslib/200708/r166388_618166.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://www.abc.net.au/reslib/200708/r166388_618166.jpg" style="cursor: pointer; display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-family: trebuchet ms; font-weight: bold;"&gt;N&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;astał okres krwi i potu . Wczoraj oczy całego świata skierowane były w stronę Pekinu. O ile krew przelewa się w Chinach od 1965 roku, o tyle pot będzie kapał z czół sportowców do 24 sierpnia bieżącego roku. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Nie chcę pisać o Tybecie, bo nie po to powstały Imponderabilia, a i lepsi ode mnie poruszają ten problem w swoich wywodach.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt; Nie jestem też miłośnikiem sportu, więc nie o tym będzie mowa.  Niektórym jednak odjęło mowę na widok budynku, w którym odbyła się uroczystość otwarcia Igrzysk - Narodowego Stadionu w Pekinie, który nazwano "Ptasim Gniazdem". Ta niezwykła budowla powstała przy współpracy chińskich designerów z jednym z najbardziej pożądanych duetów architektów na ś&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;wiecie - &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.bdonline.co.uk/Pictures/web/t/x/n/Herzog_de_Meuron.jpg" style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Jacquesem Herzogiem i Pierrem de Meuronem&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;. Obaj urodzili się w Bazylei w 1950 roku i razem ukończyli studia na wydziale architektury&lt;/span&gt; w Eidgenössischen Technischen Hochschule w Zurychu w 1975. Byli uczniami Aldo Rossiego (laureata Nagrody Pritzkera). Ich studio znajduje się na parterze XIX-wiecznej willi w Bazylei. Oprócz Herzoga i de Meuron pracują tam także Harry Gugger, Christine Binswanger, Robert Hösl i Ascan Mergenthaler. Najważnejsze są jednak ich dokonania. Wielkie projekty dla ważnych instytucji. Do realizacji biura należy rozbudowa &lt;a href="http://house.ofdoom.com/%7Ehungerf3/pics/london/0603/olympus/P6080145.JPG"&gt;Tate Modern w Londynie&lt;/a&gt;.Przebudowa polegała na przemianie części wyłączonej z użytku londyńskiej elektrowni na południowym brzegu Tamizy w obszerną przestrzeń galeryjną. Budynek jako muzeum sztuki współczesnej (o którym wspomnę po 18 sierpnia) otwarto 12 maja 2000 roku.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Dziś ważniejsze jest &lt;a href="http://www.ocf.berkeley.edu/%7Eculcog/images/Beijing_National_Stadium.jpg"&gt;Ptasie Gniazdo&lt;/a&gt;. Ta przeolbrzymia konstrukcja (330 m długości, 220 m szerokości i 69,2 m wysokości) mieści 91 tysięcy widzów. Najciekawsza jednak jest plątanina nici, gałęzi wykonanych z 36 km stali o wadze 44 tysięcy ton. Ptasie Gniazdo to kolejny przykład awangardowej architektury. Już nie tak masywny i "klasyczny" jak &lt;a href="http://cache.eb.com/eb/image?id=93070&amp;amp;rendTypeId=4"&gt;O. Gehry&lt;/a&gt;, ani nie tak odważny (że aż niemożliwy do skonstruowania) jak &lt;a href="http://inhabitat.com/wp-content/uploads/zaha4.jpg"&gt;Zaha Hadid&lt;/a&gt;. Reputacja przerasta chyba ich samych. Nie znajdziemy autorskiej strony internetowej Herzoga i de Meurona, bo reklamy już nie potrzebują. Stadion w Pekinie jest tylko kolejnym elementem obszernego dorobku Szwajcarów. Oto co powiedział dziennikarz The Financial Times, Edwin Heathcote: &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Herzog i de Meuron mają mistrzowskie wyczucie miejsca – tekstury i nastroju miasta. Podczas gdy architektura staje się zglobalizowana a słynne nazwiska i korporacyjne biura rozszerzają swoje homogenizujące wpływy na wszystkich kontynentach, ten szwajcarski duet zachował pewną surowość i świeżość, pozwalając każdej budowli współgrać z miejscem oraz szerszym kulturowym kontekstem.&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Dowodem na te słowa może być inny budynek duetu Herzog &amp;amp; de Meuron - sklep &lt;a href="http://scrapbook.citizen-citizen.com/photos/uncategorized/pradatokyo2.jpg"&gt;Prady w Tokio&lt;/a&gt;. Wyrasta obok zatłoczonych, miniaturowych ulic stolicy, prostych brył nowych budynków i najnowszych ekstrawaganckich kształtów inżynieryjnych takich jak chociażby &lt;a href="http://farm1.static.flickr.com/136/381393082_27c57e0953.jpg?v=1170739368"&gt;Natural Ellipse&lt;/a&gt; Masaki Endoh i Masahiro Ikedy. Wkomponowuje się w wielkomiejską przestrzeń i kosmopolityzm tokijczyków, bowiem architekci byli wolni od kontekstualnych ograniczeń, choć otoczenie w jakim się znajduje eliminuje pewne formy. Ten ekstrawagancki salon mody skonstruowany z żelbetonowych, stalowych szkieletów i 840 szyb (z których 205 ma wypukły kształt, a 16 jest wklęsłych) współżyje z otaczającą zabudową - gęstą, niską i przeciętną. Ptasie Gniazdo, Prada Aoyama, Plaza Forum 2004 to projekty bardzo przyszłościowe, realne i odbijające się od tradycji architektonicznych na rzecz nowych rozwiązań i kreatywnej spontaniczności.&lt;br /&gt;f.&lt;br /&gt;&lt;object height="344" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/jIYNJz6y3CU&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/jIYNJz6y3CU&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.freetibet.pl/" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;pre&gt;&lt;a href="http://www.freetibet.pl/"&gt;&lt;code&gt;&lt;/code&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://www.freetibet.pl/"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/pre&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.freetibet.pl/"&gt;&lt;img alt="Fair play. Free Tibet." src="http://img233.imageshack.us/img233/7848/srednieczarneve7.png" /&gt; &lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-6225942074796966998?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/6225942074796966998/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2008/08/okres-krwi-i-potu-nasta.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/6225942074796966998'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/6225942074796966998'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2008/08/okres-krwi-i-potu-nasta.html' title='Pożądani - Herzog &amp; de Meuron'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-7481105532881832457</id><published>2008-07-30T12:46:00.017+02:00</published><updated>2010-08-08T15:37:24.242+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><title type='text'>The pink sheep of the family - interview with Alexander McQueen</title><content type='html'>&lt;a href="http://lifewithoutbuildings.net/080328_AMcQ.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://lifewithoutbuildings.net/080328_AMcQ.jpg" style="cursor: pointer; display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-size: 100%; font-weight: bold;"&gt;What are your signature designs?&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;S&lt;/span&gt;ignature pieces include the bumster, the frock coat, anything trompe-l'&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-size: 100%;"&gt;œil.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;What is your favourite piece from any of your collections?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;T&lt;/span&gt;he &lt;a href="http://farm4.static.flickr.com/3559/3391063025_bd113da93c_o.jpg"&gt;wooden fan kilts&lt;/a&gt; from spring/summer 1999, the red slide dress from spring/summer 2001, the &lt;a href="http://www.style.com/slideshows/fashionshows/S2005RTW/AMCQUEEN/RUNWAY/00330f.jpg"&gt;jellyfish dress&lt;/a&gt; from autumn/winter 2002.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;How would you describe your work?&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;E&lt;/span&gt;lectric, eccentric.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;What's your ultimate goal?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;T&lt;/span&gt;o offer haute couture pieces as an integral part of the ready-to-wear collection.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;What inspires you?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;I&lt;/span&gt; find a multitude of influances inspiring - homeless to the rich, vulgar to the common.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Can fashion still have a political ambition?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;B&lt;/span&gt;ecause fashion is so indicative of the political and social climate in which we live, what we wear will always be a symptom of our environment.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Who do you have in mind when you design?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;A&lt;/span&gt; strong, independent woman who loves and lives fearlessly in equal measure.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Is the idea of creative collaboration important to you?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;C&lt;/span&gt;ollaborations give me the opportunity to work with peers who I admire, as well as pushing myself creatively. What's the point otherwise?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Who has been the greatest influence on your career?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;A&lt;/span&gt;nyone I come into contact with and find a connection with.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;How have you own experiences affected your work as a designer?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;W&lt;/span&gt;orking with the atelier at Givenchy showed me the possibilities that only haute couture can give a designer, where craftsmanship suddenly becomes state of the art.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Which is more important in your work: the process or the product?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;D&lt;/span&gt;esign development allows you to make mistakes; without screwing up once in a while you can 't ever move forward.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Is designing difficult for you, if so, what drives you to continue?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;I&lt;/span&gt; enjoy putting the whole picture together - from the initial design phase to the shows and the stores. It's rewarding to see the entire concept work in unison. There is still a lot I want to achieve, my mind works very quickly and there isn't any room for complacency in this head!&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Have you ever been influenced ore moved by the reaction to your designs?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;W&lt;/span&gt;hen I watched &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=reK0A1XIjKA"&gt;Shalom Harlow being spray painted&lt;/a&gt; as the finale of my spring/summer 2001 show I was very moved. She was so poetic and elegant that I could hear the audience gasp - it really moved me to hear such an immediate reaction to my work.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;What's your definition of beauty?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;A&lt;/span&gt;n image that combines opposing or unusual aesthetics.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;What's your philosophy?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;T&lt;/span&gt;o make a piece that can transcend any trend and will still hold as much presence in 100 years' time, when you find it in an antique store, as when you bought it in my store yesterday.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;What is the most importatnt lesson you've learned?&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;H&lt;/span&gt;ow trust really works.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 78%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Fashion Now 2, TASCHEN 2008&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://bp2.blogger.com/_Qh7Byhd8Um4/SJBSsS9bkxI/AAAAAAAAAE0/6DOmSvioEDA/s1600-h/alexander+all.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5228770088334365458" src="http://bp2.blogger.com/_Qh7Byhd8Um4/SJBSsS9bkxI/AAAAAAAAAE0/6DOmSvioEDA/s400/alexander+all.jpg" style="cursor: pointer; display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://bp1.blogger.com/_Qh7Byhd8Um4/SJBQ4e9qPlI/AAAAAAAAAEs/zki01VH7fu0/s1600-h/alexander+all.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-7481105532881832457?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/7481105532881832457/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2008/07/what-are-your-signature-designs-s.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/7481105532881832457'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/7481105532881832457'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2008/07/what-are-your-signature-designs-s.html' title='The pink sheep of the family - interview with Alexander McQueen'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp2.blogger.com/_Qh7Byhd8Um4/SJBSsS9bkxI/AAAAAAAAAE0/6DOmSvioEDA/s72-c/alexander+all.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-3300033955900192531</id><published>2008-07-26T00:51:00.020+02:00</published><updated>2010-08-08T15:37:36.150+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sztuka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><title type='text'>Génial enfant terrible</title><content type='html'>&lt;a href="http://eaesthete.files.wordpress.com/2008/03/mcqueen.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://eaesthete.files.wordpress.com/2008/03/mcqueen.jpg" style="cursor: pointer; display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;A&lt;/span&gt;kwarele obok lakieru samochodowego, szyfony obok plexiglassu, kryształowe żyrandole i neony, ogień i śnieżne zamiecie, sztywne pozy i oniryczne figury serpentinaty, fluorescenty obok barw starych fotografii. Hologramy obok żywych ludzi.To tylko fragment całego inwentarza materiałów, z których czerpie jeden z największych brytyjskich projektantów mody – &lt;a href="http://topclassmagazine.com/img/Topclass/Alexander-big0.jpg"&gt;Alexander McQueen&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;Czym różni się rzeźbiarz od projektanta mody? Niczym. Nadawanie kształtu glinie, metalom, drewnu wymaga od artysty tyle samo pomyślunku, zaangażowania i talentu rzemieślniczego co obróbka jedwabiu czy tweedu. McQueen to genialny krawiec i projektant-wizjoner. Bez najmniejszego skrępowania lawiruje między &lt;a href="http://i30.photobucket.com/albums/c345/lilmisspriss888/spring%2007/AlexanderMcQueen1.jpg"&gt;ulegającą rozkładowi organicznością&lt;/a&gt; a &lt;a href="http://www.style.com/slideshows/fashionshows/S2005RTW/AMCQUEEN/RUNWAY/00330f.jpg"&gt;sterylnym syntetykiem godnym space-age’u&lt;/a&gt;. Wierny klasycznemu pięknu Huberta de Givenchy (który tworzył m.in. dla &lt;a href="http://www.monthlyherald.com/vtl_23.jpg"&gt;A. Hepburn&lt;/a&gt;) i buntowniczy jak Giacomo Balla w swoim &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Il vestito antineutrale&lt;/span&gt; (o którym wspomnę później).&lt;br /&gt;Jak mówił Y. Klein: nowy świat domaga się nowego człowieka. Nikomu wcześniej nieznany McQueen spadł jak grom z jasnego nieba i wstąpił (dzięki wstawiennictwu ś.p. Isabelli Blow) w szeregi największych światowych projektantów. Odróżniał się jednak od innych. McQueen początkowo chciał podnieść powieki zaspanych krytyków, widzów, ludzi z ulicy. Pokaz mody nie kończy się na catwalku i modelkach-wieszakach. Ubrania mają dać sygnał do opowiedzenia historii. Pokazy McQueena to nie spektakle teatralne, to &lt;a href="http://farm1.static.flickr.com/198/514645510_0b5be47710_o.jpg"&gt;performances, happeningi i environmenty&lt;/a&gt;. To istny assemblage, gdzie obiekty pozamalarskie, jak żywe motyle i &lt;a href="http://farm4.static.flickr.com/3541/3391063607_47b39fa418_o.jpg"&gt;roboty&lt;/a&gt;, łączą się z idealnie skrojonymi materiałami.&lt;br /&gt;Wielu ludzi trzyma się z daleka od mody, tak jak od sztuki. Jednej zarzuca się niefunkcjonalność, bo jak można chodzić po mieście z maską szermierczą na twarzy, drugiej anestetyzm („i to ma być sztuka?!”). Pojęcie, czy raczej teoria sztuka dla sztuki, jak powszechnie wiadomo, diametralnie zmieniła znaczenie i daleka jest od tej pierwotnej – Cousina czy Przybyszewskiego. Sztuka czysta nie znajduje jednak odzwierciedlenia w pracach McQueena. Moda jest tworem utylitarnym, a więc sprzecznym z  l'art pour l'art. Jak więc wytłumaczyć ekscentryzm w kształcie ubiorów, materiałach, z których są wykonane? Z subiektywnego punktu myślenia, porównam geniusz krzyku McQueena z manifestem Balli.&lt;br /&gt;Jeden z czołowych futurystów Giacomo Balla 11 września 1914 roku napisał &lt;a href="http://www.arslibri.com/016-m.jpg" style="font-style: italic;"&gt;Ubranie antyneutralne&lt;/a&gt;: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Pragnąc wyzwolić swą rasę od neutralności, bojaźliwego niezdecydowania i wahania, negującego pesymizmu i nostalgicznej niemocy romantycznej i zramolałej, od lęków, nadmiernej ostrożności i niezdecydowania.&lt;/span&gt; Ubiór miał więc być krzykliwy i asymetryczny – odważny i nowoczesny. Człowiek myśli tak, jak się ubiera. Zadaniem asymetrii było pokonanie drętwoty i przeciętności tzw. dobrego gustu – przykrych tradycji.&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;M&lt;/span&gt;cQueen dzięki swoim radykalnym pomysłom zdobył anachroniczne już miano &lt;span style="font-style: italic;"&gt;enfant terrible&lt;/span&gt;. Walczy z tandetą, odsuwa historię, a jednocześnie z nią współpracuje (inspiracją była m.in. &lt;a href="http://www.style.com/slideshows/fashionshows/F2008RTW/AMCQUEEN/RUNWAY/00420m.jpg"&gt;kolonizacja brytyjska w Indiach&lt;/a&gt;, czy inwazja brytyjska na Szkocję w XVIII wieku). Tworzy piękno z tego co naturalne i z tego co dalekie od naturalności. Zawsze zachowuje złoty środek, idealne proporcje, nawet wtedy, gdy materiały wydają się być niemożliwe do ułożenia.&lt;br /&gt;&lt;object height="344" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/5KzHaW5K2Q8&amp;amp;hl=en&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/5KzHaW5K2Q8&amp;amp;hl=en&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;Awangardowy ekscentryzm i wyrafinowany tradycjonalizm. Liryczny introwertyzm i sadomasochizm. Pogańska poezja i królewska elegancja.&lt;br /&gt;Talent i perfekcjonizm.&lt;br /&gt;f.&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-3300033955900192531?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/3300033955900192531/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2008/07/akwarele-obok-lakieru-samochodowego.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/3300033955900192531'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/3300033955900192531'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2008/07/akwarele-obok-lakieru-samochodowego.html' title='Génial enfant terrible'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-3032902157915653630</id><published>2008-06-30T00:59:00.011+02:00</published><updated>2011-02-25T14:05:50.707+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sztuka'/><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a href="http://bi.gazeta.pl/im/6/4495/z4495596X.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://bi.gazeta.pl/im/6/4495/z4495596X.jpg" style="cursor: pointer; display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;J&lt;/span&gt;ak co roku pod koniec czerwca w &lt;/span&gt;&lt;span class="blsp-spelling-corrected" id="SPELLING_ERROR_0" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;stolicy&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt; Wielkopolski ma miejsce Międzynarodowy Festiwal Teatralny Malta. Nadmiar wolnego czasu skierował mnie przed ekran komputera, bym przejrzał tegoroczny plan imprezy. Trochę zawiedziony organizowanymi koncertami i inscenizacjami wypatrzyłem coś zupełnie innego. W ramach tzw. &lt;/span&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_1" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;EkoMalty&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt; miała odbyć się konferencja mobilna pt. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-style: italic;"&gt;Miejskie dotleniacze - oazy&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;. Słowo dotleniacz przykuło mój wzrok, a po chwili już wiedziałem, że będę miał do czynienia z Joanną Rajkowską. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Konferencja trwała trzy godziny i &lt;/span&gt;&lt;span class="blsp-spelling-corrected" id="SPELLING_ERROR_2" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;zebrała&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt; garstkę (najwyżej trzydziestu) osób. Pierwsza część odbyła się przed wejściem do C&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;K Zamek, przy ul. Święty Marcin, w ukropie, hałasie i spalinach. Organizatorzy zadbali jednak o nagłośnienie i parasole chroniące nie przed deszczem, lecz słońcem. Przed usadowioną na krzesełkach widownią siedziało gremium w składzie: Joanna Rajkowska, Piotr Bernatowicz (&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-style: italic;"&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_3"&gt;ARTeon&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;), Stach &lt;/span&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_4" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Ruksza&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt; (Galeria Kronika w Bytomiu), Igor Stokfiszewski (&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-style: italic;"&gt;Krytyka Polityczna&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Obawiałem się, czy artystka będzie potrafiła wysłowić się, powiedzieć cokolwiek ciekawego o jej projektach. Po wypowiedziach np. Katarzyny Kozyry takie &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;obawy są jak najbardziej uzasadnione. Rajkowska to świetny obserwator i interpretator. Bardzo sympatyczna, otwarta i &lt;/span&gt;&lt;span class="blsp-spelling-corrected" id="SPELLING_ERROR_5" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;trzeźwo myśląca&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt; artystka. Nawiązała przyjacielski kontakt z widownią i słuchała wnikliwie tego, o czym mówił Bernatowicz czy Ruksza. Niekiedy musiała negować i sprowadzać tok myślenia na jej-właściwą drogę. Nie potakiwała głową na słowa krytyków jak owca.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Zaciekawiła mnie jej teoria: czym jest polityka. Z jednej strony widać walkę z tradycyjnie pojmowaną polityką (udręka z władzami miasta, L. Kaczyńskim, w sprawie &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.palma.art.pl/uploads/Image/archiwum%20fotograficzne/palma_00.jpg" style="font-family: trebuchet ms; font-style: italic;"&gt;Palmy&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt; na rondzie Charles'a de Gaulle'a), z drugiej - autorskie pojęcie polityki jako relacji międzyludzkiej, nawet gdy nie zachodzi jakakolwiek reakcja werbalna i niewerbalna (tak jak zachodziło to w projekcie &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.rajkowska.com/src/oxygenator/d_dotleniacz_01.jpg" style="font-family: trebuchet ms; font-style: italic;"&gt;Dotleniacz&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt; na Placu Grzybowskim w Warszawie). Artystka tłumaczyła, że przychodziła na Plac Grzybowski o szóstej rano, gdy przy jej stawie nie było jeszcze nikogo. "Polityka" zaczęła się wraz z momentem przybycia pierwszych ludzi. Różnych warstw społeczeństwa - od przejezdnych hipisów po staruszki w beretach. Rajkowska jest absolwentką historii sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim i malarstwa na krakowskiej ASP w pracowni Jerzego Nowosielskiego, co w swoich wypowiedziach kilkakrotnie podkreśliła. Może nie tyle, że należała do kręgu jego studentów, ale że Nowosielski nauczył ją podejścia do ciała. Nie cielesne, ale mające z cielesnością związek, ostatnie projekty Rajkowskiej zasługują na uwagę. Wpierw oburzają, kłócą, dzielą, potem oddziałują, przyzwyczajają, aż w końcu jednoczą i stają się integralną częścią przestrzeni publicznej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-style: italic;"&gt;Dotleniacz &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;został, według mnie, nie do końca trafnie porównany przez Bernatowicza z dziełem Christo i Jeanne-Claude &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.utip.info/cheesetoastie/images/artists/christo_gates.jpg" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Gates&lt;/span&gt; &lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;w Central Parku. Idea &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-style: italic;"&gt;Bram&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt; jako land-artu, zwracającego uwagę człowieka na środowisko, czy przestrzeń publiczną jest zaledwie ułamkiem treści projektu Rajkowskiej. Gdzie kontakt międzyludzki? Gdzie imponderabilia obijające się o myśli i ciała przebywających wśród bram? Koncentracja na dziele sztuki - jak w galerii. Może Bernatowicz, jako historyk sztuki musiał coś przywołać? Jednak uważam, że to porównanie było irrelewantne. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Druga część odbyła się w zacienionym już wnętrzu Zamku. Wyświetlone zostały: najpierw slajdy o &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-style: italic;"&gt;Palmie &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;(&lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.palma.art.pl/pages/photo/24" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;tu &lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;można obejrzeć ich projekcję), potem o projekcie &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.rajkowska.com/pl/spacer.php" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Spacer&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;, dokument o &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-style: italic;"&gt;Dotleniaczu&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;, film zatytułowany &lt;/span&gt;&lt;a class="gray" href="http://www.rajkowska.com/pl/maja.php" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Maja Gordon jedzie do Chorzowa&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt; oraz &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.rajkowska.com/pl/upwards.php" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;W górę&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Joanna Rajkowska wywarła na mnie dobre wrażenie, a dzięki tej konferencji poznałem bliżej tajniki jej prac oraz etapy przygotowawcze. Rajkowska prawdopodobnie osiądzie teraz na dłużej w Poznaniu, co może owocować w nowe projekty.&lt;br /&gt;f.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/SGiA6QOmJ5I/AAAAAAAAACw/L-VO_t8xVIQ/s1600-h/P1060141-1.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5217561906585675666" src="http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/SGiA6QOmJ5I/AAAAAAAAACw/L-VO_t8xVIQ/s200/P1060141-1.JPG" style="cursor: pointer; display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/SGiBJ54jMMI/AAAAAAAAAC4/gERTEWpMQ-s/s1600-h/P1060142-1.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5217562175465533634" src="http://1.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/SGiBJ54jMMI/AAAAAAAAAC4/gERTEWpMQ-s/s200/P1060142-1.JPG" style="cursor: pointer; display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/SGiBSMXxe5I/AAAAAAAAADA/Y6pw14PIA8M/s1600-h/P1060132-1.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5217562317867285394" src="http://4.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/SGiBSMXxe5I/AAAAAAAAADA/Y6pw14PIA8M/s200/P1060132-1.JPG" style="cursor: pointer; display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-3032902157915653630?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/3032902157915653630/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2008/06/jak-co-roku-pod-koniec-czerwca-w.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/3032902157915653630'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/3032902157915653630'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2008/06/jak-co-roku-pod-koniec-czerwca-w.html' title=''/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/SGiA6QOmJ5I/AAAAAAAAACw/L-VO_t8xVIQ/s72-c/P1060141-1.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-8336343983717620990</id><published>2008-06-19T20:42:00.011+02:00</published><updated>2010-08-08T15:38:09.363+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sztuka'/><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a href="http://www.houstonmuseumdistrict.org/default/images/Rothko%2002.tif%20for%20emailing.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://www.houstonmuseumdistrict.org/default/images/Rothko%2002.tif%20for%20emailing.jpg" style="cursor: pointer; display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote style="font-family: trebuchet ms; font-style: italic;"&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;N&lt;/span&gt;asze mózgi zaśmiecone są obrazami i tylko sztuka abstrakcyjna może doprowadzić nas na próg boskości.&lt;/blockquote&gt;&lt;div style="font-family: trebuchet ms; text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-size: 78%;"&gt;Dominique de Menil, fragment przemówienia podczas&lt;br /&gt;poświęcenia kaplicy Marka Rothko, 1971&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-8336343983717620990?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/8336343983717620990/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2008/06/n-asze-mzgi-zamiecone-s-obrazami-i.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/8336343983717620990'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/8336343983717620990'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2008/06/n-asze-mzgi-zamiecone-s-obrazami-i.html' title=''/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-7013980461925164862</id><published>2008-06-03T14:58:00.018+02:00</published><updated>2010-08-08T15:39:01.294+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sztuka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Nowy świat domaga się nowego człowieka.</title><content type='html'>&lt;a href="http://www.yvesklein.de/images/symphony.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://www.yvesklein.de/images/symphony.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 180px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 381px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;T&lt;/span&gt;ak brzmiało przesłanie, z którym na arenę międzynarodową wszedł Yves Klein. Jak sam powiadał: wyssał talent malarski z mlekiem matki. Faktycznie traktować można tę wypowiedź dosłownie, bowiem matka Yvesa – &lt;a href="http://www.yveskleinarchives.org/documents/bio_img/hd/28B_MR_800X615.jpg"&gt;Marie Raymond&lt;/a&gt; była czołową przedstawicielką paryskiego informelu, a ojciec &lt;a href="http://www.yveskleinarchives.org/documents/bio_img/hd/28A_FK_800X619.jpg"&gt;Fred Klein&lt;/a&gt; malarzem impresjonistycznym. Spośród tych dwóch kierunków: sztuki figuratywnej i abstrakcyjnej, Yves skłaniał się ku abstrakcyjnemu ujęciu rzeczywistości (rzeczywistości?).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przykładem takiej abstrakcji, a jednocześnie integralną częścią wystaw Kleina była skomponowana przez niego &lt;a href="http://www.artep.net/kam/yves.mp3"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Symfonia Monotoniczna&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; odgrywana wielokrotnie między 1947 a 1961. Kompozycja składała się z dwóch części: pierwszą stanowiło nieprzerwane, 20-minutowe brzmienie akordu D-dur, drugą zaś kolejne 20-minut zupełnej ciszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niedługo przed śmiercią Klein pisał, że &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Symfonia &lt;/span&gt;przypomina jego życie: uwolniona od początku i końca, ograniczona i zarazem wieczna. Symfonia ta to continuum dźwięku i milczenia.&lt;br /&gt;Tę muzyczną kompozycję można porównać z utworem Johna Cage’a pt. 4’33’’ – nazywany utworem ciszy, bowiem przez tytułowe 4 minuty i 33 sekundy nie zostaje zagrany ani jeden dźwięk, a słuchacz jest zmuszony do absorbowania mikrodźwięków z otoczenia. Podobnym utworem jest „0’00’’ ” – który z racji tego, iż nie trwa ani jednej sekundy, nie istnieje.&lt;br /&gt;Często podkreślane jest podobieństwo roli Picassa i Strawińskiego. Tak w przypadku Kleina i Cage’a można odnaleźć przykład identycznej tendencji – ograniczenie środków wyrazu do zupełnego minimum – reductio ad absurdam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jaka jest więc różnica między ciszą Kleina a Cage'a? Kto coś zaproponuje?&lt;br /&gt;f.&lt;br /&gt;&lt;object height="344" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/hUJagb7hL0E&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/hUJagb7hL0E&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-7013980461925164862?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/7013980461925164862/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2008/06/nowy-wiat-domaga-si-nowego-czowieka.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/7013980461925164862'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/7013980461925164862'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2008/06/nowy-wiat-domaga-si-nowego-czowieka.html' title='Nowy świat domaga się nowego człowieka.'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-854989643087912471</id><published>2008-06-02T23:53:00.012+02:00</published><updated>2010-08-08T15:39:17.913+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sztuka'/><title type='text'>'Postrzeganie siebie w czasie odczuwania'  syntetyk = natura</title><content type='html'>&lt;a href="http://sonovista.smugmug.com/photos/179078450-M.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://sonovista.smugmug.com/photos/179078450-M.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 272px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 363px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;P&lt;/span&gt;onad trzy tysiące metrów kwadratowych lustrzanej powierzchni, koszt realizacji: dwieście pięćdziesiąt tysięcy funtów, setki monochromatycznych lamp, jeden artysta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.spiegel.de/img/0,1020,1162146,00.jpg"&gt;Olafur Eliasson&lt;/a&gt; urodził się w 1967 roku w Kopenhadze, studiował tam w Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych, a w 2003 roku na zlecenie londyńskiego Tate Modern zrealizował &lt;a href="http://www.sptimes.com/2004/01/25/images/xlarge/TRA_1_tr25eng11_XAG101_0125.jpg"&gt;The Weather Project&lt;/a&gt; przy wykorzystaniu wyżej wymienionych środków. Trzeba zauważyć, że to czwarta tak ogromna inwestycja w Hali Turbin. Eliassona poprzedzały takie wybitne osobistości jak &lt;a href="http://www.tate.org.uk/modern/exhibitions/bourgeois/images/Louise_bourgeois05_lg.jpg"&gt;Louise Bourgeois&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://news.bbc.co.uk/media/images/40138000/jpg/_40138709_munoz_300x300.jpg"&gt;Juan Muñoz&lt;/a&gt; czy &lt;a href="http://www.tate.org.uk/modern/exhibitions/kapoor/images/new_marsyas02.jpg"&gt;Anish Kapoor&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;Chociaż ten sumienny inwentarz materiałów wskazuje na jakąś instalację w stylu high-tech, Olafur Eliasson pozostaje wierny zjawiskom przyrody. Z jednej strony poprzez syntetyki i osiągnięcia cywilizacji próbuje oddać charakter natury (twórcze mimesis), z drugiej używa materiałów najbliżej z naturą związanych: wody, lodu, ziemi, powietrza. Przykładami tej drugiej drogi w jego twórczości są: &lt;a href="http://www.olafureliasson.net/selected_works/sw_bilder/2005_glacierhouse_3_3.jpg" style="font-style: italic;"&gt;The glacierhouse effect versus the greenhouse effect&lt;/a&gt; z 2005 roku – oszroniona ażurowa konstrukcja, czy &lt;a href="http://www.olafureliasson.net/selected_works/sw_bilder/lava_floor_domage_01.jpg"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Lava floor&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; z 2002 – podłogi galerii wypełnione ziemią wulkaniczną, zastygłą lawą ’A’a.&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;T&lt;/span&gt;he Weather Project to chyba najsłynniejsze dzieło Eliassona. Ukształtowana w Islandii (rodzice artysty pochodzą z Islandii) świadomość gwałtownych zmian, ulotności chwili i nieokiełznania, stała się podstawą formowania sztuki, której tematem jest pogoda. W 1993 roku Eliasson stworzył instalację z drobin wody i światła przypominającą zorzę (&lt;a href="http://www.olafureliasson.net/selected_works/sw_bilder/Beauty.jpg"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Beauty&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;), a w 2003 sztuczną tęczę (&lt;a href="http://www.olafureliasson.net/selected_works/sw_bilder/sonne_statt_1_03.jpg" style="font-style: italic;"&gt;Sonne statt Regen&lt;/a&gt;).&lt;br /&gt;The Weather Project także powstał przy użyciu innych środków niż naturalne. Projekt w Tate, podobnie jak rzeźby i environmenty poprzedników, został przystosowany do rozmiarów olbrzymiej&lt;a href="http://farm1.static.flickr.com/148/433604297_ac6cb2ccfe.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://farm1.static.flickr.com/148/433604297_ac6cb2ccfe.jpg" style="cursor: pointer; float: left; height: 127px; margin: 0pt 10px 10px 0pt; width: 170px;" /&gt;&lt;/a&gt; Turbine Hall. Sufit pokryty lustrami pozwala uczestnikom wystawy zobaczyć siebie i układ innych ludzi „z góry”. Czarne bezkształtne punkty stanowią kontrast dla intensywnej żółci słońca. To zaś skonstruowane zostało za pomocą setek lamp świecących wprost na obszerny okrągły ekran. Ich światło rozprasza wprowadzany do hali dym. Dzięki znajomości efektu Tyndalla blask rozchodzi się po ogromnej przestrzeni. Rozproszony przez koloid jakim jest dym. Wypełnia i dusi.&lt;a href="http://www.eikongraphia.com/wordpress/wp-content/OlafurEliasson_TheWeatherProject%20small.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://www.eikongraphia.com/wordpress/wp-content/OlafurEliasson_TheWeatherProject%20small.jpg" style="cursor: pointer; float: right; height: 219px; margin: 0pt 0pt 10px 10px; width: 147px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;J&lt;/span&gt;ak do tego podejść patrząc na siatkę historii sztuki? Land art, op-art, sztuka efemeryczna, environment? Praca Eliassona sprawia, że granica między tym co sztuczne, a tym co naturalne zostaje zatarta. Dlaczego? Bo Olafur Eliasson wybiera z natury to co najważniejsze i zamyka w przestrzeni galerii. Brak plastikowych drzewek, pasów trawy i ławek. Zachód słońca w czystej postaci. Tworzy nowe okoliczności - zmienia świadomość odbiorcy&lt;br /&gt;i poczucie miejsca. Zdumienie widzów oglądających instalację&lt;br /&gt;w rzeczywistości pozostaje ogromne...&lt;br /&gt;f.&lt;br /&gt;&lt;object height="344" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/-dFOphuPqMo&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/-dFOphuPqMo&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-854989643087912471?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/854989643087912471/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2008/06/postrzeganie-siebie-w-czasie-odczuwania.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/854989643087912471'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/854989643087912471'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2008/06/postrzeganie-siebie-w-czasie-odczuwania.html' title='&apos;Postrzeganie siebie w czasie odczuwania&apos;  syntetyk = natura'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm1.static.flickr.com/148/433604297_ac6cb2ccfe_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-54059827722602413.post-4643164536958497828</id><published>2008-06-02T12:24:00.001+02:00</published><updated>2010-08-08T15:39:42.086+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sztuka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>imponderabilia . Ars longa vita brevis</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/SEPKnTdPU2I/AAAAAAAAAAM/x2pYjLfjGEA/s1600-h/strona+1.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5207228370757047138" src="http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/SEPKnTdPU2I/AAAAAAAAAAM/x2pYjLfjGEA/s320/strona+1.jpg" style="cursor: pointer; display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span class="10ptGeorgia" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;C&lt;/span&gt;hociaż nie pałam miłością do słowa "blog", to nie znajduję lepszego słowa, by określić typ tej strony. Powstała ona z kilku przyczyn: z potrzeby rozrywki, z obsesyjnej żądzy szukania nowego w nowym i nowego w starym, &lt;/span&gt;&lt;span class="10ptGeorgia" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;z groteskowego mesjanizmu,&lt;/span&gt;&lt;span class="10ptGeorgia" style="font-family: trebuchet ms;"&gt; z racji kierunku studiów oraz jak to mówi A. Chylińska - żebym mógł się porządnie wyrzygać. Nie zabraknie zachwytów i nieprzyjemnej krytyki. Wszystko odśrodkowe i oparte na moim &lt;/span&gt;&lt;i style="font-family: trebuchet ms;"&gt;synaísthesis.&lt;br /&gt;Koniec i bomba&lt;br /&gt;A kto chce czytać, ten trąba!&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;f.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #cc33cc; font-weight: bold;"&gt;PS.&lt;/span&gt; pierwsze ciastka do zjedzenia 3 czerwca 2008&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/54059827722602413-4643164536958497828?l=impon.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://impon.blogspot.com/feeds/4643164536958497828/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2008/06/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/4643164536958497828'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/54059827722602413/posts/default/4643164536958497828'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://impon.blogspot.com/2008/06/blog-post.html' title='imponderabilia . Ars longa vita brevis'/><author><name>FLEX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04453204555757553913</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/S-xSCslFJRI/AAAAAAAAAe4/J-tILlom13g/S220/flex.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_Qh7Byhd8Um4/SEPKnTdPU2I/AAAAAAAAAAM/x2pYjLfjGEA/s72-c/strona+1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry></feed>
